kanap kanap
403
BLOG

Ewenement - Tusk.

kanap kanap Polityka Obserwuj notkę 4

 

 
Prezes Rady Ministrów prowadzi Platformę ku kolejnemu zwycięstwu. Podając za sondażami, wiktorię ma prawie w kieszeni. W niektórych badaniach - jak to zabawnie ujmują ich autorzy na reprezentatywnej grupie Polaków (zazwyczaj około tysiąca osób) - poparcie sięga pięćdziesięciu procent. Co ciekawe, społeczeństwo przepytane przez tych samych macherów uważa premiera za lenia, ale za to sympatycznego, uroczego, przystojnego, inteligentnego reprezentanta kraju. Główne pytanie brzmi czy sondaż z 9 października2011 r. (prawdopodobny dzień wyborów) potwierdzi zapowiedzi firm zajmujących się wróżeniem.  Jeżeli tak to PO przejdzie do historii, jako pierwsze ugrupowanie, które wygrało dwukrotnie wybory do parlamentu. Żadnemu do tej pory się to nie udało.
 
Dotychczas polskie społeczeństwo zachowywało przynajmniej resztki instynktu samozachowawczego, co pozwalało z nadzieją spojrzeć w przyszłość. Dzisiaj wydaje się, że bardziej od działań ocenianego polityka, niespełnionych deklaracji i większych lub mniejszych kłamstw priorytetem stał się wygląd, uśmiech. Należy jedynie ufać w to, że w porę przyjdzie opamiętanie. Wymiana, co kadencję władzy działa jak oczyszczenie, zmycie brudów lord John Emerich Edward Dalberg stwierdził „Władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie”. I coś w tym jest.Poprzednia ekipa (PiS) tuż po przegranych wyborach w sądach przeszła pomyślnie próbę ognia, wszystkie wizje ówczesnej opozycji nie znalazły odzwierciedlenia w rzeczywistości (głównymi podejrzanymi byli Ziobro i Kaczyński). Niech Platforma przejdzie odświeżenie (afera hazardowa, Smoleńsk, ABW, wyrzucenie szefa CBA itp.).
 
Dodatkowo Donald Tusk doznał chyba rozdwojenia jaźni, po paru chwilach jest wstanie prezentować radykalnie różne wypowiedzi. Doświadczyliśmy tego zjawiska w kwestii o. Tadeusza Rydzyka, zaraz po wystąpieniu zakonnika w euro parlamencie Prezes Rady Ministrów przekonywał, że każdy ma prawo do wypowiedzi, choćby były one idiotyczne, takie są uroki demokracji, aby kilka dni później wygłosić mowę potępiającą „biznesmena” z Torunia i wyrazić swoje wsparcie dla poczynań Ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego zmierzających do ukarania kapłana poruszając Rzym i nuncjusza apostolskiego w Polsce. Odpowiedz z Włoch była dość szybka i ośmieszała pomysłodawców akcji donosu do papieża na ojca dyrektora. Kolejnym przykładem „osobowości wielorakiej” premiera jest wątek związany z szefem PiS. W momencie, kiedy SLD ogłosiło, że chce postawić Kaczyńskiego i Ziobrę przed Trybunałem Stanu głos zabrało nasze „słońce Peru”, autora raportu „tęczowego” Kalisza nazwał nawet „krwawym jastrzębiem”, aby już po kilku dniach przekonywać o swoim wsparciu dla inicjatywy ciągania po trybunale prezesa Prawa i Sprawiedliwości w związku z samobójczą śmiercią Barbary Blidy.   
 
Premier tak szybko zmienia maski i odgrywa różne role, że odnoszę wrażenie o nieuchronnym zagubieniu w sztuce aktorskiej. Zbyt wielka liczba występów na różnych przedstawieniach szkodzi sztuce kamuflażu i niestety to widać. Próbując wykiwać wszystkich komuś poplątały się kończyny i teraz pora ratować się przed upadkiem. Narracja PO o zielonej wyspie i udawanie, że „jest super” zwodzi nie jednego obywatela, niech uwiedzeni przyswoją sobie zwrot Niccolo Machiavellego „Najczęstszy ludzki błąd – nie przewidzieć burzy w piękny czas”. Wtedy nikt nie poczuje się zaskoczony sytuacją po głosowaniu – po wyborach przyjdzie burza, a może tornado!
   
kanap
O mnie kanap

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka