kanap kanap
712
BLOG

Hipokryzja Morozowskiego

kanap kanap Polityka Obserwuj notkę 4


Co niektórzy dziennikarze potrafią uwłaczać czytelnikom, a czytając ich wywody ma się nieodparte wrażenie, iż adresatem złotych myśli np. Morozowskiego są durnie, półinteligenci. Przypisywane Kurskiemu słowa o ciemnym ludzie, który to kupi wszystko - wielokrotnie dementowane przez europosła - przyświecają najwidoczniej wielu samozwańczym mędrcom w pracy. Inaczej nie można odbierać dzisiaj zamieszczonej rozmowy z tytułowym bohaterem. Obłuda Morozowskiego najzwyczajniej kuje w oczy.

Wzór bezstronności dyskredytuje Dorotę Gawryluk (Polsat), która wraz z Andrzejem Godlewskim (TVP) poprowadziła wczorajszy wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. Otóż konserwatywne poglądy dziennikarki w oczach Morozowskiego dyskwalifikują pracownicę Polsatu "... jedną z prowadzących debatę jest pani Dorota Gawryluk. Znana ze swoich prawicowych sympatii. ...Oczywiście, każdy dziennikarz ma prawo mieć takie poglądy, jakie chce. Po pani Gawryluk trudno mi było się spodziewać, żeby była napastliwa czy złośliwa wobec Kaczyńskiego." (uwaga w tekście internetowym chochlik ukradł wyraz "prawicowych", który jest w wydaniu papierowym).Sympatie lewacko-liberalne są słuszne, reszta niepoprawnych politycznie nie ma prawa do uczciwego funkcjonowania w mediach, rzetelnej oceny ich pracy, a priori wiadomo, iż będzie marna. To zapewne wynika z liberalnej wolności, aż nie chce wiedzieć skąd te wzorce (PZPR?).

Podczas lektury rozmowy z publicystą TVN kilka wyrazów kłębiło mi się w głowie: dwólicowość, fałsz, hipokryzja, zakłamanie, nieszczerość, podłość to najbardziej wyważone z nich. Po krytyce Doroty Gawryluk, Kaczyńskiego Morozowski płynnie przeszedł do wygłaszania panegiryków na cześć jaśnie nam panującego Donalda "... Lider PO przez ostatnie cztery lata poczynił zresztą jeszcze większe postępy w PR-owskiej umiejętności radzenia sobie w stresującej sytuacji: w kontaktach jeden na jeden. Natomiast Jarosław Kaczyński stoi w miejscu.". Szkoda, że już nie ma "Antysalonu Ziemkiewicza", pamiętam jak prawicowi dziennikarze ubolewali nad tchórzostwem premiera Tuska, który mając spętane nogi strachem nie może przyjść porozmawiać z nie swoimi. Pan Andrzej publicysta TVN zapomniał dodać, że to w spotkaniach z dziennikarzami TVN Prezes Rady Ministrów ma się rozumieć tak się wyrobił, bo z kim innym. Co jest zaprzeczeniem jego teorii o sympatiach dziennikarzy i prawie do wywiadu, pokrótce sympatyzujesz z PO nie masz prawa na dyskusję z ludźmi tej partii.

Z tych szczerych wyznań Morozowskiego można wyciągnąć nieprawidłowe wnioski np. o tym, iż zaproszeni politycy z lewicy i Platformy w TVN odgrywają jedynie przedstawienie, gdyż dziennikarz sympatyzujący z PO, SLD nie może fair przeprowadzić rozmowy ze względu na swoje skrzywienie osobiste wynikające z bliskości do partii. A program taki może być jedynie pokazem łaszenia się do gościa. Wymięcie mi pracowników stacji ITI o poglądach konserwatywnych? Oglądając TVN24 jedynie mam problemy z Rymanowskim.

kanap
O mnie kanap

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka