Puk puk !.... czy jest tam kto ?
nikogo...
to sobie zacytuję Mallarme (1867r)
"Jest tylko Piękno, a ono ma tylko jeden wyraz doskonały -POEZJĘ.
Wszystko inne jest jest kłamstwem , poza miłością -dla ludzi
żyjących ciałem, i poza miłością duchową - przyjaźnią "
Tak ,najważniejsze jest to pytanie na końcu ....
i smutna czasem konstatacja ,że bardzo się staraliśmy ,a im bardziej się staraliśmy, tym większy jest nasz zawód...
ale jest Piękno i Poezja - to są moje stałe, niezmienne, oprócz Tej najważniejszej :)))
Następna zwrotka Pieśni miłosnej Prufrock'a jest chyba najlepszym fragmentem tego utworu ...
And indeed there will be time
for the yellow smoke that slides along the street,
There will be time , there will be time
To prepare a face to meet the faces that you meet,
There will be time , there will be time
There will be time to murder and create
And time for all the works and day of hands
That lift and drop a question on your plate
Time for you and time for me,
And time yet for a hundred visions and revisions
Before the taking of a toast and tea .
właściwie jest doskonała, aż szkoda tłumaczyć :))))
To co dziś Pan napisał jest takie ....dotykające mnie ,
pisałam w 1982 roku ( zabrzmiało bardzo dziewiętnastowiecznie), wierszyk który zaczynał się tak -
Wejdę w tę mgłę nie bez żalu
Pachnąca wciąż Twoim ciałem (...)
kończył się
I nie chcę już niewiary w wiarę
I nie chcę na nadzieję nadziei
I nie chcę Ciebie bez Ciebie , a jednak
Wejdę w tę mgłę nie bez żalu
podpisałam - Październikową mgłą :)))
wtedy też myślałam ,że przeżyłam już "wszystko", czułam się bardzo dorosła i doświadczona ...
Wydawało mi się ,że trzymam swe życie w garści i że to ja zadecyduję o tym jaki będzie jego kształt .....
śmieszna ,młodzieńcza, nazwijmy to, dezynwoltura ....
ale ta Kobyła zwana życiem ,pognała na oślep :)))
dosyć o tym ,bo zwiedzą się Koty
Jeżeli napiszę dziś ,że baaardzo podoba mi się to co Pan napisał, to uzna Pan To za szczere czy nieszczere ???
A jeśli dodam ,że ta korespondencja to dar tej Kobyły , to co Pan pomyśli ?
Do tej pory nie miałam możliwości porozmawiać o Poezji ,na dodatek z Poetą , a może nie miałam odwagi .
Dziękuję za tę możliwość :)))
" Panie w salonie rozprawiają wiele
O Michale Aniele."
A ja nie lubię wierszy Eliota z tego wczesnego okresu młodości, durnej i chmurnej :O
Mnóstwo zapożyczeń formalnych , trochę Paryskiego spleenu, trochę
Rimbaud ..... mnóstwo młodzieńczej arogancji podlanej nieznośnym egocentryzmem .... przekonanie o własnej oryginalności ...
i jeszcze długo mogłabym wymieniać .
Dlatego to tłumaczenie wydaje się jeszcze trochę surowe,
a może to ja jestem dzisiaj zbyt surowa w swoich odczuciach i
ocenach ? Pozdrawiam
Mam poczucie graniczące z pewnością ,że "prawdziwa" twórczość jest powodowana przez ból i cierpienie, bo przecież w dużo mniejszym stopniu poprzez radość i szczęście ...
W Pańskiej Pieśni ( jeśli mogę ją tak nazwać) jest i jedno i drugie.
Myślę ,że Pana "tworki" stają się z dnia na dzień, a może z nocy w noc , coraz to pełniejsze i głębsze, a Pan dojrzewa jako artysta.
Przepraszam,że pozwalam sobie na oceny , ale niejako wystawia się Pan na nie, publikując tutaj swe wiersze :)))
A teraz trochę out of topic :)
Skojarzenie ! czy zna Pan "Dietę Alleluja" ?
Znam osobiście człowieka ,który wyleczył się z bardzo poważnej choroby , jest on w tej chwili wydawcą polskiej wersji książki autora amerykańskiego .
Dziękując za pamięć ,dziękuję za zaliczenie ewix w poczet Kotów,
bowiem koty były zawsze moimi towarzyszami, ale co ważniejsze-koty
mnie wybierają i lubią ze mną być ...Wszystkie, które mieliśmy ,
spały tylko ze mną.
Tłumaczenie wiersza - genialne ; proste , pozbawione ozdobników , bliskie oryginałowi, i czuje się rzeczywisty zachwyt kocią psyche.
Nie były dla mnie nigdy ulubionymi te o kotach , ponieważ zawsze
traktowałam je jako popisy sprawności jezykowej Eliota , trochę taki przerost formy nad treścią ... Oczywiście doceniam te przeróżne smaczki , jednak wolę Eliota " na poważnie".
Zastanawiam się skąd wziął się "koń co robi w filmie Rejs" ???
Owszem , zgadzam się z Pana oceną ,nie zwalnia to jednak od posługiwania się zasadami wychowania : nie rozmawia się o kondonach w porze śniadaniowej :)))
:)))
A niech sie nawet zadławi ... może następczyni będzie akurat(!) przechodziła ( z tragarzami)i zestawem ratunkowym , to udzieli prawidłowej, ostatniej POmocy ...
Wszystko się zgadza Panie Januszu ,mamy przepiękny kraj ...
Zasobny we wszelkiego rodzaju kopaliny, sól , żródła termalne i geotermalne ... ale czy ten kraj jest nasz? czy my go "mamy" ???
Kto czerpie profity z tych ogromnych zasobów , czy normalne ,"nieustosunkowane" polskie rodziny mają dostęp do "podziału" tych dóbr , czy dostają chociaż okruchy z pańskiego stołu ?
My - zwyczajni , jesteśmy temu państwu potrzebni tylko wtedy, kiedy zmusza się nas do płacenia podatków i wtedy kiedy "możemy " sobie zagłosować, ale - Broń Boże -liczyć głosy.
To taka współczesna forma niewolnictwa "środkowoeuropejskiego".
Ja tak to widzę.
Proszę o dokonanie analizy PO-zostałych partii w zakresie zasygnalizowanych problemów .
Ale prosimy o konkrety ! - kto , co , ile ,za ile bierze?
Proszę o opracowanie statystyczne , w końcu jest Pan doktorem czegoś tam ...
I niech Pan nie zapomni o sobie , chodzi o wiarygodność pańskich dociekań .
@ewix
nikogo...
to sobie zacytuję Mallarme (1867r)
"Jest tylko Piękno, a ono ma tylko jeden wyraz doskonały -POEZJĘ.
Wszystko inne jest jest kłamstwem , poza miłością -dla ludzi
żyjących ciałem, i poza miłością duchową - przyjaźnią "
@przechodzień
i smutna czasem konstatacja ,że bardzo się staraliśmy ,a im bardziej się staraliśmy, tym większy jest nasz zawód...
ale jest Piękno i Poezja - to są moje stałe, niezmienne, oprócz Tej najważniejszej :)))
Pozdrawiam tymczasem pośpiesznie (Cdn)
P.P.
And indeed there will be time
for the yellow smoke that slides along the street,
There will be time , there will be time
To prepare a face to meet the faces that you meet,
There will be time , there will be time
There will be time to murder and create
And time for all the works and day of hands
That lift and drop a question on your plate
Time for you and time for me,
And time yet for a hundred visions and revisions
Before the taking of a toast and tea .
właściwie jest doskonała, aż szkoda tłumaczyć :))))
Panie Poeto , Julianie
pisałam w 1982 roku ( zabrzmiało bardzo dziewiętnastowiecznie), wierszyk który zaczynał się tak -
Wejdę w tę mgłę nie bez żalu
Pachnąca wciąż Twoim ciałem (...)
kończył się
I nie chcę już niewiary w wiarę
I nie chcę na nadzieję nadziei
I nie chcę Ciebie bez Ciebie , a jednak
Wejdę w tę mgłę nie bez żalu
podpisałam - Październikową mgłą :)))
wtedy też myślałam ,że przeżyłam już "wszystko", czułam się bardzo dorosła i doświadczona ...
Wydawało mi się ,że trzymam swe życie w garści i że to ja zadecyduję o tym jaki będzie jego kształt .....
śmieszna ,młodzieńcza, nazwijmy to, dezynwoltura ....
ale ta Kobyła zwana życiem ,pognała na oślep :)))
dosyć o tym ,bo zwiedzą się Koty
Jeżeli napiszę dziś ,że baaardzo podoba mi się to co Pan napisał, to uzna Pan To za szczere czy nieszczere ???
A jeśli dodam ,że ta korespondencja to dar tej Kobyły , to co Pan pomyśli ?
Do tej pory nie miałam możliwości porozmawiać o Poezji ,na dodatek z Poetą , a może nie miałam odwagi .
Dziękuję za tę możliwość :)))
@przechodzień
" Panie w salonie rozprawiają wiele
O Michale Aniele."
A ja nie lubię wierszy Eliota z tego wczesnego okresu młodości, durnej i chmurnej :O
Mnóstwo zapożyczeń formalnych , trochę Paryskiego spleenu, trochę
Rimbaud ..... mnóstwo młodzieńczej arogancji podlanej nieznośnym egocentryzmem .... przekonanie o własnej oryginalności ...
i jeszcze długo mogłabym wymieniać .
Dlatego to tłumaczenie wydaje się jeszcze trochę surowe,
a może to ja jestem dzisiaj zbyt surowa w swoich odczuciach i
ocenach ? Pozdrawiam
Panie Julianie
W Pańskiej Pieśni ( jeśli mogę ją tak nazwać) jest i jedno i drugie.
Myślę ,że Pana "tworki" stają się z dnia na dzień, a może z nocy w noc , coraz to pełniejsze i głębsze, a Pan dojrzewa jako artysta.
Przepraszam,że pozwalam sobie na oceny , ale niejako wystawia się Pan na nie, publikując tutaj swe wiersze :)))
A teraz trochę out of topic :)
Skojarzenie ! czy zna Pan "Dietę Alleluja" ?
Znam osobiście człowieka ,który wyleczył się z bardzo poważnej choroby , jest on w tej chwili wydawcą polskiej wersji książki autora amerykańskiego .
@
bowiem koty były zawsze moimi towarzyszami, ale co ważniejsze-koty
mnie wybierają i lubią ze mną być ...Wszystkie, które mieliśmy ,
spały tylko ze mną.
Tłumaczenie wiersza - genialne ; proste , pozbawione ozdobników , bliskie oryginałowi, i czuje się rzeczywisty zachwyt kocią psyche.
Nie były dla mnie nigdy ulubionymi te o kotach , ponieważ zawsze
traktowałam je jako popisy sprawności jezykowej Eliota , trochę taki przerost formy nad treścią ... Oczywiście doceniam te przeróżne smaczki , jednak wolę Eliota " na poważnie".
Zastanawiam się skąd wziął się "koń co robi w filmie Rejs" ???
@MNB
Autor
@Juleczka
@ViC-Thor
Wystarczy , że jesteś niemytym chamem.
Wystarczy.
@dziubas
A niech sie nawet zadławi ... może następczyni będzie akurat(!) przechodziła ( z tragarzami)i zestawem ratunkowym , to udzieli prawidłowej, ostatniej POmocy ...
@
Autor
Ech...
Zasobny we wszelkiego rodzaju kopaliny, sól , żródła termalne i geotermalne ... ale czy ten kraj jest nasz? czy my go "mamy" ???
Kto czerpie profity z tych ogromnych zasobów , czy normalne ,"nieustosunkowane" polskie rodziny mają dostęp do "podziału" tych dóbr , czy dostają chociaż okruchy z pańskiego stołu ?
My - zwyczajni , jesteśmy temu państwu potrzebni tylko wtedy, kiedy zmusza się nas do płacenia podatków i wtedy kiedy "możemy " sobie zagłosować, ale - Broń Boże -liczyć głosy.
To taka współczesna forma niewolnictwa "środkowoeuropejskiego".
Ja tak to widzę.
Autor
- "jaki mają świat wewnętrzny ,taki widzą świat zewnątrz"
Thomas Kempist
Doktorze Migalski,
Ale prosimy o konkrety ! - kto , co , ile ,za ile bierze?
Proszę o opracowanie statystyczne , w końcu jest Pan doktorem czegoś tam ...
I niech Pan nie zapomni o sobie , chodzi o wiarygodność pańskich dociekań .
@Palmer
Zaklinanie rzeczywistości rzadko przynosi oczekiwane efekty.
Szklana Kula mówi : nie pisze się "wskótek" tylko WSKUTEK.
i kto tu jest niedorozwinięty ...
Mój Ulubiony, dla Pana
to its close
Then crumble grand away
While everthing created hid
This - would be Poetry
Or Love - the two coeval
come -
We both and neither prove
Experience either and consume -
For None see God and live
To opus 1247 Emily Dickinson
I tłumaczenie Stanisława Barańczaka
Jak grom się spiętrzać - aż
stos runie -
Aż w proch się rozsypie
majestat
Nad kryjówkami Wszelkich Stworzeń
To - byłaby Poezja -
Lub Miłość-to dwie
rówieśnice-
Poznanie już jednej z nich -
spali
Na popiół - bo nikt nie jest
w stanie -
Ujrzawszy Boga - żyć dalej
Panie Julianie
Proszę być upartym !!!
Czekam na to "coś jeszcze" :)))
Pozdrawiam bardziej