Marcin Krupka Marcin Krupka
1888
BLOG

Lewicowi faszyści przeciwko narodowcom i patriotom!

Marcin Krupka Marcin Krupka Polityka Obserwuj notkę 5

Aby nazwać patriotę czy narodowca faszystą trzeba być albo upośledzonym intelektualnie albo być niedouczonym kmiotkiem. Żaden prawdziwy nacjonalista nie jest faszystą, sam nacjonalizm jest jedynie wyższą formą patriotyzmu. Pomyślcie lewaki, jak młody człowiek, patriota, narodowiec, kochający swoją ojczyznę, może wyznawać idee np. Adolfa Hitlera, człowieka, który pragnął zlikwidowania naszej ojczyzny, człowieka, który mordował przedwojenne elity intelektualne narodu polskiego, wkońcu człowieka, którego głównymi wrogami byli… POLSCY NARODOWCY i PATRIOCI!(Oni przecież stawiali mu opór). Ten, który nazywa się nacjonalistą i nosi swastykę obok orła białego, jest po prostu niedouczonym głupcem. Jednak nazywanie faszystami prawicowych konserwatystów to już niestety norma. Wszyscy, którzy nie zgadzają się na legalizację homosiów, na legalną aborcję i innych chorych urojeń Zachodu, a którzy przywiązani są do tradycji i narodowych wartości stają się od razu faszystami. Co więcej, faszyści, naziści to lewica, której daleko do prawicowych ideałów, tak więc brawo! Brawo dla lewusów za pokazywanie swojej głupoty i niewiedzy, brawo za nieznajomość historii i znaczenia tego słowa. Intelektualiści cha cha. To tak nawiasem, w celu wyjaśnienia wszystkim tym, którzy popierają hasło „PATRIOTYZM-TAK, NACJONALIZM- NIE!”.

Dzisiejszy Marsz Niepodległości, zorganizowany przez patriotów i nacjonalistów z ONR i MW, został zablokowany przez lewackich (jak ich to debile nazywają) antyfaszystów. Bzdura! Marsz Niepodległości został zatrzymany przez największych faszystów dzisiejszego świata, faszystów narzucając poprawność polityczną i antypolskość, faszystów krzyczących o tolerancji dla homosiów, a nawołujących do zniszczenia narodowo-patriotycznych organizacji, a nawet chcących zabronić oddawania słusznej czci Romanowi Dmowskiemu! Faszystów największej antypolskiego pachołka Adama Michnika. On to nawoływał młodych lewaków do wygwizdania dzisiejszego, legalnego marszu. On opluwa pamięć i godność powstańców polskich, głównie Warszawskich. On ściska się i całuje z byłymi ubekami, z Jaruzelskim czy Kiszczakiem, komunistycznymi zbrodniarzami. On, guru, stał dziś za organizacją antyniepodległościowego marszu. 10.11.2010 został odznaczony przez prezydenta (tylko nie wiem już jakiego kraju, bo na bycie polskim prezydentem najwidoczniej nie zasługuje) Komorowskiego najstarszym i najbardziej cennym odznaczeniem RP. To jest hańba i wstyd! No chyba, że faszyzm i totalitarna poprawność polityczna jest bliska PO.

Kolejna sprawa. Pamiętam jak policja rozpędzała osoby sprzeciwiające się paradzie homków. Tłumaczono to faktem, że ta obrzydliwa defilada zboków jest legalna i przejdzie bez problemu przez wyznaczone przez siebie drogi. To ja się pytam dziś, dlaczego policja nie reagowała, kiedy to lewicowi faszyści blokowali trasę patriotów? Dlaczego grupka anarcholi nie została rozpędzona, tak jak przeciwnicy parad homo? Dlaczego parę miesięcy temu faszyści bili pod krzyżem babcie i gasili na nich papierosy, dlaczego pili przy mundurowych alkohol i nikt im nic nie zrobił? Trochę mi to śmierdzi. Czyżby policja działała na zlecenie faszystowskich władz stolicy, chcących również likwidacji narodowych wartości, które przeszkadzają liberałom we wprowadzeniu w Polsce totalitaryzmu poprawności politycznej i laickości państwa?(bo przecież co Unia nakaże, to Bronek z Donkiem zrobią). Mam takie wrażenie.

Kończąc. Dumą mnie napawa, gdy widzę moich rówieśników i osoby o kilka lat ode mnie starsze, bądź też młodsze, wykrzykujące hasło: BÓG, HONOR, OJCZYZNA! Cieszę się, gdy słyszę utwory hiphopowe o tematyce narodowej, znanych i lubianych składów tj. Zipera, Hemp Gru czy Zjednoczony Ursynów. Tymi kawałkami trafiają do młodych słuchaczy w całej Polsce, krzewiąc patriotyzm i poczucie dumy z bycia polakiem. Jestem dumny z akcji kibiców Lecha Poznań (na trybunach rozciągnęli wielki transparent z cytatem i podobizną Romana Dmowskiego), czy też kibiców Legii ( na trybunach umieścili wizerunek Chrystusa z napisem: BOŻE CHROŃ FANATYKÓW, popierając tym samym atakowanych przez lewicowo-faszystowskie bojówki osoby domagające się pozostawienia krzyża pod Pałacem Prezydenckim). Wiem, że duch polskości będzie trwał w naszym narodzie, w młodym pokoleniu, a patriotyzm i wartości piękniejsze od tych zachodnioeuropejskich zmotywują polaków do przeciwstawienia się faszyzmowi lewicy!

 

Pochodzę z Leszna, z rodziny o korzeniach czeskich (sprawa Konrada Krupki w XVI w. oskarżonego o herezje,działacz reformacyjny, który wraz z rodziną musiał opuścić Czechy jako zwolennik Jana Husa, jego kuzyn Melchior Krupka- senator I Rzeczypospolitej, uczestnik Konfederacji Warszawskiej, Konrad Krupka-syn Konrada, sekretarz królewski).Pradziadek Konrada Starszego i Melchiora to Stanisław Morsztyn, który to był praprapradziadkiem poety Jana A.Morsztyna. Co za tym idzie, ród mój jest "po kądzieli" spokrewniony z takimi rodami polskimi jak np. Czartoryscy, czy Poniatowscy. Mój prapradziadek Józef Krupka został zesłany w 1939 roku do Tomaszowa Mazowieckiego przez to, że pełnił funkcje prezesa Organizacji Polaków na ziemiach niemieckich im. św. Stanisława Kostki. Ocalał od roztrzelania, tylko dzięki temu, że syn jego, a mój pradziad Stanisław Krupka poślubił wpływową jak na tamte czasy niemke Gertrud Fengler. Sam pradziadek działał w konspiracji, organizując w mieszkaniu (w którym do dnia dzisiejszego mieszkam) potajemne msze, komunie, śluby,potajemną edukacje. Mieszkanie te było także schronieniem dla ludności żydowskiej oraz polskiej (najważniejszym gościem był delegat Rządu Polskiego na Kraj ds.oświaty Edward Serwański). Jako właściciel piekarni, dostarczał żywność głodującym. Po wojnie władza komunistyczna oczywiście odebrała mu piekarnie. Pradziadek, jako dawny harcerz (prawdziwego, patriotycznego, przedwojennego harcerstwa) i aktywny działacz ND wychowywał mojego ojca, wpajając mu najlepsze wartości tamtych lat. Wychował także swojego syna, a mego wuja prof. Teodora Krupkowskiego (właść. Teodora Krupkę), fizyka, wykładowce Uniwersytetu Warszawskiego, przyjaciela Stanisława Grochowiaka i prof. Jacka Łukasiewicza (wszyscy Oni pochodzili z jednego podwórka). W duchu katolicko-narodowym zostałem wychowany również ja, reprezentując poglądy w współczesnym świecie nazwane "ciemnogrodem" i zacofaniem. Mam 18 lat, jestem uczniem klasy maturalnej.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka