Skoro nie ma po prawej stronie liczącej się innej partii politycznej poza PiS-em, a lider tej, która istnieje, nie daje prawa by móc krytykować jakiegokolwiek jego zachowanie, to dla krytycznie nastawionych pozostaje prosta decyzja, a jest nią brak poparcia dla partii tak rządzonej przez lidera. W przeciwnym razie czułbym się po prostu zaszantażowany i zmuszony do popierania postaw i zachowań lidera, których nie akceptuję, uznając je za samobójcze i szkodliwe dla zwolenników ogólnie pojętej prawicy.To jest absurd by wymagać bym czynnie popierał w wyborach tych, którzy zmierzają wprost do samowyeliminowania się z życia publicznego, skazując się co najwyżej na margines. Proszę mnie nie szantażować, że moim jedynym wyborem jest Jarosław Kaczyński. Mam jeszcze prosty wybór w postaci odmowy udzielenia mu poparcia. Jak na razie nie mamy jeszcze obowiązku uczestniczenia w aktach wyborczych i to całe szczęście bo dopiero wówczas byłby problem.
A co Pan piwie o tym, że w dużej mierze wynik meczu piłkarskiego zależy od pomyłki sędziego, który nie dostrzegł spalonego albo zauważył rzekomy faul na polu karnym i dyktuje rzut karny. Gdyby rzecz dotyczyła np. piłki ręcznej gdzie zdobywa się z reguły ponad dwadzieścia goli, to jednostkowa pomyłka sędziego nie wypaczałaby meczu. W piłce nożnej jest to niestety zjawisko częste. Władze piłkarskie bronią się przed możliwością bieżącego weryfikowania zdarzeń na boisku poprzez odtworzenie akcji na ekranie monitora. Oznacza to, że kilkadziesiąt tysięcy kibiców na stadionie ma możliwość prześledzić powtórkę akcji na telebimie, a sędzia widzi to po swojemu. Czy to ma jeszcze coś wspólnego ze sportem? Współczesny futbolista więcej czasu na treningu poświęca nauce symulacji faulu niż szlifowaniu techniki piłkarskiej.
Moim zdaniem "synonimem upadku dziennikarstwa" jest przede wszystkim w Paradowska. Kto nie wierzy nich choć raz ( i wystarczy) wysłucha, jak produkuje się nie tylko w TokFM, ale też w Superstacji. Lis przy niej to wzór wyważonego obiektywizmu. "Puszkę Paradowskiej" należy przemianować na "Konserwę Paradowskiej".
Elita z Łazienek? Nie, nie - to jest elita z łazienki, gdzie każdy z osobna obnażył się publicznie ukazując brud,smród i ubóstwo klienteli z publicznej łaźni.
"najbardziej prominentnej części elity kulturalnej kraju".
Najbardziej prominentna część elity kulturalnej, to Wajda, Kutz, a może Bartoszewski? Kto o tym zadecydował? Czy aby nie wykreowali się sami, przy pomocy tzw. środowisk opiniotwórczych. Szeregowi członkowie elity, nie tylko kulturalnej, potrafią co najwyżej wysilić się intelektualnie jedynie na poziomie powtarzanie mało wyszukanych dowcipów o Kaczyńskim, którymi raczą się między wykładami na uczelni, lub na imieninowych popijawach.
Czy Wajda to ten sam dżentelmen, który publicznie manifestował solidarność z kolegą po fachu oskarżonym o pedofilę? Jeśli tak to jest on już od jakiegoś czasu w stanie wojny z tymi, dla których przestrzeganie prawa nie jest obojętne.
"wizerunek danego medium był maksymalnie spójny i jednoznaczny. Muszą o to dbać dlatego, że inaczej medium nie przetrwa po prostu na rynku"
To może jednak warto docenić media publiczne, które nie muszą dla wizerunku być tak spójne by być rażąco nieobiektywne i stronnicze tak jak przykładowo TokFM. Igora Janke tam już nie ma, ale są w "poranku": Paradowska, Wołek, Lis, Wielowiejska, Kuczyński, Władyka, Żakowski, Markowski. Nie ma co, uzyskano stu procentową spójność.
"Kaczyzm" to pojecie ukute przez polityczno medialnych macherów od czarnej propagandy. Objaśnienie czym jest kaczyzm to prosta konsekwencja czym jest ów "kaczyzm". Nie musi Pan udawać, że za tym swoistym hasłem wyborczym platformy i jej środowiska opiniotwórczego stoi fałsz. Jest ten sam fałsz za pomocą którego bezpardonowo kontestowano Lecha Kaczyńskiego. Właśnie Lecha Kaczyńskiego, a nie jego poglądów. Niejaki Grupiński atakuje dzisiaj w TokFM nie przekaz polityczny Jarosława Kaczyńskiego, ale personalnie wprost Pośpieszalskiego i Macierewicza. To jest pomysł platformy na kampanie wyborczą. Świadczy to o intelektualnej bezpłodności komitetu wyborczego Komorowskiego. Obecnie trwa w Tok FM bełkot "komitetu wyborczego" Komorowskiego w osobach prof. Markowskiego i ludzi z Polityki (Paradowska i Janicki)którzy robią wszystko by nakręcać się wzajemnie, aby wykazać co grozi Polakom ze strony Jarosłwa Kaczyńskiego. Wszystko to dzieje się najwyraźniej na zasadzie wszystkie ręce na pokład przeciwników kavczyzmu.
Przepraszam, ale zrozumiałem, że Jarosław Kaczyński nie może zostać prezydentem bo rządy sprawuje miłościwie panująca nam Platforma. Czy coś przeoczyłem? Konstytucja wyklucza by prezydent pochodził z obozu opozycji rządowej?, a może Platforma ma mandat do rządzenia na najbliższe np. 100 lat i przez ten czas prezydent musi z urzędu i bez zastrzeżeń ją akceptować?
Migalski nie potrafił znaleźć się w sytuacji, gdy dyskusja zakładała od początku pyskówkę (tego chciał Rymanowski)Sprawniejszym okazał się Osiołowski i należy na przyszłość zastanowić się czy legitymizować chamstwo Osiołowskiego udziałem w programie w którym ów chory prostak bierze udział.
Ja natomiast myślę, że szefowie stacji TVN24 świadomie wystawili na front walki z formacją pisowską właśnie Olejnik, a ona wykonuje w sposób dla siebie charakterystyczny zlecone jej zadanie. Wykonuje to sumiennie bo za 50 tys. zł miesięcznie. Za takie pieniądze gotowa jest oddać się każdemu, nawet w szpilkach.
znalazła obrończynię w osobie obrzydliwego babsztyla,o mentalności alfonsa, niejaką Rudecką Kalinowską, której wizytówką jest wczorajszy jej wpis: "pomysł Joanny Kluzik-Rostkowskiej z udziałem bratanicy Jarosława, rozwódki, matki dzieci z dwóch różnych związków, kombinującej z pozbawieniem ojcostwa pierwszego ze swoich mężów, na dodatek związanej z członkiem SLD, synem byłego SBka".
Wybałuszone oczy Olejnik mogą straszyć jeszcze dzisiaj. Zootechnik przemianowany na dziennikarza dał kolejny przykład, że jest wojującym propagandzistą oszalałym z nienawiści do określonej formacji politycznej. To nie są przypuszczenia, a pewność że " nie chodziło o uzyskanie informacji, lecz o skompromitowanie opcji politycznej, którą rozmówca, euredeputowany, Paweł Kowal, reprezentuje" i było to bez wątpienia "świadomym zamierzeniem dziennikarki". Ona taka już jest od kilkudziesięciu lat, gdyż pamiętam jej styl pracy w trójce.
I czego tu się bać? Nienawistnej postawy polityków Platformy, czy może wiernopoddańczych karłów ze środowiska dziennikarskiego? Oni bez względu na to co uczyni Pani Marta i tak będą szczekać, że Jarosław Kaczyński wykorzystuje w kampanii wyborczej śmierć Prezydenta. Czy liczy Pani, że stonują tacy politycy jak Katarazińska, Schetyna,Palikot,Osiołowski lub ich medialni klakierzy w osobach Paradowskiej, Wołka, Lisa, Żakowskiego, Mazowieckiego, Władyki i zgrai z Gazety Wyborczej?
Wręcz przeciwnie, należy ich przymusić by pokazali wreszcie swoją prawdziwą twarz, oszalałych z nienawiści, twarz bez pudru.
Markowski z tytułem profesora, ale nie tylko on bo również np. prof. Kik, to przykłady osób ogarniętych obsesją nienawiści do formacji pisowskiej. To sprawia, że można odnieść wrażenie, że odebrało im rozum, gdyż wygadują po prostu różnego rodzaju głupstwa. Stali się śmieszni i żałośni. Nie dziwi zatem, że Markowski trafił do audycji prowadzonej przez Paradowską w TokFM i jest częstym gościem Superstacji, gdzie też króluje Paradowska.
Autor
Autorka
Jesteśmy oszukiwani
Szczery Wajda.
Konserwa Paradowskij
Czy tu śmierdzi?
cuchnąca elita
Najbardziej prominentna część elity kulturalnej, to Wajda, Kutz, a może Bartoszewski? Kto o tym zadecydował? Czy aby nie wykreowali się sami, przy pomocy tzw. środowisk opiniotwórczych. Szeregowi członkowie elity, nie tylko kulturalnej, potrafią co najwyżej wysilić się intelektualnie jedynie na poziomie powtarzanie mało wyszukanych dowcipów o Kaczyńskim, którymi raczą się między wykładami na uczelni, lub na imieninowych popijawach.
żołdak Wajda
Nawrócony prostak?
Spójność idealna
To może jednak warto docenić media publiczne, które nie muszą dla wizerunku być tak spójne by być rażąco nieobiektywne i stronnicze tak jak przykładowo TokFM. Igora Janke tam już nie ma, ale są w "poranku": Paradowska, Wołek, Lis, Wielowiejska, Kuczyński, Władyka, Żakowski, Markowski. Nie ma co, uzyskano stu procentową spójność.
Bezpłodni
abnegat80
Kuriozalne dywagacje
Mam inne wrażenie
Olejnik do kupienia
Olejnik
Dziennikarska szmata
RRK
Janina Jankowska
Wręcz przeciwnie, należy ich przymusić by pokazali wreszcie swoją prawdziwą twarz, oszalałych z nienawiści, twarz bez pudru.
Żałosny porofesorek