Przed kancelarią Prezesa Rady Ministrów w desperackim ruchu 49 letni mężczyzna targnął się na własne życie. Oblewając się łatwopalną substancją niewątpliwie chciał radykalnie zaprotestować. Przed czym, kogo uważał za odpowiedzialnego kłopotów i zdarzeń, jakie stały się jego udziałem? Na te pytania odpowiedź znajduje się w pozostawionym przez niedoszłego samobójcę liście, ale również miejsce samospalenia ni e było przypadkowe i wiele wyjaśnia – siedziba premiera Polski.
Obszerne fragmenty z listu już ukazały się w internecie są one przykrym świadectwem rozgoryczonego Platformą Obywatelską byłego sympatyka i wyborcy tej partii. Wczytując się w treść z świadomością, że człowieka, który to pisał już wtedy podjął decyzję o odebraniu sobie życia, aż ciarki przechodzą. Koleje wydarzeń, w jakich wziął udział bohater dzisiejszego dnia przypominają sytuację byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego i fazę wstępną „afery hazardowej”. Po ujawnieniu sprawy, Kamiński długo nie cieszy się pracą. Tutaj także 49 letni mężczyzna traci posadę po tym jak usiłuje ujawnić nieprawidłowości w urzędzie skarbowym. Analogicznie nagroda jest identyczna- wyrzucenie na zbity pysk z wilczym biletem.
Za puentę niech posłuży cytat z listu człowieka, który postanowił dzisiaj przed kancelarią Prezesa Rady Ministrów odebrać sobie życie: „… W ramach kampanii wyborczej jeździ Pan po kraju i opowiada obywatelom, co zrobiliście i co zamierzacie zrobić dla ich dobra. Mam do Pana prośbę, niech pojedzie Pan do miejscowości Tokarnia w powiecie myślenickim i wyjaśni Pan mojej żonie i dzieciom, które tam przebywają, dlaczego, nie mają już ojca i powie im, patrząc przy tym głęboko w oczy, że jest to moja wina, a wy zrobiliście wszystko dobrze, zgodnie z prawem oraz poczuciem sprawiedliwości społecznej. Pozdrawiam Pana i życzę dobrego samopoczucia z tego, co do tej pory zrobiliście dla obywateli tego kraju, szczególnie dla mnie i dla mojej rodziny….”.
PS. Tytuły informacje na stronie „Onet.pl” w tym temacie z godziny 22: 48: „Cymański tego jeszcze nie było to dramat”, „Nie wierzę w państwo ani polityków”, „Podpalił się przed KPRM. Wysyłał listy do PiS”, „samo podpalenie, Kaczyński na Jasnej Górze ”. Jednym słowem rzetelne informacje. PiS powiązany z samobójstwem?


Komentarze
Pokaż komentarze (6)