Żałość, żałość wszystko żałość...
Wydarzenia na Ukrainie, czy choćby sam weekend który przeminął pokazuje, w jak żałosnym stanie są polskie mediai polityka. Wiadomości podawane tendencyjnie, publicystyka na poziomie rozmowy podmostowych żuli, ciągłe przepychanki, bitewki, wzajemne plunięcia na odległość.
Żałosna obrona przez media lewicowe zachowania Kwaśniewskiego, podawanie uzasadnień pijaństwa byłej głowy państwa redaktorów Stasińskiego, Kublik, Czuchnowskiego, redakcji Trybuny obrażających inteligencje już nawet szympansów w zoo. Te ich wszystkie rozmiękczania, przesuwania, zasłaniania mające tylko jeden cel chronić interesy lewicy.
Z drugiej strony racjonalizowanie przez redakcje Rzeczpospolitej każdej bzdury wypowiedzianej przez Kaczyńskich, przez redaktorów Lisickiego, Semke. Ciągła czujność redaktora Wildstaina na każdą bzdurę z GW. W końcu ekstrema Naszego Dziennika, który bez zbytniego kręcenia udowodni, w zależności od woli Ojczulka Dyrektora, że zając jest tygrysem, a niedźwiedź to tak naprawdę ameba(wiem że przykłady kretyńskie).Ciągłe ekstaza teczkowa, kto kogo jak, po co?
Szkoda Polski jak mawiał klasyk, a mówie to jako młody jeszcze człowiek, student. Szkoda mi mojego kraju, w którym rynsztok płynie głównym nurtem w debacie publicznej. Gdzie większość mediów upodobniła się do Faktu i Tele 5, gdzie pseudoautorytety wypowiadają się o pseudoautorytetach.
Gdzie słowo prawda zatraciło jakikolwiek sens. Powiecie to frazes Chałturniku. Może. Ale co to za życie publiczne, w którym w wolnym państwie nie można już przeczytać, usłyszeć, obejrzeć w mediach mainstimowych czegokolwiek na temat polityki ot tak. Wszystkie artykuły mają drugie dno, trzeba czytać, oglądać słuchać miedzy wierszami. W zależności od tego jak medium jest nastawione w stosunku do sytuacji politycznej.
W mediach lewicowych, rzetelna krytyka lewicy? Krytykujemy, ale...prawica to...
W mediach prawicowych, rzetelna krytyka prawicy? Krytykujemy ale...lewica to...
I tak w kółko podniecanie się tym samym zestawem zgranych kart.Nie będę tu pisał, że się Polski wstydzę(co jest żałosne), że zaraz stąd wyjadę(co jest jeszcze bardziej żałosne), że nie czuję się Polakiem( co jest haniebne). Bo zbyt często słyszy się taką odpowiedź, na ten burdel w życiu publicznym. Napiszę tylko, że szkoda mi Polski jak widzę młodych ludzi w moim wieku pokolenie 30, 20 latków często młodszych, którzy jak już głos w jakiejś sprawie zabiorą, to w momencie starzeją się o lat 40 i wpadają w ten sam dyskurs naszej starej i anchronicznej klasy politycznej, z jej fobiami, wzajemnymi pretensjami, zamykaniem oczu na wspólczesny świat. Nie ukrywam, że sam często wpadam w tą puapkę.
Polska, na koniec użyje znowu frazesu potrzebuje świeżej krwi. Ludzi młodych energicznych, ze świetnymi pomysłami. Których ci u nas dostatek.
A temu towarzystwu żywych trupów, starych ramot od Kwaśniewskich do Kaczyńskich, od Rybińskich do Parandowskich i Michników, od młodych- starych Olejniczaków do Bosaków do Piskorskich już dziękujemy. Obyście jak najszybciej wylądowali na marginesie historii.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)