Od 2 listopada, kiedy to zapadła decyzja o wszczęciu śledztwa, katastrofa smoleńska znów jest na celowniku. Tym razem prokuratorów poznańskich, którzy prześwietlą działania stolicy. Postępowanie dotyczy niedopełnienia obowiązków, nieobecności przy sekcjach zwłok w Rosji i niewnioskowania o udział, nieprzeprowadzenie sekcji zwłok w Polsce.
Prokuratorzy z Wojskowej Prokuratury Okręgoej w Warszawie będą sprawdzeni przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Poznaniu. Postępowanie ma dotyczyć także utrudnienia postępowania karnego ws. śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej.
Informację potwierdził pełnomocnik części rodzin smoleńskich, mec. Rafał Rogalski. Doniesienie złożył w drugiej połowie września pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego - mec. Piotr Pszczółkowski.
Politycy Platformy Obywatelskiej na razie milczą w tej sprawie. I nie ma żadnej konferencji na gorąco. Żadnych nocnych spotkań i ustaleń. A media nie są rozgrzane - ot, odnotowały temat.
A ja bardzo jestem ciekawa komentarzy Donalda Tuska, Ewy Kopacz, Radosława Sikorskiego, Stefana Niesiołowskiego oraz przedstawicieli partii, którzy znacząco pukali się w głowę, kiedy PiS i rodziny smoleńskie punktowały rząd, m.in. przy ekshumacjach zwłok.
I czy owi potwierdzą, że Polska zdała egzamin, i że wszystko było super a nawet jeszcze lepiej.
I czy przyznają się w końcu, że wszystko jest do bani...
Jak podaje
http://www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/nieprawidlowosci-prokuratorow-zostana-zbadane,5899802353
"Według składającego zawiadomienie wojskowi prokuratorzy, którzy brali udział w czynnościach po katastrofie smoleńskiej na terenie Federacji Rosyjskiej, mieli nie dopełnić obowiązków, gdyż nie wnioskowali o udział i nie brali udziału w sekcjach zwłok, a także nie przeprowadzili tych sekcji także po przetransportowaniu ciał ofiar do Polski" - powiedział PAP ppłk. Schewe. Za niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego grozi kara do trzech lat więzienia.
We wrześniu szef zespołu parlamentarnego ws. katastrofy Antoni Macierewicz (PiS) informował, że we wniosku do WPO w Warszawie pełnomocnik Kaczyńskiego zarzucił prokuratorom, że m.in. nie wnioskowali o dopuszczenie do udziału i nie uczestniczyli w sekcjach zwłok 95 ofiar, prowadzonych w Rosji.
W zawiadomieniu argumentowano, że "na podstawie porozumienia zawartego pomiędzy polskimi i rosyjskimi prokuratorami w nocy z 10 na 11 kwietnia 2010 r. polscy prokuratorzy posiadali zgodę strony rosyjskiej na wnioskowanie o przeprowadzenie i udział w czynnościach". Ponadto – zdaniem pełnomocnika - "w wyniku podjętych decyzji na terenie Polski nie wykonano oględzin zwłok ani badań sekcyjnych".
Mec. Pszczółkowski powiedział we wtorek PAP, że na podstawie informacji otrzymanej w tym tygodniu z prokuratury podejrzewa, iż wszczęte śledztwo "będzie miało związek z nieprzeprowadzeniem sekcji zwłok (ofiar katastrofy smoleńskiej - PAP) w kraju". "Złożyłem szereg wniosków dowodowych w tej sprawie, dotyczą one zarówno przesłuchań świadków, jak i dowodów z dokumentów" - dodał.
Śledztwo zostało wszczęte 2 listopada i obecnie jest prowadzone w sprawie, nikomu nie przedstawiono zarzutów. Jako pierwsza informację o wszczęciu tego śledztwa podała TVN24.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)