"Polska Kaczyńskich ma wielu wrogów: homoseksualistów i liberałów, postkomunistów i tych, którzy wygrali na zwrocie (z 1989 r.), teoretyków ewolucji i hedonistów, krytyków papieża, dziennikarzy, pracowników wywiadu. Do tego dochodzą jeszcze Rosjanie. Przede wszystkim jednak Niemcy"- piszą dziennikarze Der Spiegel.
Nie, nie, nie po trzykroć nie zgadzam się. Przecież i Niemcy i Rosjanie od zawsze byli nam przyjaciółmi, między naszymi narodami od wieków istniała braterska więź. To dopiero dzisiaj rząd Braci Kaczyńskich próbuje skłócić nasze narody.
A mogło być tak pięknie. Mogliśmy dopłacić do rurociągu bałtyckiego, mogliśmy zlikwidować eksport mięsa do Rosji na rzecz naszych Niemieckich braci, mogliśmy w końcu wspomóc wespół z Putinem Janukowicza i wspólnymi siłami walczyć o wolność i demokracje na Ukrainie.
A tak jesteśmy głupimi polaczkami, sami się izolujemy. Nie pomagamy w polityce zagranicznej naszych wspaniałych sąsiadów Niemców. Tylko wszystkim przeszkadzamy i są z nami same problemy.
W związku z tym mam propozycję do Braci Kaczyńskich, scedujcie zajmowanie się naszą polityką zagraniczną na rzecz Unii ewentualnie kogoś z tandemu Niemcy/Rosja a sami stańcie się namiestnikami. Wtedy wszyscy będą zadowoleni a EuroAzji będzie żyło się dostatnio i szczęśliwie.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)