starszy pan

komentarze użytkownika

  • 24.05.2012 18:47

    >p. Katarzyna - Pyzol

    Pisze Pani, że Ufka nie miała wśród czytelników S24 kłopotów ze zrozumieniem jej tekstu.

    Ależ ja dokładnie to samo napisałem do autorki: Pani subtelna ironia trafi do ludzi myślacych jak Pani .... (czytaj np. bywalców salonu 24).

    Cieszę się, że przynajmnie w jednym się zgadzamy.

    Pozdrawiam.

    PS. A moja skłonność do oceny co do kogo trafia wynika z faktu iż ja na codzień żyję wśród ludzi zupełnie nie zajmujących się polityką i dlatego ośmielam się mieć często inne zdanie niż panujące w dość elitarnym by nie powiedzieć niszowym salonie24.
    UFKA: Wesele
  • 24.05.2012 17:39

    >p. Katarzyna - Pyzol

    Ja bardzo lubię swoich rodaków. Przyjmuję ich z dobrodziejstwem inwentarza tzn. z ich wadami, dziwactwami, cwaniactwem, lekceważeniem prawa itp.

    Mój komentarz miał na celu zwrócenie uwagi autorce, że jej porównanie państwa z weselem (w domyśle niekorzystne dla oceny państwa) nie bardzo do rodaków trafi ponieważ my (a jak Pani pisze również i inni) lubimy zabawy i nie stosujemy do nich kryteriów przesadnej racjonalności.

    Nie wiem czy w innych językach jest odpowiednik przysłowia "zastaw się, a postaw się" ale u nas dotrwało ono od czasów szlacheckich do dzisiaj i ma się dobrze.

    I jeśli obywatele lubią wesela to "dobra" władza im je urządza.

    Jeżeli Pani mój komentarzyk zrozumiała jako krytykę rodaków to znaczy, że nie opanowałem sztuki pisania ze zrozumieniem.

    Pozdrawiam.
    UFKA: Wesele
  • 24.05.2012 15:23

    Tekst celny i dowcipny.

    Ale ja nie byłbym soba gdybym nie wrzucił do tego łyżeczki dziegciu.

    Otóż jak mniemam opisane postępowanie uważa Pani za naganne. A tzw. przeciętny Polak bardzo lubi wesela.

    Wie, że po weselu bedzie miał kaca. Wie, że kreacja żony kupiona by wygladać lepiej od Malinowskiej wyląduje w szafie. Wie, że jak tańczy po pijaku to wygląda jak siedem nieszczęść. Ma świadomość, że gospodarze zapożyczyli się na amen. I tak dalej, i tak dalej.

    To wszystko wie, ale wesela lubi. Niazamożni ludzie, którzy wyprawiają wesela na sto czy dwieście osób to nie wyjątek, a norma. Tzw. domy weselne to na prowincji jeden z bardziej dochodowych biznesów.

    Dlatego Pani subtelna ironia trafi może do ludzi myślacych podobnie jak Pani, ale na aplauz większości to szans Pani nie ma.

    Pozdrawiam

    PS. A babcia to jest potrzebna gdy trzeba przypilnować wnuki (o ile są), a jak pózniej jej coś dolega to są odpowiednie zakłady.
    UFKA: Wesele
  • 22.05.2012 19:43

    >WAWA

    Konflikt polsko-litewski jest stary i autentyczny i wcale nie musi być nakręcany przez sowiecką agenturę. Litwini maja do nas pretensje, a my usiłujemy być wobec nich głupio protekcjonalni, co jeszcze bardziej ich wkurza.

    Pisałem o tym w komentarzu do poprzedniego tekstu rosemanna.
    ROSEMANN: Litewski kołdun w czekoladzie czyli smaki przyjaźni
  • 22.05.2012 18:22

    > ISLANDER

    Gdyby zamiast słowa "cynik" użył Pan słowa "sceptyk", to od razu przyznałbym się do charakteru. Niedowiarkiem bowiem byłem od zawsze, a nie tylko na starość.

    DANIELIK: Kaczyński poszedł pod prąd
  • 22.05.2012 18:09

    Przeintelektualizowana interpretacja

    Takie coś nazywa sie meandrowaniem.

    Jarosław Kaczyński jako zwierzę polityczne zorientował się, że z bojkotem euro, a szczególnie z przeniesieniem go do innego (czytaj do Niemiec) kraju strzelił sobie samobója. Dodatkowo niejaki Jan Tomaszewski, którego niebacznie wziął na pokład doprowadził sprawę do absurdu mówiąc, że nie będzie kibicował Polsce tylko Niemcom.

    I teraz trwa odkręcanie tego błędu. A że na zakręcie z pociągu wyleciał nie tylko Tomaszewski, ale Duda z Solidarnością to trudno. Prezes ratuje siebie, a reszta niech sobie radzi jak umie.
    DANIELIK: Kaczyński poszedł pod prąd
  • 22.05.2012 13:10

    To było troche wcześniej

    Niech Pan się cofnie do "buntu" Żeligowskiego i inkorporacji wileńszczyzny do Polski. Tego Litwini nigdy nie wybaczyli. Niech Pan sobie przypomni dialog Pisłsudskiego z Valdemarasem w Lidze Narodów za słynnym "To co wojna Panie Valdemaras?" Marszałka.

    Bywałem w Wilnie gdy katedra była muzeum isskustwa, bywałem za pierestrojki gdy ją wyswięcili na nowo i bywałem za wolnej Litwy. Jedno się nie zmieniło. Po cmentarzu na Rossie oprowadzały "w konspiracji" starsze panie z polskim rodowodem ściszając głos gdy spotykało się grupę Litwinów.

    Dla Litwinów Piłsudski (a z nim Polacy) to coś gorszego niż Hitler ze Stalinem razem wzięci.

    Nie będę przypominał despektu jaki Litwini zgotowali Prezydentowi Kaczyńskiemu uchwalając w czasie jego pobytu antypolską ustawę o języku. A przytaczanie Landsbergisa na dowód dobrych stosunków polsko-litewskich to już całkiem mija sie z celem. Chyba, że chodzi Panu o dowcip z poczatku let dziewięćdziesiatych: "Czym różni się Prezydent Litwy od Prezydenta Polski? Prezydent Litwy lepiej mówi po polsku". Ale mimo świetnej polszczyzny Lansbergis przyjacielem Polski nie jest. I nie chodzi tu o Rosję.

    Można by np. jeszcze porozmawiać o kolosalnej kasie jaką ze względów na polityczne sympatie prezydenta Kaczyńskiego wtopił w Możejki Orlen. I tak dalej, i tak dalej.

    Widzenie przyczyny złych stosunków w polityce Sikoerskiego to dalekie uproszczenie, a nawet nieprawda.
    ROSEMANN: Jak nas Litwini uczyli dyplomacji
  • 22.05.2012 11:57

    >p. Biedronka

    Co ma wspólnego Asseco/Prokom ze stosunkami USA/Rosja pozostanie Pani słodką tejemnicą.

    Coraz trudniej mi rozumieć Pani komentarze.
    TOMASZ SAKIEWICZ: ROSJĘ CZEKA ŚMIERTELNE STARCIE Z USA
  • 22.05.2012 11:13

    >p. Biedronka

    Jesli Pani nie zauważyła gigantycznej transakcji Exxon/Rosnieft to Pani problem.

    I o ile Rosnieft działał prawdopodobnie na polecenie Putina to trudno sobie wyobrazić by Rada Nadzorcza i Zarząd Exxonu działali na polecenie Obamy. Tu z amerykańskiej strony chodzi po prostu o biznes.

    A następne takie są w przygotowaniu. Rosja jest zbyt słabym technologoczbnie i kapitałowo krajem by sobie poradzic z zagospodarowaniem wszystkiego co ma. A firmy amerykańskie mają i technologie i kapitał i chcą zarobić. To dość naturalne.

    Nie można na świat patrzyć z pozycji polskich preferencji i interesów. Wielcy tego świata rzadko się z nami zgadzali i dlatego nadzieje red. Sakiewicza wydały mi się trochę naiwne.

    Ale możę się mylę.
    TOMASZ SAKIEWICZ: ROSJĘ CZEKA ŚMIERTELNE STARCIE Z USA
  • 22.05.2012 10:30

    Więcej zbieżnych interesów niż pól konfliktu

    Po pierwsze Chiny - rzeczywisty konkurent USA w na skalę globalną, a jednocześnie śmiertelne zagrożenie dla rosyjskiej Syberii. Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem.

    Po drugie Środkowy Wschód. Amerykanie bez mozliwości logistycznego wykorzystania Rosji i republik postradzieckich bedą tam niemal bezbronni.

    Po trzecie kompatybilność gospodarek. Amerykanie mają technologie i pieniądze, a Rosjanie niezmierzone bogactwa naturalne. Wymiana własności Exxon/Rosnieft to tylko początek takiej współpracy, na której obie strony mogą zarobić.

    Konflikt na rynku dostawców surowców energetycznych przywołany przez autora jest zbyt wymyślony by mógł zrównoważyć te zbiezności.

    A do Europy Amerykanie nie mają po co wracać. Ani im stąd nic nie zagraża, ani nie da się robić prawdziwych interesów.

    Chciejstwo p. redaktorze Sakiewicz i tyle.
    TOMASZ SAKIEWICZ: ROSJĘ CZEKA ŚMIERTELNE STARCIE Z USA
  • 18.05.2012 11:59

    Nieustające nadzieje

    Bez przerwy w mediach oficjalnych, drugoobiegowych i blogosferze pojawiaja się teksty wyrażajace przekonanie, że Zachód, ze szczególnym uwzględnieniem USA, posiada dowody dotyczące katastrofy smoleńskiej, z których to dowodów nie chce skorzystać reżim Tuska. Z tekstów tych przebija nadzieja, że dowody te wykluczą "naturalność" tragedii smoleńskiej, a potwierdzą wersje zamachowe.

    Mój sceptycyzm w tej materii ma dwa powody. Pierwszy polityczny. Gdyby służby USA miały dowody na zamachową wersję zdarzenia w Smoleńsku musiałyby o tym powiadomić prezydenta. To samo dotyczy innych krajów NATO. Jesli ktokolwiek uważa, że taka wiedza nie wpłynęłaby na postawy polityków Zachodu wobec Rosji (zakładajac, że dowody wskazywałyby na udział lub współudział Rosji) to nie ma pojecia o polityce. Zawsze bowiem jest ryzyko, że taka prawda ujrzy światło dzienne i wtedy politycy, którzy nie zareagowali własciwie, idą na zielona trawkę. A na to nikt nie chce sobie pozwolić.

    Drugi powód jest biznesowy. Co prawda Polska jest mało znaczącym krajem, ale ruski zamach na jej prezydenta byłby znakomitym tematem by zrobić interes. W dobie wikikleaksowych przecieków zawsze znalazłby sie ktoś, kto za odpowiednią kasę puściłby farbę. Tymczasem trwa kompletna cisza w temacie.

    Dlatego myślę, że albo tam nic nie ma, albo to co jest z grubsza potwierdza wersje oficjalne.
    PUBLIKACJE GAZETY POLSKIEJ: Senator McCain: trzeba wyjaśnić katastrofę smoleńską .
  • 17.05.2012 11:07

    Jestem trochę rozbawiony

    Wielu komentatorów bez cienia zawahania utożsamia całą PO z Beatą S. Rekord pobił szczurbiurowy pisząc o Platformie O. Dowcipnie zdefiniował całą partię jako grupę przestępców.

    Ciekawy jestem jak by ci blogerzy reagowali na nastepujace zdania: ministrowie z PiSu byli podatni na korupcję (casus Lipca) albo ministrowie PiSu kłamią przed sądem (casus Kaczmarka) czy premierzy z PiSu są nielojalni tak wobec rodziny jak i własnej partii (casus Marcinkiewicza).

    Wszystkie te zdania, jak zwykle tzw. wielkie kwantyfikatory, są nieprawdziwe. Nieprawdziwe również są teksty przypisujące status b. posłanki Sawickiej całej partii.

    Ale schadenfreunde to jest piękne uczucie.
    RYSZARD CZARNECKI: Czekanie na „przepraszam”
  • 16.05.2012 12:08

    Trochę praktycznych wspomnień

    Przedostatnią moja pracą przed emeryturą była praca w sporej firmie budowlanej, która ogłosiła upadłość. Byłem tam dyrektorem d/s realizacji produkcji i zajmowałem się zapewnieniem ciągłosci produkcji na budowach. Firma bywała podwykonawcą, jak i sama zatrudniała podwykonawców.

    Otóż tzw. realizacja kupowała materiały, kontraktowała sprzęt i środki transportu, podzlecała część robót itd. Do końca ja i moi ludzie pracowalismy jak małe samochodziki. Jak pojawiły sie problemy finansowe to w ruch szły wieloletnie kontakty osobiste. Z oczywistych względów w procedurze upadłosciowej część dostawców, podwykonawców i kontrahentów nie otrzymało swoich pieniędzy.

    Przykre, ale jest to część ryzyka w prowadzeniu działalnosci gospodarczej. Dopóki konkretny wierzyciel nie uzyska w sądzie wyroku, że jego dłuznik działał w złej wierze i z naruszeniem prawa to nic nie może zrobić.

    PS1. Najdziwniejsze jest to, że po odejściu z tej bankrutującej firmy dostałem bez trudu podobną pracę w innej, w której przepracowałem (już bez przygód) aż do emerytury.

    PS2. Mój tekst nie dotyczy procedury ściągania przez państwo podatków od niezrealizowanych płatności. To jest rozbój. Ale z drugiej strony powszechne są również odliczenia VAT od faktur, których nie zapłacono.

    PS3. Opisywane przeze mnie wydarzenia miały miejsce przed dojściem Tuska do władzy, a upadłość została przeprowadzona w oparciu o prawo przedwojenne.
    KRZYSZTOF KŁOPOTOWSKI: Przeklęte państwo, głupi obywatele
  • 16.05.2012 08:59

    Szanowna Pani

    Na temat Niesiołowskiego nie mam zamiaru się wypowiadać. Dyskutowanie o nim niepotrzebnie go nobilituje.

    Zainteresowało mnie pierwsze zdanie Pani tekstu: Państwo Swoich ma swoje media ... itd. Otóż obserwując kraj na poziomie miejsko-powiatowo-gminnym doszedłem do konkluzji, że dzieje się tak ponieważ ci nieSwoji po prostu abdykowali. Działacze i sympatycy PO i PSL gremialnie rwą się do władzy na wszystkich szczeblach od referenta w gminie czy kierownika wydziału urzędu miejskiego po wójta, burmistrza czy prezesa spółki samorządowej. Jeżeli istnieje walka o stanowiska to raczej wewnątrz tych ugrupowań, a nie z przeciwnikiem zewnętrznym.

    Jedyna realna opozycja jaką w III RP jest PiS (SLD i Palikota z oczywistych względów nie liczę) gromadzi ludzi, którzy chcą naprawiać kraj, a mówiąć bardziej dosadnie chcą wesprzeć Jarosława Kaczyńskiego w jego samotnej (ale w ich imieniu) walce z systemem. Do PiSu nie idą ludzie aktywni mający ambicje by osobiscie i na swoim szczeblu coś osiągnąć. Większość to narzekacze i idealiści.

    I przegrywają z cwanymi graczami politycznymi, obojętnie czy chodzi o wybory wójta, powołanie prezesa od śmieci czy dyrektora lokalnego muzeum. O biznesie nie mówię bo masa wypowiedzi antyestablishmentowych PiSu odstrasza najodważniejszych.

    Żeby przejąć władzę to trzeba chcieć i to od najmniejszej gminy czy urzędu aż do całego państwa. A ja tej woli i determinacji nijak nie mogę zauważyć.

    Pozdrawiam.
    1MAUD: Państwo Swoich
  • 15.05.2012 15:16

    >jakelo

    Jeżeli pisze Pan w swoim poście i komentarzu prawdę to wybory we Francji były dla Pana wyborem między dżumą, a cholerą. I dalibóg dalej nie rozu,miem jak można przywoływać zwycięstwo jednej z tych chorób jako przykład dla Amerykanów.

    Mamy w Europie lewicowy by nie powiedzieć lewacki rząd w Danii, szczerzy socjalisci rządzą na Słowacji i w Chorwacji, socjalista i wolnomysliciel wygrał we Francji, a w Niemczech szykuje się powtórka z czasów Schrodera czyli koalicja socjaldemokraci/zieloni.

    A ja czytam w salonie ze strony blogerów uważających się za prawicowców (ostatnio Ryszard Czarnecki)zachwyty nad tą sytuacją. To nie ma co sie dziwić, że ja przestałem to rozumieć.

    Gdzie te czasy gdy Zapatero wszystkim przeszkadzał?
    JAKELO: Obama – czy mu pójdzie jak Sarkozy’emu? Oby...
  • 15.05.2012 14:48

    Czy autorowi coś się nie pomyliło?

    Z dwóch kandydatów do prezydentury Francji to zwycięski Hollande jest zwolennikiem małżeństw homoseksualnych, eutanazji i przeciwnikiem kościoła.

    Dlaczego te cechy, które rażą go u Obamy nie rażą go u Hollande tylko cieszy się z porazki Sarkozyego?

    Trudno zrozumieć.
    JAKELO: Obama – czy mu pójdzie jak Sarkozy’emu? Oby...
  • 15.05.2012 12:18

    Jeden warunek

    By demonstracje przyczyniły sie do upadku rządu muszą w koalicji rzadowej być partie, które na tych demonstracjach chcą zrobić polityczny interes i maja wystarczającą siłę by ten interes uzyskać..

    Sam Pan napisał, że w Czechach rozpadła się rzadząca koalicja. U nas nie widać by PO czy PSL (a w rezerwie jest jeszcze Palikot) były skłonne do rezygnacji z konfitur w wyniku jakichkolwiek demonstracji. A PiS, SP i SLD nie dość, że nie maja wystarczającej siły to jeszcze całkienm sprzeczne interesy.

    Recepta zatem niespecjalnie skuteczna.

    PS. A co do imprez sportowych to nie my pierwsi i nie jedyni, którzy w takiej sytuacji stosują zasadę: zastaw się a postaw się. Grecja i Portugalia to pierwsze przykłady z brzegu.
    JANUSZ40: Piłka sposobem na osobistą karierę polityka
  • 15.05.2012 10:37

    Dziwię się nieustannie

    Widmo socjalizmu krąży po Europie, a u nas wzbudza to entuzjazm partii teoretycznie najbardzie prawicowej.

    Chyba mieli rację ci, którzy pisali, ze PiS to jest taka lewica, która chodzi do kościoła i z tego tytułu nazywa się prawicą. Bo inaczej tego entuzjazmu nie potrafię sobie wytłumaczyć.
    RYSZARD CZARNECKI: Wybory w RFN – czarny sen Tuska trwa
  • 11.05.2012 18:14

    Złośliwie mwi się, że generałowie zawsze rozgrywają poprzednią wojnę.

    Autor tego tekstu też rozgrywa minioną juz wojnę z tym, że nie realną, a tzw. zimną.

    Rozważanie dzisiaj zagrożeń militarnych ze strony Rosji, której potencjał gospodarczy stanowi ułamek potencjału UE, o USA nie mówiąc, która jest powiązana tysiacem interesów zartówno z UE jak i z USA i na wojnie mogłaby tylko stracic i która podobnie do USA główne swoje zagrożenie upatruje w rosnacej potędze Chin to kontynuacja "najlepszych" tradycji sowietologicznych z czasów zimnej wojny.

    Po dwudziestu latach od rozpadu ZSRR i bloku sowieckiego, geografia interesów i zagrożeń wyglada zupełnie inaczej niz w czasach Reagana.
    RZECZY WSPÓLNE: Szatkowski: Polska na strategicznym rozdrożu
  • 11.05.2012 12:08

    >Lchlip

    Jeżeli Pan nie wyczuł ironi w moim teksciku o emeryturach to znaczy, że nie umiem pisać zrozumiale.

    Ja też nie wiem skąd wezmą się pieniądze na odwołanie reformy emerytalnej.

    Dziekuje za goscinę na Pana blogu i pozdrawiam.
    LCHLIP: Czy Polak potrafi się cieszyć?

123456789... następna



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij