Wiadomo, na czym stoimy, w Polsce trudno o rzetelny przekaz informacyjny. Jest wiele źródeł (telewizje, rozgłośnie radiowe, Internet, prasa), w których to, co podawane jest za informacje jedynie wprowadza w błąd, myli tropy, ogniskuje uwagę odbiorcy na wydarzeniach błahych, aby przykryć te naprawdę ważne. Manipulacja, czyli „celowo inspirowana interakcja społeczna mająca na celu oszukanie osoby lub grupy ludzi, aby skłonić ich do działania sprzecznego z ich dobrem ” jest działaniem powszechnym. Przykład Hofmana jedynie obrazuje wiarygodność medialnego przekazu. Z przykrością (obejrzałem wczorajszy program „Bez ograniczeń” na Superstacji, dla tych, co nie wiedzą ludzie dzwonią do telewizji i dzielą się swoimi odczuciami) muszę stwierdzić, iż efektywność ogłupiania Polaków jest spora.
Poseł PiS wypowiedział się o parlamentarzystach PSL ich teledysku wyborczym, działaniach w sejmie, głosowaniach sprzecznych z konserwatywnymi wzorcami, do jakich się odwołują. Krytyka dotyczyła faktów nie była pobieżną pyskówką i oceną ludzi na wsi, na co chcą te słowa przekuć życzliwe Prawu i Sprawiedliwości ośrodki! "z PSL-em to jest tak, że te chłopy wyjechali ze swoich miasteczek, wsi, trafili do Warszawy - zdziczeli, zbaranieli: tańczą, śpiewają, głosują za ustawami np. (...) za związkami partnerskimi; chłopy wyjechały ze wsi i kompletnie im odbiło". Z diagnozą rzecznika PiS można się nie zgadzać, może z politykami rządzącej koalicji jest wszystko w porządku, niech głosują jak chcą ideały wypływające z religii teraz to wstecznictwo, ciemnota. Nic to, że ludowcy mogą nawoływać do rzeczowej debaty i jednocześnie publikować jarmarczny, badziewny klip, w którym treści brak.
Wczorajsze wydarzenie jest bardzo przykrym świadectwem braku odporności Polaków na manipulacje, wystarczyło zapytać kilku starszych i mądrzejszych przed kamerami o ocenę słów Adama Hofmana, aby skierować telewidzów na właściwe tory. Stwierdzenie Gebelsa „Szare masy społeczeństwa są zwykle znacznie bardziej prymitywne niż sobie wyobrażamy. Propaganda, zatem musi być przede wszystkim prosta i powtarzana wielokrotnie. Na dalsza metę ten tylko osiągnie podstawowe rezultaty w oddziaływaniu na opinię publiczną, kto potrafi sprowadzić problemy do najprostszej postaci, i kto ma odwagę, żeby zawsze powtarzać je w uproszczonej formie., pomimo sprzeciwu intelektualistów.” wciąż nie zatraciło swojej ważności.
Szkoda, iż wypowiedzią dotyczącą drobnych kwestii przykryto świetne przemówienia Jarosława Kaczyńskiego w Wrocławiu. Jest jednak jedna korzyść z ostatniej akcji, widać co może się stać po debacie, na którą PiS ewentualnie się zgodzi, rozmaite telewizornię wraz z zaproszonymi „ekspertami” zatroszczą się tuż po dyskusji, aby przekonać obywateli jak bardzo opozycja w studiu się skompromitowała. Prawda ekranu mówi o PO-PSL, jako o najlepszych rządach w Polsce jak bardzo mija się to z realiami, niech każdy sam oceni.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)