iluminacja iluminacja
335
BLOG

Straszny sen Michałka Donaldowego

iluminacja iluminacja Polityka Obserwuj notkę 2

Syn Michał prowadzi męską rozmowę z tatą Donaldem. Schodzi na politykę. Dzieciak, choć dorosły, chce wiedzieć, co to jest ta polityka, przez którą - jak trąbią media - rozpada się polska rodzina...czy przez jej brak... Ojciec obrazowo wytłumaczyć synowi chce, więc przykład ich własnej jemu podaje, choć nie jest pewnien, czy na pewno to dobry przykład jest...

- Ja zarabiam pieniądze, więc jestem kapitalizmem, kapitalistą znaczy. Twoja matka je wydaje, bo siedzi i nic nie robi, czyli jest rządem. Gosposia to klasa robotnicza, co robi przy rządzie na umowie śmieciowej i śmieciowe, znaczy najniższe wynagrodzenie dostaje. Ty Michale jesteś narodem polskim, bo przedsiębiorczością się wykazujesz jak polscy obywatele w kryzysie i dbasz o rozwój zielonej wyspy, na której mieszkasz. Mieszkamy znaczy MY - bo przecież nie prości rodacy... prostacy znaczy... ciemny lud...ciemnogród... czy jak kto zwie...Twoja młodsza siostrzyczka jest naszą przyszłością, bo bloga prowadzi - czyli do ludzi wychodzi i o PR dba - znaczy do rządu czy rządzenia predyspozycje ma, na uczelni wykłada modę - czyli celebrytką jest... znaczy gówno robi... znaczy dobrze się bawi i w stołek bąki puszcza - sorki za bąki, synku, wiesz... za cudze się dobrze bawi jak to celebrytka polska ma, bo swoje mocno dzierży w dłoni niczym berło...No i te kwalifikacje do rządu czy rządzenia nie tylko ma, ale i szlifuje...Rozumiesz już Michałku?  Nie bardzo kumasz brachu, tak? Jak Pawełek ten co wiesz...Zresztą, co ja ci będę chłopie do głowy łopata kładł. Idź połóż się spać - może sen rozjaśni ci w głowie, bo w gałę nie haraczesz to nic nie wybiegasz teraz i nie wyskaczesz, chłopaku ty mój. Kładź się spać. We śnie wszystko proste jest....Bo życie to sen wariata, synu...hehehe...dobre, no nie?...Bo nie twego ojca...hahaha... 

W nocy Michał się przebudził. Koszmary nie dały mu spać. Śniło mu się, że loty kwietniowe przełożono i to ojciec jego poleciał 10 kwietnia i to z wujkiem Bronkiem... Zerwał się zlany potem, kiedy prezydent Lech Kaczyński i premier Jarosław Kaczyński stanęli u niego w drzwiach i powiedzieli: Zbieraj się Michał. Tomasz Kaczmarek czeka z Antonim Macierewiczem. Odparwią cię czy wyprawią, wiesz...do Smoleńska lecisz spotkać się z Putinem...TU-154 czeka. Rosjanie wyremontowali wraka po katastrofie twojego ojca 10 kwietnia... Czy usunęli trotyl, pytasz...Jaki trotyl - śmiejąc się Jarosław rzekł...żadnego trotylu na tupolewie ani w nim nigdy nie było, nie ma...hihihi...nie będzie...hahaha...             

 

Blady i drążcy leci Michał do ojca, żeby podzielić się snem i strachem. Puka do drzwi raz i drugi. Cisza. Wchodzi do sypialni, bo lęki jakieś ma. No i chce szybko jeszcze ojcu powiedzieć, że już zrozumiał w tym śnie, co to ta polityka jest. Patrzy a matka sama śpi. Ojca nie ma. Kurcze, myśli, który dzisiaj jest...bo jak 10 kwietnia to poleciał...Cały drży. Chwiejnym krokiem idzie do gosposi drzwi...Pocieszenia chce poszukać u jej piersi i przy jej łonie, jak to czasem czyni, a co nic nie kosztuje...I radość wielka, kiedy otwiera do gosposi drzwi:  O Boże, dziękuję ci, że znalazł się ojciec... I że nie poleciał 10 kwietnia z wujkiem Bronkiem - i sam też nie...I co tam, że się trochę zapomniał - widać tak ma we krwi...I ja mam to po nim, co widać na lotnisku i w ambergolandzie łącznie pisanych...Ufff...No to mogę już wracać spać...Ale się najadłem strachu, k.mać...

Rano przy śniadaniu Donald ojciec pyta:

- No i co tam Michale, wiesz już, co to synu ta polityka?

Na co radośnie i dumnie synek ojcu odpowiada:

- Naśniło mi się tyle tata, że więcej wiem, niż żeś mi zadał...I nie uwierzysz, ileż to można się nauczyć we śnie...hehehe...Teraz to się śmieję, ale w tym śnie, to ech... Polityka, ojcze, to jest wtedy, gdy kapitalista pieprzy klasę robotniczą, kiedy rząd śpi - mając w nosie naród i przyszłość gównianą...I jeszcze ojcze się nauczyłem, że polityka to jest wtedy, kiedy trzymasz się sztywno planu i lecisz w kierunkui Smoleńska 7 kwietnia, a  Lech Kaczyński trzy dni póżniej...Bo gdybyś nie trzymał się tak tej polityki, znaczy twardo nie był na ścieżce i na kursie - to byśmy teraz nie gaworzyli o tym radośnie, tylko przy brzozie albo przy sośnie rozpaczali, co to ta polityka znaczy dla frajerów a co dla cwaniaczków - znaczy dla nas, ojciec...dla nas... ta polityka tyle znaczy...Bezcenna jest dla nas cwaniaczków a bezwzględna dla tych frajerów nieudacznych...ta nasza polityka jest...znaczy twoja, ojcze...twoja...Bo to ty gadasz, że wszystko bierzesz na klatę... A naród cierpi...a naród płacze...

iluminacja
O mnie iluminacja

Uśmiechnięta i szalona jednego dnia, nostalgicznie zamyślona drugiego. Kochająca ludzi i nienawidząca ich jednocześnie. Ludzie i życie nauczą Cię rozumu - mawiała moja babcia. I miała rację... Niestety... Iluminacja ma wiele znaczeń. Dla wielu jest tylko "zjawiskiem aha". Dla równie wielu psychologia poznawcza, to nie wszystko. Dla mnie też...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka