Blog MW (zespół) Blog MW (zespół)
53
BLOG

Intelektualny hamburger

Blog MW (zespół) Blog MW (zespół) Polityka Obserwuj notkę 1

Pomimo intelektualnej nędzy plan polityczny Ujazdowskiego i spółki wydaje się mieć szanse powodzenia. Styl nowej formacji może doskonale wpisywać się w gusta wyborców, którzy w zdecydowanej większości nie mają żadnych poglądów, nie lubią zajmować stanowiska, ale za to lubią mieć przekonanie moralnej i intelektualnej wyższości na resztą społeczeństwa.

Słusznie pisze JKM na temat dodatku tygodnika POLITYKA "Niezbędnik inteligenta" – jak sama nazwa wskazuje, skierowany do ćwierćinteligentów; nikt bowiem tak nie potrzebuje, by uważano go za "inteligenta" , jak ćwierćinteligent właśnie.

Polska XXI ma być swego rodzaju fabryką idei. Tych za bardzo wprawdzie jeszcze nie widać, ale całemu projektowi towarzyszy magiczna atmosfera oczekiwania na ich nieuchronne nadejście.

Narzekamy przecież często na kryzys ideowości w polityce. Sprowadzamy nasze wyobrażenie polityków, tak z lewa jak i z prawa, do koniunkturalistów, ludzi bez poglądów, przez co będących niezdolnymi do wprowadzenia realnych zmian. Teraz nadchodzi Polska XXI, Polska reform i idei. Taki intelektualny fast food powinien gładko przejść przez gardło elektoratu, bez powyborczej czkawki.

Wbrew nazwie strategia przedkładająca działalność metapolityczną i społeczną nad doraźną akcję wyborczą, a krytyczną refleksję o państwie nad karmienie wyborców tym co chcieliby słyszeć, nie jest typowa dla wieku XXI lecz XIX. Tego rodzaju działalność prowadziła założona w 1893 roku Liga Narodowa, której na przestrzeni 20-30 udało się zdobyć polityczną i kulturalną hegemonię.

Środowisko Ujazdowskiego, zresztą jak każda partia w Polsce, nie ma w swych szeregach osobowości pokroju głównych ideologów LN: Dmowskiego, Balickiego, Popławskiego czy Reymonta i Korfantego. Życzeniowe myślenie, iż grupa zawodowych polityków, na obecną chwilę drugoligowych, przeprowadzi nam intelektualną rzeźnię, można włożyć między bajki. Z dwóch powodów:

1) ideologia “miękkiego konserwatyzmu” czy innymi słowy “nie-lewicowości” nie ma w sobie żadnej „iskry”. Nie jest też niczym nowym, rzekłbym: stare to jak ... okrągły stół. Niezależnie ile rytuałów podkreślających kunszt, rozmach i mądrość tej idei byśmy nad nią nie odprawili, ile „ochów” i „achów” z siebie wydali, niczego to nie zmieni.

Trafnie opisał ją Bronisław Wildstein na przykładzie Tomasz Wołka pisząc o nim, że „powtarza to samo co inni, zaznaczając, że mówi to z pozycji prawicowej”. Środowisko Ujazdowskiego to z kolei grupa umiarkowanych Wołków, takich nie grzeszących nadgorliwością.

Polityczna rola tego rodzaju myślenia odpowiada mniej więcej SD i ZSL w PRL. To znaczy ludzie Ci, tyczy się to również PO, zasadniczo nie są zwolennikami ani federalizacji Europy, ani laicyzacji, skrajnego liberalizmu światopoglądowego czy kompromitowania idei lustracji. Są niejako na obrzeżach Salonu i stosując bierny i słaby opór pozwalają de facto na urzeczywistnieniu się wszystkich wymienionych rzeczy.

Warto sobie uświadomić, że w wielu ważnych głosowaniach: nad traktatem reformującym, wprowadzeniem rodzinnej ulgi podatkowej czy konstytucyjnej ochrony życia stawali oni w jednym szeregu z LiD. Nie jest to dowód na ich postkomunizm, lewicowość. Ci ludzie nie są tam gdzie stało ZOMO, ale sami stoją w rozkroku.

W polityce wewnętrznej program tego środowiska streścić można w słowach „byłoby dobrze gdyby było dobrze”. Świadczy o tym choćby artykuł Rafała Dutkiewicza „Jaka Polska? Widziane z Wrocławia”, jeden z pierwszych na nowym portalu. Tu z kolei mamy do czynienia z umiarkowaną wersją Kononowicza, który, podobnie jak Dutkiewicz, też nie chce w Polsce kryzysu demograficznego, korupcji, przestępczości i wszechwładzy urzędnika, z tym, że oczywiście proponuje radykalniejsze metody :)

2)Intelektualna bezbarwność może być głównym atutem nowej partii. Musimy sobie uświadomić, że jawi się ona jako PO-bis, z tą różnicą, że nie będzie obciążona i częściowo zużyta bagażem sprawowania władzy. Droga „intelektualnych poszukiwań” jest w tym momencie jedyną realną strategią działania,stanowi swego rodzaju zasłonę dymną, bowiem słabość polityczna nowej formacji nie pozwala jej na frontalny atak.

Ujazdowski zapewne pamięta 2005 rok i powstanie Partii Demokratycznej. Kiedy dwóch postkomunistów przeszło do UW, media podniosły straszna wrzawę, skutkiem czego pierwsze sondaże dawały PD około 15 %. Jednak późniejszy brak uczestnictwa tej partii w najważniejszych sporach politycznych szybko sprowadził ją do poziomu 1-2%. W tym przypadku “partia XXI wieku” dysponując potencjałem kilku posłów podzieliłaby los PD i Marka Jurka, nawet jeśli na portalu rodziłyby się teorie i koncepcje śmielsze od Tomasza Gabisia.

W młodej polskiej demokracji, gdzie podziały polityczne, na złość Carlowi Schmittowi, nie odzwierciedlają rzeczywistych podziałów w społeczeństwie, z pewnością jest miejsce na nową formację polityczną. Nie ma jednak żadnego miejsca dla neokonserwatystów, miękkiej prawicy itp. Zużywanie się PiS jak i PO będzie z pewnością postępować, nowa i świeża formacja Ujazdowskiego, choć ideowo wykastrowana, przy odrobinie sprytu ma szansę znaleźć sobie wygodne miejsce w mainstreamie. Dodatkowo, trzeba pamiętać, że zapleczem medialnym dla nowej partii z pewnością może być DZIENNIK, ale to już historia na inną opowieść.

Warto przyglądać się losom Polski XXI gdyż środowisko to skupia w sobie jak soczewka wszystkie problemy, kompleksy i patologie prawicy w Polsce i Europie.

Marcin Białasek student socjologii i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, rzecznik prasowy Młodzieży Wszechpolskiej

Prezentujemy różne nurty myśli opartej na dziedzictwie Narodowej Demokracji. Piszemy swoje blogi, publikujemy w różnych miejscach. Dyskutujemy o naszych poglądach w mediach, w sieci, na kołach naukowych, na konferencjach, na debatach i na ulicy. Jesteśmy członkami Młodzieży Wszechpolskiej.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka