Partia Kaczyńskiego po raz szósty doznała porażki. Media zadowolone chwilowo usiłują odrobić nadszarpnięty - angażem po jednej ze stron – wizerunek. Nieco pokryty kują władze, a potem wrócą do tego, co lubią, czyli zaproponują telewidzom fantasmagorie o zielonej wyspie i budującej się ojczyźnie, raj na ziemi znany, jako Polska.
Rysę na dobrym samopoczuciu sympatyków zielonej wyspy i peruwiańskiej czapki stanowi Palikot. Wyhodowany przez Donalda Tuska wprowadził do Sejmu oddział ludzi jednego tematu i tak w obliczu szalejącego kryzysu problemem wiodącym w Polsce stał się sejmowy krzyż.
Podle przedstawiają się dni po wyborach, a może być jeszcze gorzej. Obserwując sceny z Włoch gdzie banda tzw. „niezadowolonych” barbarzyńców splądrowała świątynię oraz zniszczyła figurę Matki Bożej stwierdzam lewactwo wypełzło z ciemnych zakamarków i teraz pokazuje, co znaczy poszanowanie czyichś przekonań.
W cieniu antyklerykałów i ich dość ubogiej wizji nowoczesnego państwa decyduje się sprawa bardzo ważna, mianowicie jak PiS zareaguje na wynik wyborów. Wprowadzi zmiany w swoim działaniu czy nie. Uzna prawdę oczywistą, która brzmi, że kampania w demokratycznym państwie zaczyna się od pierwszego dnia po wyborach czy będą trwonić czas oczekując kolejnej bitwy tuż przed elekcją.
Wyobrażenie pokonanej formacji o sposobie funkcjonowania poznamy już teraz. Z chwilą zgłoszenia kandydata na wicemarszałka sejmu, po przedstawionej postaci dojrzymy wizję Prawa i Sprawiedliwości. Czy ma być to partia dynamiczna, prężna, mocna, przekonująca a może nijaka, bierna, mało wyrazista, licha. Wystawiając Marka Kuchcińskiego - chyba bardziej bezbarwnego i nieciekawego kandydata nie można desygnował – PiS jednoznacznie obierze kierunek na mieliznę.
Jak ułomna jest pamięć wśród członków opozycji - ugrupowanie, które powstało na fali popularności uzyskanej przez Lecha Kaczyńskiego podczas pełnienia przez niego funkcji ministra sprawiedliwości, było wyraziste, barwne i bezkompromisowe. Lech Kaczyński wprost mówił, co mu się nie podoba, niech przykładem będzie wywiad z Moniką Olejnik, w którym dostało się prowadzącej. Obecnie wizja partii jest nie spójna, a ludzie szarzy, bezbarwni typu Błaszczak, Kuchciński, Czarnecki wprowadzają niepotrzebnie dysonans poznawczy.
Przyszedł czas na zmiany, niezbędne do drogi na przód. Ludzie typu Przemysław Wipler, Adam Hofman, Piotr Naimski, Ujazdowski powinni tworzyć obraz nowoczesnego ugrupowania, sprawnej machiny zarządzanej przez Jarosława Kaczyńskiego. Odmienne ruchy doprowadzą na mieliznę. Wkrótce okaże się, jaką decyzje podjęto, czy pozostanie Ponuro i Szaro?


Komentarze
Pokaż komentarze (7)