AlbusDumbledore AlbusDumbledore
1274
BLOG

Gazeta Wyborcza o Radziszewskiej. Homoseksualiści w Polsce

AlbusDumbledore AlbusDumbledore Polityka Obserwuj notkę 21

Joanna Piotrowska i Krzysztof Śmiszek - ten ostatni poniekąd sprawca ostatniego zamieszania wokół minister Radziszewskiej, na łamach GW przeprowadzili kolejny już atak na wspomnianą minister ds równości. Zaczynają swój tekst dość mocno:

W podręcznikach szkolnych nie ma: rodzin partnerskich, rozdzielonych, rodziców samotnie wychowujących dzieci, par homoseksualnych, dzieci krzywdzonych. Nie ma biedy, bezrobocia, przemocy.

Na tym, nie wielkim fragmencie, pragnę się skoncentrować i zastanowić nad zestawieniem problemów w nim zawartych przez Piotrowską i Śmiszka. Kronikarski wymóg każe jednak choć w kilku słowach scharakteryzować pełną treść artykułu opublikowanego przez GW.

Szanowni autorzy starannie wypunktowują błędy -wg nich - Radziszewskiej, które minister popełnia na zajmowanym stanowisku. Zarzucają jej, że na rzecz równości i działań równościowych nie robi kompletnie nic. Obrywa przy tym i rząd, który wg autorów tekstu, nie robi kompletnie nic by w jakiś sposób na Radziszewską wpłynąć. Dalej, autorzy kreślą wizję Polski położonej "lata świetlne" w kwestiach równości nie tylko za UE, ale też za takimi państwami jak Albania, Kosowo, Serbia czy Chorwacja. Autorom chodzi o ustawę równościową. Na marginesie czy aby tacy aktywiści równości jak Piotrowska i Śmiszek nie rozpowszechniali w tym miejscu pewnych stereotypów na temat wyżej wymienionych państw? Konkludują swoje wywody "oczywistą oczywistością":

Jeśli nie chcemy być skansenem Europy, czas tę sytuację zmienić, a przede wszystkim czas najwyższy, by zmienić pełnomocnika od równości na taką osobę, która na kwestiach przeciwdziałania dyskryminacji się zna i jest w tej dziedzinie ekspertką/ekspertem, a przede wszystkim na taką, której kwestie równości dyskryminowanych i wykluczonych grup leżą na sercu.
 
 
Stara śpiewka - "Radziszewska musi odejść!"

 
Wróćmy do początku tekstu i cytowanego zdania. Autorzy jawnie i z pełną odpowiedzialnością stawiają równość między takimi kwestiami jak: sprawa związków partnerskich i par homoseksualnych a krzywdzeniem dzieci, biedą i przemocą.
 
Pytam: jak takie zestawienie ma się do panującej rzeczywistości w Polsce?
 
Jaka duża jest skala homoseksualizmu w Polsce w porównaniu do liczby dzieci niedożywionych, głodzonych czy bitych?
 
Jak się ma problem rodzin partnerskich do kwestii rodziców samotni wychowujących dzieci?
 
Czy aby  kwestia - nazwijmy ją - lobby gejów, lesbijek i tym podobnych wiecznie dyskyminowanych i unieszczęśliwianych, poniżanych i źle czujących się w Polsce osobników nie przeszła - nawet w wykonaniu GW - pewnych granic? Ostatnie badania, które brytyjczycy przeprowadzili na ogromnej próbie 450 000 obywateli wskazały, że w jakże oświeconym kraju wg polskich postępowców jakim jest Zjednoczone Królestwo - odsetek homoseksualistów [błąd - mniejszości seksualnych] wynosi 0,5 [błąd - 1,5] procenta. W imieniu jak sporej grupy m.in gejów i lesbijek w Polsce wypowiadają się Piotrowska i Śmiszek?
 



 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka