Henry A. Obering III, emerytowany generał sił powietrznych USA, były dyrektor Agencji Obrony Przeciwrakietowej, obecnie prezes Booz Allen Hamilton, odpowiedzialny za klientów związanych z przemysłem lotniczym oraz rynkiem NASA.
- Na jakim etapie jest teraz projekt tarczy antyrakietowej? W Polsce jest teraz dużo dezinformacji i zamieszania wokół tego tematu.
- H.A.Obering: Zanim prezydent Obama przejął urząd i zrestrukturyzował plany tarczy antyrakietowej, Agencja Obrony Przeciwrakietowej planowała ustawić w Polsce 10 rakiet GBMI przechwytujących pociski z ziemi i radar w Czechach. Administracja Obamy wprowadziła zmiany do architektury tarczy antyrakietowej. Największa różnica to zamiana dużych rakiet GMBI na rakiety SM3 jako podstawę do systemu przechwytywania pocisków balistycznych. Te rakiety są dużo mniejsze od tych planowanych wcześniej. Mogą powstrzymać broń krótkiego i średniego zasięgu, ale już nie dalekiego. To właśnie największa różnica w restrukturyzacji tarczy antyrakietowej za rządów Obamy. Te rakiety w ciągu najbliższych lat będą zmieniane na nowsze modele, które teraz są testowane.
- Polska opinia publiczna i media nieustannie pytają rząd o to, kiedy systemy tarczy antyrakietowej zostaną wprowadzone.
- To pytanie powinno zostać zadane raczej administracji. Ale wedlug mojej wiedzy system wejdzie w życie ok. 2015 roku, a między rokiem 2018 a 2020 pociski zostaną wymienione na nowe.
-Czy rzeczywiście obrona przeciwrakietowa nadal jest potrzebna?
- Ostatnio Korea Północna pochwaliła się międzykontynentalnym pociskiem balistycznym ICBM na własnej wyrzutni. Wiadomo też, że w przeszłości Korea Płn współpracowała z Iranem bardzo ściśle nad rozwojem pocisków balistycznych i jest duże ryzyko, że ta współpraca będzie trwałą dalej.
Wiadomo też, że Iran do tej pory odpalił pocisk o zasięgu 2 tysięcy kilometrów i wystrzelił satelitę. Te osiągnięcia to zapalniki naszych obaw o to, co jeszcze Iran ma w zanadrzu. Najgorszym skutkiem będzie uzbrojony nuklearnie Iran z możłiwością dotarcia do Europy i USA i brak realnej obrony przed zagrożeniem. Dobry znakiem jest ze prezydent kontynuuje Obama program i popiera system obrony przeciwrakietowej . To tylko kwestia tempa w jakim zostanie on zrealizowany.
-Jak można prosto wytłumaczyć działanie systemu?
Kiedy pocisk zostałby odpalony z Iranu, najpierw zostanie wykryty przez radar umieszczony w Turcji. Jednocześnie zostanie namierzony przez satelity. W czasie gdy zostanie namierzony przez turecki radar, wyśle on informację do baz w Polsce i Rumunii i do okrętów z rakietami przechwytującymi, które są w regionie. System zaczyna obliczać, gdzie wysłać pociski przechwytujące, tak żeby dostały się w przestrzeń w pobliżu pocisku balistycznego. Pociski przechwytujące są bardzo wyszukanymi sensorami. Nie są uzbrojone. Na ziemi, wiemy z wielką precyzją gdzie rakieta uderza dokładnie w głowicę.
-Czy ten system jest lepszy, czy gorszy od poprzedniego?
Jedną z kontrowersyjnych spraw jest to, że w poprzednim planie tarczy antyrakietowej pociski przechwytujące miały 20 metrów długości i mogły obronić nie tylko Europę ale także Stany Zjednoczone. Pociski SM3 nie mają takiej możliwości. Dlatego w USA trwa debata, co w związku z tym zrobimy. Ciągle możemy bronić kraju przez pociski przechwytujące z Alaski zintegrowane z radarem w Wielkiej Brytanii. Ale zawsze chcieliśmy mieć dodatkowa ochronę wybudowaną w Europie. Być może stworzymy kolejną bazę we Wschodnich Stanach.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)