Wrocław Global Forum 2013 Wrocław Global Forum 2013
227
BLOG

Zła współpraca UE i USA w promowaniu demokracji

Wrocław Global Forum 2013 Wrocław Global Forum 2013 Polityka Obserwuj notkę 3

Współpraca Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych w zakresie promowania demokracji na świecie układa się źle. W tej kwestii zgadzali się ze sobą wszyscy uczestnicy debaty na temat koordynacji unijnych i amerykańskich wysiłków na rzecz demokratyzacji na Wrocław Global Forum 2013. – Źródłem nieporozumień i niechęci do podejmowania wspólnych działań były amerykańskie interwencje w Afganistanie i przede wszystkim w Iraku – mówił Stephen J. Hadley, amerykański polityk konserwatywny, były doradca Georga W. Busha i asystent Condoleezy Rice. – W Europie mówi się dziś, że narzucanie demokracji z zewnątrz było skazane na porażkę, ale pamiętajmy, że USA miały dobre doświadczenia z podobnymi operacjami. Tak było chociażby w Japonii, czy w Niemczech – tłumaczył Hadley.

 

– Dziś wydaje nam się oczywiste, że demokracji nie można narzucić z zewnątrz, ale jeszcze kilkanaście lat temu taki pogląd wcale nie był bardzo rozpowszechniony – wtórował Hadleyowi Jerzy Pomianowski, dyrektor Europejskiego Funduszu na rzecz Demokracji. – Z drugiej strony musimy wychodzić z założenia, że nawet jedna osoba walcząca o demokrację w swoim kraju nie może być pozostawiona bez wsparcia – zastrzegł Pomianowski. Co oznacza brak europejsko-amerykańskiej współpracy w promowaniu demokracji? Były minister spraw zagranicznych Niemiec Joschka Fischer wskazywał, że gdyby Unia Europejska i Stany Zjednoczone potrafiły wypracować wspólne stanowisko, to szybko udawałoby się zażegnywać takie konflikty, jak ten, który obecnie trwa w Turcji.

Jerzy Pomianowski i Tomicah Tilleman z Departamentu Stanu USA wskazywali, że wnioski, do których Europejczycy i  Amerykanie doszli po najnowszych doświadczeniach w Afganistanie i Afryce Północnej są zbieżne. – W ostatnich latach w krajach, które dopiero rozpoczynają swoją demokratyczną drogę za bardzo koncentrowaliśmy się na wyborach – mówił Tilleman. – Wybory są ważne, ale ludziom trzeba przede wszystkim zagwarantować rządy prawa i stabilność. Demokracja musi się również przynosić przynajmniej szansę na poprawę warunków materialnych, bo w przeciwnym razie ludzie szybko się do niej zrażą – tłumaczył Tilleman. Pomianowski podkreślał z kolei znaczenie szkoleń i edukacji działaczy na rzecz demokracji za granicą. – Aktywiści demokratyczni często nie radzą sobie po zwycięstwie nad tyranami – mówił Pomianowski. – Nie wiedzą, jak zorganizować ministerstwa i jak powstrzymać urzędników przed korupcją. Tego wszystkiego musimy ich nauczyć.  

Jak miałaby zatem wyglądać koordynacja wysiłków na rzecz demokratyzacji? Pomianowski zadeklarował, że Europejski Fundusz na rzecz Demokracji zwróci się do amerykańskich partnerów z prośbą o wskazanie obszarów, w których mógłby im pomóc. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka