Waldemar Kuczyński ekonomista, publicysta w moim rankingu ludzi zawistnych zajmuje jedno z czołowych pozycji. Zwroty, jakimi operuje w opisywaniu Prawa i Sprawiedliwości pewnie posłużyłyby do zdefiniowania, co kryje się pod określeniem język nienawiści. Niepojęta wrogość przemawia do czytelnika z publikacji Kuczyńskiego. Dyskurs wykluczenia, w kontekście tego, co wydarzyło się w Łodzi jest plugawy, odpychający. Przecież wtedy to mogliśmy przekonać się naocznie, że słowa tak jak pociski potrafią ranić, a nawet zabijać. Broniąc III RP, której kontynuatorką jest PO, bohater notki dawno pozbył się wszelkich hamulców. Prawda w niczym mu nie przeszkadza, aby ferować bzdurne sądy i stawiać nawet najgłupsze tezy. Z dzisiejszego wyrobu Kuczyńskiego dla portalu „wp.pl” pt „PiS-owscy komisarze przeprowadzali czystki” wybrałem te najzuchwalsze, promieniujące fałszem:
„Bracia Kaczyńscy zyskali w roku 2005 władzę ogromną, taką, jakiej nie miał nikt po roku 1989, aż do dziś.”
Platforma takiej władzy ma się rozumieć nie posiada. Sami bezpartyjni, bezideowi, apolityczni.
„Ten byt miał większość w parlamencie i przez długi czas dyktatorską rolę w koalicji trzymanej batem groźby rozwiązania sejmu”
A prawda jest taka, że Samoobrona wychodziła z 2 razy z koalicji, LPR też występował tak wyglądała silna władza, mniejszościowa większość.
„Jedną z metod było "odzyskiwanie" urzędów oraz władz, które powinny być niezależne, czy apolityczne. Odzyskiwanie odbywało się na przykład przez usuwanie "złogów gierkowskich" i im podobnych w mediach publicznych. Robili to nasłani tam PiS-owscy w istocie komisarze, formalnie i tym, lepiej, gdy bezpartyjni. Złogi usuwano też z prokuratur, służb specjalnych, czy ministerstw”
Tego to nawet boję się komentować.
„…mechanizm, niby demokratyczny, kontrolowałaby wszystkie władze i z czasem wszystkie niezależne ośrodki opinii i wpływu. I to się pomału działo, dotykając także Trybunału Konstytucyjnego oraz Rady Polityki Pieniężnej.”
Bo jak się rozumie rządy w latach 2005-2007 były niby demokratyczne, niby respektowane przez zagraniczne państwa, wszystko działało na niby. Takie to były niby rządy.
Na koniec jeszcze fragment o zielsku „…te instytucje, jak wiele innych zostały zachwaszczone treścią czwartej RP…” obok tych wywodów w treści Kuczyński dotyka kwestii prof. Zyty Gilowskiej, co w moim zrozumieniu artykułu (może się mylę) jest zachętą do wyrwania chwast z RPP. A może tutaj będzie pomocny urywek filmu „Psy2”, któż to wie, pewnie jedynie Ryszard C. ?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)