""Celem jest spelnienie potrzeb uczuciowych."
DOUBLE ENTENDRE067 | 16.05.2012 17:47
a ja jednak obstaje przy swoim: celem polskiego prawa jest utrudnienie zycia obywatelowi"
Wbrew pozorom, nie ma tu sprzecznosci. Utrudnienie zycia obywatelowi spelnia uczuciowe potrzeby, np. potrzebe udowodnienia sobie, ze sie ma wladze, potrzebe znecania sie nad slabszymi (jak kot nad jeszcze zyjaca mysza) etc.
" procedura wymagajaca zalegalizowania w polskich urzedach stanu cywilnego wszystkich rozwodow (co wymaga osobistego stawienia sie w Polskim sadzie, i to niekoniecznie jeden raz) "
mialem na mysli oczywiscie rozwody zagraniczne (dla mnie oczywiste ale pewnie nie wszyscy skojarza?).
I tematyka obywatelstwa i wczesniej paszportow jest tego przykladem.
W Polsce celem prawa nie jest sprawne administrowanie panstwem. Celem jest spelnienie potrzeb uczuciowych.
Wiec jak sie Polakowi powie, ze procedura wymagajaca zalegalizowania w polskich urzedach stanu cywilnego wszystkich rozwodow (co wymaga osobistego stawienia sie w Polskim sadzie, i to niekoniecznie jeden raz) nie sluzy niczemu poza spelnianiem zachcianek politykow i biurw, i jak sie Polakowi powie, ze moznaby to samo zrobic prosciej, to zamiast odpowiedziec konkretnie na temat, Polak zacznie pieprzyc o patriotyzmie.
Przypomina mi to jak w roku 2000 zapytano kandydata na prezydenta Jana Lopuszanskiego o pulapke paszportowa a ten zamiast wytlumaczyc konkretnie jak on widzi w praktyce np. wyrabianie polskiego paszportu przez kogos kto nominalnie jest polskim obywatelem ale nie umie po polsku, histerycznie odpowiedzial, ze "Polska to matka a matke mozna miec tylko jedna" i basta.
To jest inna mentalnosc, z tymi ludzmi dyskutowac sie nie da. To jak rozmawiac z poeta o kompilowaniu programu komputerowego.
To co Stary Wiarusie robisz to jest troche syzyfowa praca (ale z drugiej strony kropla wody drazy skale...).
Troche nie rozumiem Twojego zaangazowania w Smolensk, jak polscy histerycy chca sie wzajemnie oskarzac o bycie zdrajcami, mordercami, Hitlerami, to mnie to nie przeszkadza, ale pomaganie im to strata czasu.
...ja wylecialem z pracy, na moje miejsce zostal promowany niejaki Zygmunt Broniarek, dotychczasowy tlumacz z jezykow obcych, , ktory mial zwyczaj, gdy byl bardzo mlody i na twarzy rumiany, pytac mnie co rano kiedy komunistow cholera wemie, bo on z nimi nie moze zyc; okazalo sie pozniej, ze mogl z nimi zyc, i to calkiem dostatnio.
Problem jest w tym, ze Sadurski jako mieszkajacy na tzw. Zachodzie mysli troche inaczej niz Pani i prawdopodobie nie przejmuje sie probami zranienia jego uczuc.
Mysle, ze Pan bardzo dobrze wie ze wybuch nie pasuje do reszty materialu dowodowego i wlasnie dlatego robi Pan uniki.
Nie wiem jak w Australii ale w USA uczy sie jak zdawac Multiple Choice Tests (takie testy w ktorych typowo jest piec odpowiedzi do wyboru, tak np. sa robione w USA egzaminy na studia):
JESLI ODPOWIEDZ NIE JEST OCZYWISTA NALEZY ZACZAC OD WYELIMINOWANIA ODPOWIEDZI NIE PASUJACYCH DO TEKSTU ZADANIA (np. jesli z tekstu wynika, ze odpowiedzia ma byc rzeczownik, wyeliminowac z listy przymiotniki; jesli odpowiedz moze tylko byc dodatnia, wyeliminowac ujemne etc.)
"jeśli pan smoleńskiego puzzla złoży do kupy"
Wcale nie trzeba ulozyc calego puzzla by stwierdzic, ze kawalek "wybuch" po prostu zostal porzucony z innego puzzla.
Mamy dwa kawalki: "wybuch" i "k..wa". One nie nijak nie pasuja. Stad wniosek, ze jeden nalezy po prostu wyrzucic. Ktory? Z tego co wiem, nikt nie kwestionuje prawdziwosci przeklenstw pilota(lub pilotow). A zatem "wybuch" jest do wyrzucenia.
"Pana zdaniem okrzyk "k..wa" padl przed czy po wybuchu?"
zrobil Pan unik.
Rzecz w tym, ze mamy dwa kawalki puzzla
1) domniemany wybuch
2) okrzyk "k..wa"
ktore do siebie nie pasuja. Dlaczego nie pasuja?
Jesli 2)(k...) nastapilo przed 1)(wybuch) to znaczy, ze cos dramatycznego wydarzylo sie przed domniemanym wybuchem. W takim razie po co na deser wybuch?
Jesli 1)(wybuch) nastapilo przed 2) (k...) to dlaczego pilot nie zareagowal (np. zaklal) na wybuch?
Jezeli emigrant zmarl i podstepnie nie umiejscowil swojego aktu zgonu w terytorialnie wlasciwym Urzedzie Stanu Cywilnego, to panstwo polskie zachowuje sie jak kombinator ktory odbiera rente na zmarlego czlonka rodziny. A w Polsce kombinowanie jest sportem narodowym...
W Polsce - kraju ktory jest w samym ogonie Europy jesli chodzi o umiejetnosc czytania ze zrozumieniem - funkcjonuje taki nibyargumet "dziwisz sie?" W rzeczywistosci interlokutor niczemu sie nie dziwil, a pytajacy "dziwisz sie?" nie umie zrozumiec prostego tekstu.
Dodalbym jescze, ze drugi tworca APAC, Szporer, tez wcale na swojej dzialalnosci dobrze nie wyszedl, zrujnowal sie gdy Mazur (ten co go probowali deportowac za domniemane zwiazki z zabojstwem Papaly) pozwal go o znieslawienie.
Wedlug jednego z artykulow, interweniowal u wladz polskich w sprawie Cymermana sam general Edward Rowny, onegdaj glowny amerykanski negocjator z ZSRR w sprawie zbrojen.
Rowny moze sie na wlasnej skorze przekonac z kim sie latwiej negocjuje.
Dalsze linki na temat Cymermana:
http://www.informacjeusa.com/2010/10/08/dlaczego-cymernam-nie-zyje-pyta-apac-prezydenta-komorowskiego/
http://www.informacjeusa.com/2010/10/05/“ten-drugi-zbig”-nie-zyje/
http://www.informacjeusa.com/2010/10/11/pogrzeb-zbigniewa-cymermana-bez-ambasady-rp-i-wladz-kpa/
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101014/MAGAZYN/564692874
http://www.progressforpoland.com/artykul/odszedl-zbigniew-cymerman
Wladze polskie, ktore Cymermana chwalily i odznaczyly, nie przyslaly nikogo na pogrzeb (to by bylo w ich stylu, blacha plus wstazka kosztuje mniej niz przejazd z Nowego Jorku do Filadelfii).
Nowy Dziennik, zwykle bliski konsulatowi w Nowym Jorku, zamiescil artykul o Cymermanie, ale nie wspomnial o bankructwie i konflikcie z wladzami polskimi:
http://www.dziennik.com/news/polonia/14724/print
Moznaby dlugo komentowac, ale Pan pewnie to zrobi zgrabniej ode mnie ;-)
Przepraszam za off-topic, ale chcialem podrzucic cos Pana pewnie zainteresuje.
Zapewne pamieta Pan Zbigniewa Cymermana, ktory wspolnie ze Szporerem probowal w 2001 roku konsolidowac Polonie wedlug instrukcji MSZ. Stworzyli wtedy American-Polish Advisory Council (apacouncil.org) oraz expatpol.com, robili (prawdopodobnie nielegalny) lobbing na rzecz zniesienia wiz etc.
Fast Forward to 2010.
Szeryf (w USA pelniacy role komornika) 26 maja 2010 licytuje dom Cymermana:
http://eznotice.com/notices/1829499
Cymerman zmarl na zawal 30 wrzesnia, jego firma splajtowala, on sam oglosil bankructwo po tym jak Polska strona nie zaplacila Prokorowi (firmie Cymermana) za wykonane uslugi:
http://radiopomostphoenix.wordpress.com/2010/10/17/nie-zyje-%E2%80%9Cten-drugi-zbig%E2%80%9D/
@krewetki
DOUBLE ENTENDRE067 | 16.05.2012 17:47
a ja jednak obstaje przy swoim: celem polskiego prawa jest utrudnienie zycia obywatelowi"
Wbrew pozorom, nie ma tu sprzecznosci. Utrudnienie zycia obywatelowi spelnia uczuciowe potrzeby, np. potrzebe udowodnienia sobie, ze sie ma wladze, potrzebe znecania sie nad slabszymi (jak kot nad jeszcze zyjaca mysza) etc.
Re: Polacy pisza prawa w sposob uczuciowy
" procedura wymagajaca zalegalizowania w polskich urzedach stanu cywilnego wszystkich rozwodow (co wymaga osobistego stawienia sie w Polskim sadzie, i to niekoniecznie jeden raz) "
mialem na mysli oczywiscie rozwody zagraniczne (dla mnie oczywiste ale pewnie nie wszyscy skojarza?).
@ViC-Thor
Moze powinienem byc troche mniej wywazony, to zdaje sie zwieksza popularnosc ;-)
Polacy pisza prawa w sposob uczuciowy
I tematyka obywatelstwa i wczesniej paszportow jest tego przykladem.
W Polsce celem prawa nie jest sprawne administrowanie panstwem. Celem jest spelnienie potrzeb uczuciowych.
Wiec jak sie Polakowi powie, ze procedura wymagajaca zalegalizowania w polskich urzedach stanu cywilnego wszystkich rozwodow (co wymaga osobistego stawienia sie w Polskim sadzie, i to niekoniecznie jeden raz) nie sluzy niczemu poza spelnianiem zachcianek politykow i biurw, i jak sie Polakowi powie, ze moznaby to samo zrobic prosciej, to zamiast odpowiedziec konkretnie na temat, Polak zacznie pieprzyc o patriotyzmie.
Przypomina mi to jak w roku 2000 zapytano kandydata na prezydenta Jana Lopuszanskiego o pulapke paszportowa a ten zamiast wytlumaczyc konkretnie jak on widzi w praktyce np. wyrabianie polskiego paszportu przez kogos kto nominalnie jest polskim obywatelem ale nie umie po polsku, histerycznie odpowiedzial, ze "Polska to matka a matke mozna miec tylko jedna" i basta.
To jest inna mentalnosc, z tymi ludzmi dyskutowac sie nie da. To jak rozmawiac z poeta o kompilowaniu programu komputerowego.
To co Stary Wiarusie robisz to jest troche syzyfowa praca (ale z drugiej strony kropla wody drazy skale...).
Troche nie rozumiem Twojego zaangazowania w Smolensk, jak polscy histerycy chca sie wzajemnie oskarzac o bycie zdrajcami, mordercami, Hitlerami, to mnie to nie przeszkadza, ale pomaganie im to strata czasu.
Leopold Tyrmand o Broniarku
...ja wylecialem z pracy, na moje miejsce zostal promowany niejaki Zygmunt Broniarek, dotychczasowy tlumacz z jezykow obcych, , ktory mial zwyczaj, gdy byl bardzo mlody i na twarzy rumiany, pytac mnie co rano kiedy komunistow cholera wemie, bo on z nimi nie moze zyc; okazalo sie pozniej, ze mogl z nimi zyc, i to calkiem dostatnio.
@Pyzol
Problem jest w tym, ze Sadurski jako mieszkajacy na tzw. Zachodzie mysli troche inaczej niz Pani i prawdopodobie nie przejmuje sie probami zranienia jego uczuc.
@Stary Wiarus
Nie wiem jak w Australii ale w USA uczy sie jak zdawac Multiple Choice Tests (takie testy w ktorych typowo jest piec odpowiedzi do wyboru, tak np. sa robione w USA egzaminy na studia):
JESLI ODPOWIEDZ NIE JEST OCZYWISTA NALEZY ZACZAC OD WYELIMINOWANIA ODPOWIEDZI NIE PASUJACYCH DO TEKSTU ZADANIA (np. jesli z tekstu wynika, ze odpowiedzia ma byc rzeczownik, wyeliminowac z listy przymiotniki; jesli odpowiedz moze tylko byc dodatnia, wyeliminowac ujemne etc.)
"jeśli pan smoleńskiego puzzla złoży do kupy"
Wcale nie trzeba ulozyc calego puzzla by stwierdzic, ze kawalek "wybuch" po prostu zostal porzucony z innego puzzla.
Mamy dwa kawalki: "wybuch" i "k..wa". One nie nijak nie pasuja. Stad wniosek, ze jeden nalezy po prostu wyrzucic. Ktory? Z tego co wiem, nikt nie kwestionuje prawdziwosci przeklenstw pilota(lub pilotow). A zatem "wybuch" jest do wyrzucenia.
@dublinek1970
@Stary Wiarus
"Pana zdaniem okrzyk "k..wa" padl przed czy po wybuchu?"
zrobil Pan unik.
Rzecz w tym, ze mamy dwa kawalki puzzla
1) domniemany wybuch
2) okrzyk "k..wa"
ktore do siebie nie pasuja. Dlaczego nie pasuja?
Jesli 2)(k...) nastapilo przed 1)(wybuch) to znaczy, ze cos dramatycznego wydarzylo sie przed domniemanym wybuchem. W takim razie po co na deser wybuch?
Jesli 1)(wybuch) nastapilo przed 2) (k...) to dlaczego pilot nie zareagowal (np. zaklal) na wybuch?
@Stary Wiarus
Pana zdaniem okrzyk "k..wa" padl przed czy po wybuchu?
Jeszcze a propos martwych
Martwe nie w cudzyslowie
@Wychodźca
@Stary Wiarus
@ZiggyM
Nowa wersja: A Izrael robi jeszcze bardziej bezczelny lobbing niz my.
@Stary Wiarus
Rowny moze sie na wlasnej skorze przekonac z kim sie latwiej negocjuje.
Cymerman, ciag dalszy
http://www.informacjeusa.com/2010/10/08/dlaczego-cymernam-nie-zyje-pyta-apac-prezydenta-komorowskiego/
http://www.informacjeusa.com/2010/10/05/“ten-drugi-zbig”-nie-zyje/
http://www.informacjeusa.com/2010/10/11/pogrzeb-zbigniewa-cymermana-bez-ambasady-rp-i-wladz-kpa/
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101014/MAGAZYN/564692874
http://www.progressforpoland.com/artykul/odszedl-zbigniew-cymerman
Wladze polskie, ktore Cymermana chwalily i odznaczyly, nie przyslaly nikogo na pogrzeb (to by bylo w ich stylu, blacha plus wstazka kosztuje mniej niz przejazd z Nowego Jorku do Filadelfii).
Nowy Dziennik, zwykle bliski konsulatowi w Nowym Jorku, zamiescil artykul o Cymermanie, ale nie wspomnial o bankructwie i konflikcie z wladzami polskimi:
http://www.dziennik.com/news/polonia/14724/print
Moznaby dlugo komentowac, ale Pan pewnie to zrobi zgrabniej ode mnie ;-)
Polonia Prokonsulatowa - marny koniec Zbigniewa Cymermana
Zapewne pamieta Pan Zbigniewa Cymermana, ktory wspolnie ze Szporerem probowal w 2001 roku konsolidowac Polonie wedlug instrukcji MSZ. Stworzyli wtedy American-Polish Advisory Council (apacouncil.org) oraz expatpol.com, robili (prawdopodobnie nielegalny) lobbing na rzecz zniesienia wiz etc.
Fast Forward to 2010.
Szeryf (w USA pelniacy role komornika) 26 maja 2010 licytuje dom Cymermana:
http://eznotice.com/notices/1829499
Cymerman zmarl na zawal 30 wrzesnia, jego firma splajtowala, on sam oglosil bankructwo po tym jak Polska strona nie zaplacila Prokorowi (firmie Cymermana) za wykonane uslugi:
http://radiopomostphoenix.wordpress.com/2010/10/17/nie-zyje-%E2%80%9Cten-drugi-zbig%E2%80%9D/
@zglos do usuniecia
http://tinyurl.com/yygskev
@zglos do usuniecia
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7760776,Zaloga__ktora_zginela__wczesniej_pomagala_Haiti.html