Marcin Krupka Marcin Krupka
112
BLOG

O czerwonej symbolice...

Marcin Krupka Marcin Krupka Polityka Obserwuj notkę 1

Cóż za czasy dziś nastały!
W których to czerwone psy.
Przywracane są do chwały,
Powracają jak złe sny.

Te, co kiedyś już uśpione,
Te, co nie miały już wstać.
Dziś przez głupców są budzone,
Flagi z psami będą tkać.

Obwiążą się nimi cali ,
Znów czerwony przejdzie tłum.
Zaśpiewa pieśń co psa chwali,
W której pies to ludu kum.

Nikt im tego nie zabroni,
Przecież wolność słowa jest.
Lecz, kto głupców uświadomi?
Że zbrodniarzem był ten pies!

Mało tego- kraju katem!
W którym żyją głupcy ci.
Który, pies, czerwonym batem,
Tłukł przez niezliczone dni!

A ja spytam: W imię czego?
Nosisz na swej piersi psa?
Chciałem nosić coś modnego,
Taką mi odpowiedź da!

Wtedy ja go słownym błotem,
Rzucę prosto w głupi łeb.
A, następnie sierpem, młotem,
Wygonie na ruski step!

Niech pouczy się historii,
Niech poczyta o tych psach,
Co, spod czerwonej chorągwi,
Nieśli przemoc, śmierć i strach.

Niechaj czerwona zaraza,
Świat nasz na zawsze opuści!
Niech się więcej nie odradza,
Niech zginie w piekła czeluści!

 

 

 

 

 

Wiersz ten powstał w listopadzie 2009 r.. Głośno było wtedy o ustawie zakazującej używanie symboli totalitarnych, w tym także komunistycznych jako np. nadruków na koszulki. Jest rzeczą absolutnie oczywistą, że koszulka z Che Guevarą, napisem CCCP, czy sierpem i młotem, jest tym samym, co koszulka z podobizną Adolfa Hitlera, czy swastyką. Oba te totalitaryzmy odpowiadają za śmierć milionów osób, co więcej, Hitler i nazizm ma na swym koncie mniej ofiar niż Stalin i komunizm! Do jakiego w takim razie wniosku można dojść, widząc polityków lewicy w koszulkach kubańskiego "rewolucjo-mordercy", oburzających się na ten zakaz, krzycząc o wolności poglądów. Czy w takim razie jedno zło (nazizm) należy jak najbardziej potępiać i surowo karać za noszenie jego symboli, a drugie (komunizm) to już niekoniecznie?

Niech każdy odpowie sobie według własnego sumienia, ja jestem przeciw!

Pozdrawiam serdecznie!

Pochodzę z Leszna, z rodziny o korzeniach czeskich (sprawa Konrada Krupki w XVI w. oskarżonego o herezje,działacz reformacyjny, który wraz z rodziną musiał opuścić Czechy jako zwolennik Jana Husa, jego kuzyn Melchior Krupka- senator I Rzeczypospolitej, uczestnik Konfederacji Warszawskiej, Konrad Krupka-syn Konrada, sekretarz królewski).Pradziadek Konrada Starszego i Melchiora to Stanisław Morsztyn, który to był praprapradziadkiem poety Jana A.Morsztyna. Co za tym idzie, ród mój jest "po kądzieli" spokrewniony z takimi rodami polskimi jak np. Czartoryscy, czy Poniatowscy. Mój prapradziadek Józef Krupka został zesłany w 1939 roku do Tomaszowa Mazowieckiego przez to, że pełnił funkcje prezesa Organizacji Polaków na ziemiach niemieckich im. św. Stanisława Kostki. Ocalał od roztrzelania, tylko dzięki temu, że syn jego, a mój pradziad Stanisław Krupka poślubił wpływową jak na tamte czasy niemke Gertrud Fengler. Sam pradziadek działał w konspiracji, organizując w mieszkaniu (w którym do dnia dzisiejszego mieszkam) potajemne msze, komunie, śluby,potajemną edukacje. Mieszkanie te było także schronieniem dla ludności żydowskiej oraz polskiej (najważniejszym gościem był delegat Rządu Polskiego na Kraj ds.oświaty Edward Serwański). Jako właściciel piekarni, dostarczał żywność głodującym. Po wojnie władza komunistyczna oczywiście odebrała mu piekarnie. Pradziadek, jako dawny harcerz (prawdziwego, patriotycznego, przedwojennego harcerstwa) i aktywny działacz ND wychowywał mojego ojca, wpajając mu najlepsze wartości tamtych lat. Wychował także swojego syna, a mego wuja prof. Teodora Krupkowskiego (właść. Teodora Krupkę), fizyka, wykładowce Uniwersytetu Warszawskiego, przyjaciela Stanisława Grochowiaka i prof. Jacka Łukasiewicza (wszyscy Oni pochodzili z jednego podwórka). W duchu katolicko-narodowym zostałem wychowany również ja, reprezentując poglądy w współczesnym świecie nazwane "ciemnogrodem" i zacofaniem. Mam 18 lat, jestem uczniem klasy maturalnej.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka