Źli ludzie krytykują PiS i Jarosława Kaczyńskiego, że twardy elektorat partia ma. No to myślę sobie, że lepiej twardy niż sflaczały, miękki i modelinowy do lepienia - mieć...twardy znaczy mieć lepiej...czy nie...
Ja na swoim blogu stały "elektorat" mam i tylko, kiedy problem medialny poruszam - to "elektorat" się rusza. Ale ja łez nie leję, że sondażowe słupki wahania mają... wszystko zależy, kto i po co do "elektoratu" zwraca się... i czego elektorat domaga się...
No to chyba i Platorma Obywatelska inaczej pojmowana przez jej członków tak samo ma...
Jak jakiś nośny cośny klimat jest - to i elektorat obywatelskiej rośnie w siłę...
Ale mam nadzieję, że PiS nie martwi się tym sztywnym moherowym czynnikiem ludzkim - lepiej wiedzieć, że stoi się na twardych podwalinach...niż na ruchomych piaskach...złudnych, jak każdy wie...;)
P.S.
"sztywnemu elektoratowi", który dokonuje takiego "mojego" wyboru serdecznie dziękuję i kłaniam się nisko.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)