kanap kanap
825
BLOG

Tusk cisnął rękawiczką.

kanap kanap Polityka Obserwuj notkę 12

 

Premier Donald Tusk postanowił przejąć stery kampanii i stać się jej reżyserem. Scenariusz napisał ktoś ze sztabu PO, a dzisiaj mózg partii władzy zaprezentował jego zarysy „Rzucam opozycji wyzwanie, jesteśmy przygotowani do telewizyjnej debaty … - Proponuję, aby w przyszły Poniedziałek stanęli … ”. W dalszej części było coś o uczciwym rozlicznie rządów, co w ustach przedstawiciela Platformy brzmi wyjątkowo cynicznie. Przejawy samo krytyki, merytorycznej debaty mieliśmy podczas wczorajszej dyskusji nad finansami w sejmie. Wtedy premier nie był w stanie nic konkretnego powiedzieć poza arogancją, butą, pomyjami wylewanymi na opozycję - pustka programowa PO stanęła w pełnej krasie.
 
Najlepszym rozwiązaniem dla nieszczęśników z Platformy jest dążenie do maksymalnego natężenia emocji w społeczeństwie, które uniemożliwiłoby niezdecydowanej części obywateli spojrzenie, co takiego obiecał w 2007 roku Tusk, a co zrobił. Mizeria poznawcza dokonań koalicji PO-PSL w zupełności wystarczy, aby odrzucić potok kolejnych obietnic i cudów, jakie to staną się udziałem Polaków jak wygra PO.  
 
Prezes Rady Ministrów mit znakomitego polityka utracił na polu zniszczonej papryki w tamtym tygodniu. W spotkaniu z ludźmi poszkodowanymi przez żywioł nie był w stanie odnieść się do trudnej sytuacji, pomóc. Sam nie spodziewał się jak prości ludzie, „wieśniacy” potrafią przenikliwie zlustrować pozoranta. Tam w starciu nie liczyły się deklaracje, lecz konkrety, z którymi premier miał ogromny problem. Ekipa od PR (pijaru)z sztabu propagandy PO zapewne miała takie samo odczucie, dlatego wizyta w Bytomiu (z poszkodowani przez kopalnie), w której Tusk miał spotkać się z ludem została odwołana. Premier boi się maluczkich za to tchórzami etykietuje wszystkich wkoło. Biblijne wersy o źdźble w oku bliźniego i belce w swoim doskonale ilustrują poczynania wybrańca narodu.
 
Debaty z PO nie mają najmniejszego sensu, wielu ludzi się o tym przekonało i wystarczy wspomnieć spotkanie Balcerowicza z magistrem Rostowskim. Zniesmaczony Balcerowicz bardzo żałował wcześniejszej swojej decyzji. Program transmitowała telewizja, a Minister Finansów wybiegami socjotechnicznymi i łamiąc wcześniej przyjęte założenia (nazywał swojego konkurenta zdrobniale) ośmieszał ekonomistę. Telewidzowie zostali nabici w butelkę, bo jak zwykle niczego z dyskusji się nie dowiedzieli. Kaczyński z pewnością pamięta show z Tuskiem z 2007 roku i pytania o ceny chleba , benzyny, ziemniaków, „kułczaków” itp.
 
Dyskutować można i trzeba z ludźmi poważnymi, rozmowy z PO są jedynie stratą czasu. Jak tak bardzo premier po czterech latach podróży (Peru, Turcja, Indie, Wietnam itp. – ciekawe, co z nich wynikało dla Polski) zapałał chęcią dialogu niech podyskutuje z kierowcami, którzy na własnej skórze odczuwają „Polskę w budowie”, z kibicami zawdzięczającymi D. Tuskowi złą sławę, z rodzicami którzy na podręczniki muszą wydawać ogromne pieniądze itp. itd.    
kanap
O mnie kanap

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka