iluminacja iluminacja
742
BLOG

Kompromitacje synka towarzysza Wiesława

iluminacja iluminacja Polityka Obserwuj notkę 2

Kiedy słyszę tego propagandystę, to mnie się żółć wylewa. Od razu przypomina mi się, że "aby zrozumieć ludzi trzeba starać się usłyszeć to, czego nie mówią i być może nigdy nie powiedzą". Nawet, kiedy potykają się o prawdę, którą w g...obracają, po czym zawijają w papierek niech udaje bombonierkę. W prezencie dla ciemnej masy, która chętnie sięga po ową, częstuje się i mlaska ze smakiem...Ech...Bo On taki śliczny i zawsze tak mądrze mówi. Wypisz wymaluj Ryszard Kalisz. Chyba jednak przesadziłam, bo Rysio, to taki misio - pysio. "Urok" traci, kiedy przypomnieć sobie, gdzie waść korzenie ma i że przy porwaniu Krzysztofa Olewnika za ministra robił i rodzinę chłopaka spuścił na drzewo, kiedy ratunku szukała...No i taki sprawę Barbary Blidy śmiał i śmie oceniać...Ech...   

Ale

Modzieżówka partyjna Pawła Olszewskiego nie poszła na marne. Wierne dziecko towarzysza Wiesława pojętne jest. Nie tego, co myślicie, ale też zasłużonego dla jedynie słusznej partii. Tamtej.

Co wolno wojewodzie - wziął sobie do serca syn PZPR-owskiego działacza a nawet byłego wojewody bydgoskiego wolnej Polski i szaleje mądrościami, niczym Wikipedia, wypowiadając się na każdy temat.

Czym skorupka za młodu to w posagu 3RP wnosi.

I trudno nie pokusić się o porównanie drogi zawodowej Pawła Olszewskiego z tą powszechnie znaną Michała Tuska - obaj byli "błagani o przyjęcie stanowisk".  Carpe diem... Ech...

Żeby zrozumieć, jak zdobył swoją dzisiejszą pozycję, trzeba zacząć od prześledzenia drogi życiowej jego ojca, bo tak jakoś mi się wydaje, że jedna kariera bez drugiej nie byłaby możliwa.
Wiesław Kierbel, po zmianie nazwiska na Olszewski, działał najpierw w komunistycznej młodzieżówce studenckiej (ZSP – dziś Ordynacka), potem w PZPR aż do wyprowadzenia sztandaru. Zawierał ciągle nowe znajomości, budował zaplecze, dzięki któremu pracę zawodową zaczął od kierowniczego stanowiska (kierował spółdzielnią Inventus), a następne były już dyrektorskie (dyrektor administracyjny ATR, potem dyrektor oddziału banku).
Nawet w okresie PRL takie błyskawiczne kariery należały do rzadkości. Okazuje się jednak, że i w wolnej Polsce są one możliwe, czego dowodzi droga zawodowa syna Wiesława Olszewskiego. Pierwsza posada Pawła – menedżer, po niecałym roku druga – dyrektor finansowy.
Absolwentowi studiów z zerowym doświadczeniem zawodowym nie powierza się od razu, na tzw. piękne oczy, odpowiedzialnej funkcji. Przyjmowany jest na okres próbny, a gdy się sprawdzi, podpisuje się z nim umowę o pracę, ale najpierw na szeregowym stanowisku, dopiero po kilku latach może się starać o kierowniczą funkcję. Inaczej było w przypadku Pawła Olszewskiego.

  Pisze Ewa Starosta badająca i publikująca sagę "Bydgoskiej ośmiornicy". 

– Często ci, którzy wracają po kilku latach zmywania garów za granicą, budzą się w Polsce z ręką w nocniku. Patrzą z zazdrością na tych, którzy zostali w kraju. Często nie są już przedstawicielami handlowymi, ale menedżerami. A ci, którzy wrócili z zagranicznych wojaży, nie mają czym pochwalić się w CV.    Mądrość wprost z ust posła Pawła Olszewskiego, który do pierwszej pracy miał szczęście niczym junior Tusk. Obaj fachowcy niezastapieni: Tuż po zakończeniu studiów, z dyplomem w ręku podjąłem swoją pierwszą pracę. Stanowisko menedżera ds. exportu w Bydgoskiej Fabryce Mebli odpowiadało moim oczekiwaniom i pozwalało na wykorzystanie wiedzy, którą zdobyłem w toku studiów. Poznałem z bliska mechanizmy rządzące rynkiem, nauczyłem się skutecznej negocjacji oraz indywidualnego podejścia do ludzi…Świetna szkoła dla młodego człowieka stojącego u progu kariery zawodowej.

Ogromna szansa…. przyszła nieoczekiwanie. W takiej sytuacji zwykło się mówić „propozycja nie do odrzucenia”. Przed taką właśnie stanąłem w 2004 roku, gdy zaproponowano mi objęcie funkcji dyrektora finansowego w Zakładzie Mechanicznym Skraw-Mech sp. z o.o. prężnie rozwijającej się spółce należącej do holdingu Pojazdy Szynowe PESA Bydgoszcz S.A. Odpowiedzialność ogromna…satysfakcja jeszcze większa.”

 

Nieskazitelny obywatel i niezłomny orędownik walki z PiS i układami partii owej Paweł Olszewski "krytykuje i obnaża": 

Hipokryzja Pawła Olszewskiego dorównuje tupetowi. Uczestnicząc w audycji telewizyjnej, zaatakował PiS za to, że na czele jednej ze spółek państwowych postawił 27-letniego politologa. Młodzian ów mógł się poszczycić jedynie tym, że przez kilka lat kierował własną firmą i nauczył się zdobywać środki z funduszy unijnych. Był więc o kilka lat starszy i dużo bardziej doświadczony od Olszewskiego, kiedy ten obejmował stanowisko dyrektorskie w spółce PESY . A jednak poseł PO miał czelność przedstawiać tę nominację jako dowód całkowitego braku odpowiedzialności.
Paweł Olszewski, świadomie czy nie, naśladował młodzieńcze działania ojca i wstąpił do partyjnej młodzieżówki. Oddaję mu ponownie głos: „Mój udział w życiu społeczno-politycznym to wspaniałe lata spędzone w stowarzyszeniu Młodzi Demokraci, związanym najpierw z Unią Wolności, a następnie z Platformą Obywatelską. Tam uczyliśmy się jak skutecznie walczyć o nasze prawa i brać czynny udział w lokalnym życiu politycznym.”

 

Kiedy dziś wysłuchałam komentarza Pawła Olszewskiego po konferencji Jarosława Kaczyńskiego i PiS ws. sytuacji w służbie zdrowia z naciskiem na leczenie dzieci, to mnie "krew troista zalała", jak mawia moja mamcia kochana. - Hucpa Kaczyńskiego - powiada poseł PO, oceniając zapowiedź opozycyjnej partii, że tydzień ona daje ministrowi Arłukowiczowi na zapewnienie dzieciom właściwej opieki medycznej. A potem wotum nieufności i niech ludziska zobaczą, który poseł jak głosuje. Taki jest ten Kaczyński: - Wiem, że niektórzy mają do tego bardzo sceptyczne podejście, ale proszę bardzo - niech posłowie na sejm głosują za ministrem, który doprowadza do tego, że ciężko chore dzieci są odsyłąne ze szpitali.


A beztroski Pawełek szedł do wielkiej polityki porzucając intratną posadę bydgoską, by "nie chcieć ale musieć" na misję jechać do stolicy:

 „Pewnie moja przygoda z tym przedsiębiorstwem trwałaby do dziś, gdyby nie dzień 25 września 2005 roku, kiedy to wolą wyborców podjąłem się misji budowania lepszej Polski…”  

Takiej Polski, która nie ma pieniędzy na politykę prorodzinną, na leczenie dzieci już narodzonych, ale znajduje na in vitro: 

 

"Dziwię się, że lider partii opozycyjnej chce odebrać prawo do szczęścia wielu parom, którzy nie mogą mieć dzieci - powiedział na antenie TVN24 Paweł Olszewski z PO. Skrytykował prezesa PiS za to, że stwierdził, iż 15 tys. par, które ma skorzystać z zapłodnienia in vitro finansowanego w ramach programu zdrowotnego, to 15 tys. aborcji. To kompromitacja. Dziwię się, że lider partii opozycyjnej chce odebrać prawo do szczęścia wielu parom, którzy nie mogą mieć dzieci, a to poważny problem społeczny - powiedział Olszewski. Dodał, że Jarosław Kaczyński powinien być ostatnią osobą, która chce ograniczać takie rozwiązania. W jego opinii, pustynia legislacyjna ws. in vitro doprowadza do patologii. Dodał, że jest wiele rozwiązań, które może zastosować Ministerstwo Zdrowia, które będzie finansować in vitro w ramach programu zdrowotnego. - To nie kwestia rangi dokumentu, to kwestia tego, żeby pary, które nie mogą mieć dzieci, miały możliwość tego, by państwo im pomagało - stwierdził Olszewski."

co możemy przeczytać na stronie internetowej chluby Platformy Obywatelskiej.

 

Paweł O. - dziecko rozlicznych układów. Tak pisze o nim Ewa Starosta. Układy to dla niego naturalne środowisko. Nic dziwnego, że jako rzecznik prasowy klubu doskonale zaklina rzeczywistość, propagandą budując "fakty po faktach":

"Opozycja odpowiada za setki milionów złotych utraconych w Amber Gold, ona też jest winna sprzedaży siedziby IPN – wynika z tzw. przekazów dnia dla posłów PO, które przygotowuje Paweł Olszewski, rzecznik prasowy klubu. Dotarła do nich "Rzeczpospolita".

Są w nich instrukcje, jak rozmawiać z mediami, by prezentować jednolite stanowisko. I tak np. 11 sierpnia, gdy trwało zamieszanie wokół syna premiera, posłowie mieli mówić: "Pierwsze wyroki w sprawie Marcina P. zapadły w czasie rządów Jarosława Kaczyńskiego. PiS nadzorował wówczas służby specjalne oraz prokuraturę i miał możliwość podjęcia odpowiednich kroków". Z kolei gdyby organy państwa w czasie rządów PiS oraz SLD działały prawidłowo – nie byłoby dzisiaj "afery Amber Gold". Politycy PO tłumaczą, że przekazy są jedynie pomocą dla parlamentarzystów. Chodzi o to, by byli na bieżąco – powiedział gazecie Paweł Olszewski. 
 
Na bieżąco w budowaniu Polski, według "Planu dla Polski": Rodzina. Praca. Inwestycje.   Zabrakło tylko: rządowa rodzina na swoim... 
 
406803_10151169960858740_1156330050_n 

 

 I w zasadzie, patrząc na ową propagandę wyborczą musi paść pytanie: Kto Polakom podał na tacy zlepek liter PO w wyrazach? Platforma Obywatelska czy Brunon z Krakowa?... 

Niech fakty mówią za siebie. Ja nie muszę. Każdy, kto patrzy - widzi. Każdy, kto słucha - słyszy. Każdy, kto myśli - wie...  

 

 

Korzystałam i polecam:

http://ewastarosta.wordpress.com/moje-ksiazki/bydgoska-osmiornicaiii/pawel-o/

iluminacja
O mnie iluminacja

Uśmiechnięta i szalona jednego dnia, nostalgicznie zamyślona drugiego. Kochająca ludzi i nienawidząca ich jednocześnie. Ludzie i życie nauczą Cię rozumu - mawiała moja babcia. I miała rację... Niestety... Iluminacja ma wiele znaczeń. Dla wielu jest tylko "zjawiskiem aha". Dla równie wielu psychologia poznawcza, to nie wszystko. Dla mnie też...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka