waw75
komentarze użytkownika
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Asia Rysowniczka 64 93
- Beret w akcji 169 7214
- MadMaciek 37 192
- majak19 3 258
- Mila Nowacka 164 13886
- niezapominajka 105 2154
- Pyzol 124 20764
- sgosia 262 2225
- sylwia hetman 491 1398
- Syrena Morska 80 905


@Niezapominajka
Myśląc - dałaś do myślenia Niezapominajko. Dziękuję
@mab
Zgadzam się połowicznie. Może dlatego że mniej mnie interesuje jaki jest Tusk. Dziś facet jest szefem partii - jutro nie będzie. Ale zdecydowanie zgadzam się z Tobą że bycie zwolennikiem PO jest pochodną cech charakteru. Jaką cechą? - ano poczucia że jest się lepszym, bardziej rozumnym, bardziej europejskim (cokolwiek to słowo-wytrych znaczy, jeśli w ogóle cokolwiek znaczy).
Przecież znasz na pewno wokół siebie wielu ludzi którzy za krytykę PO mogliby oczy wydrapać - czy uważasz że to prostaki? Jestem pewien że nie.
Ale zaszczepienie im pogardy to "bułka z masłem". I dlatego moim zdaniem za tą agresją, napastliwością, kłamstwem i gnojeniem ludzi - ubranym jak mówisz w: lukrowane zwroty nie kryje się prostactwo ale zwykła pogarda i narcyzm.
Bardzo Serdecznie dziękuję Ci za komentarz
@Marek Migalski
I pewnie przy każdej z przesiadek można popełniać błędy ale mimo wszystko "bartek" jest dziś Ministrem Zdrowia...
@Rybitzky
@Mila Nowacka
Są ludzie dla których warto się starać, a są tacy dla których nie ma sensu - ale proszę sobie Pani Milu nie myśleć ze płciowo ta zasada jest jednokierunkowa ;)
@Krzysztof Wołodźko - Consolamentum
ks. Artur Stopka
1. Nie ma "guziczków": "Zgadzam się", "Nie zgadzam się", "Ucieszylo mnie to" czy "Zmartwiło mnie to" - klikając "Lubię to" nie zajmujemy tak naprawdę żadnego stanowiska, to przycisk dający nam szansę pokazać swoją wizytówkę wśród ludzi którzy też coś przeczytali. "Lubię to" kompletnie nic nie znaczy - przyznam szczerze że za każdym razem kiedy czytam informację że np zdarzył się wypadek, katastrofa, zbineły dziesiątki ludzi a pod spodem widzę ikonkę "Lubię to" to zastanawiam się co wlasciwie mam lubić? Serwis informacyjny? Tragedię ludzką czy może horrory?
2. Przy ikonce "Lubię to" zazwyczaj figuruje cały rządek wizytówek z Facebooka - zdjęcia ludzi którzy "Też to lubią". I to jest - jak sądze klucz do wyjasnienia celu tego "guziczka". On nie jest dla autora - bo za tym "lubię" nie kryje się kompletnie żadna recenzja ani treść - ono jest tylko po to zeby znaleźć się w gornie ludzi którzy "też to lubią"
No niestety - żyjemy w czasach bezlitosnego osądzania sie nawzajem - "kto sam ten nasz najgorszy wróg", nieudacznik, dziwak, nieatrakcyjny, niemający nic do zaoferowania. Dlatego mamy guziczki "Lubię to" - zeby być wśród tych ktorzy też to lubią.
@Ludwik Dorn
2. Zapomniał Pan że poseł poza działalnością polityczną ma zadanie działać w interesie państwa o obywateli. I obywatele w swoim mniemaniu posła z tego rozliczają. Chorwacja od dziesiątek lat jest państwem bardzo bliskim Polakom. Tysiące ludzi są zakochani z tym kraju, dziesiątki albo i setki spędzają tam wolny czas.
Pana propozycja aby SP przewodniczyła wielkiemu zjednoczeniu prawicy kosztem ratyfikacji deklaracji przyjecia Chorwacji do Unii spowoduje jedynie Polacy uznają Pana za oszoloma zafiksowanego w politycznych roszadach. I będą mieli rację ... .
Oskarża Pan złośliwie Kaczyńskiego że kieruje się mysleniem że każdy kto szkodzi PiS-owi szkodzi Polsce. Pana propozycja zaszkodziła by nie tylko Polsce ale także prawicy - i zdecydowanie by jej nie zjednoczyla - za mała "powierzchnia klejenia". ale juz Pan oskarża - już pierwszego dnia! Nie sądzi Pan że to hipokryzja?
@RKatafrakta
Byłem ciekaw bo tytul informował że któryś z ekspertów - znając Pańską ostatnią "śrubę" na punkcie Biniendy sądzilem ze może chodzić o niego - odwoluje cześć swoich założeń.
A potem przeczytalem calość tekstu przytoczoną przez Silverymoon i Pana cyniczną odpowiedź że spore znaczenie ma to co wyrywająz z kontekstu zawarł Pan w tytule.
Stracił Pan w moich oczach wiarygodność, nie ma sensu juz do Pana zaglądać.
@Ajgor
Ideą IV RP było hasło "Państwo stojące twarzą do obywatela" i dlatego kładziono taki nacisk na uzdrowienie mechanizmów funkcjonowania tegoż państwa.
Po 89 roku na wielu płaszczyznach funkcjonowania zarówno państwa jak i samorządów rządziły układy. Przykłady można mnożyć: jak miasto czy gmina rozpisywała przetarg dajmy na to na połeżenie kostki brukowej to zwykle wygrywał ten sam kumpel burmistrza, jak typowano zarządców autostrad to dziwnym trafem koncesje dostawało tylko dwóch facetów, jak projektant wziął zlecenie na "obcym terenie" to pozwolenie na budowę załatwiał rok bo koledzy urzędnika dbali o to żeby nikt obcy nawet nie pomyślał zeby na "ich terenie" wziąć zlecenie, jak miasto sprzedawało i odralniało grunty to dziwnym trafem trafiały one bez przetargu po zaniżonej cenie do nabywcy a odpowiedni urzędnicy niedługo potem nabywali "mercedesy z firankami", jak szedłeś do rejonu energetycznego czy spółki gazowniczej z wnioskiem o warunki przylaczy to dostawałeś nazwisko i numer gościa ktory ma ci zrobić projekt bo inaczej w zyciu nie dadzą zgody na przylącz gazu i prądu do domu który chcesz wybudować. Przecież w latach 2004-2005 cały niemal wydział budownictwa w krakowskim magistracie został wywalony za łapownictwo - naprawdę pamiętam tamte czasy - tam bez lapówki nie miałes najmnieszych szans na pozwolenie na budowę w jakimkolwiek ustawowym terminie. Jak potrzebowałeś operację serca czy nawet przyjecie na onkologię to w wielu szpitalach wystarczylo spytac znajomej pielęgniarki jaką takse bierze ordynator. Jak nie miałeś układów to do przetargu publicznego nawet nie było sensu startować. Nikt nawet nie kryl ze np przy buwowie mostu świętokrzyskiego 40 mln złotych poszło na same łapówki dla stołecznych urzędnikow.
Przykłady można mnożyć. Cały system "obsługi" obywatela przez państwo oparty był na patologii klientyzacji. Klient czyli obywatel przychodził do organu państwa kupić usługę choc przez cale zycie płacil podatki na pensję dla przedstawiciela tegoś państwa.
I kiedy w roku 2005 - po przesileniu wywolanym aferą Rywina społeczeństwo dało legitymację do zrobienia z tym porządku to zaczął sie rejwach że ten wredny Kaczyński ... wprowadza państwo policyjne...
Całe szczeście że mieli te niecałe dwa lata i zrobili choć troszke porządku. Dzięki temu żyje sie lepiej. Wszystkim.
@polonia
To dobrze że ufam czy źle że ufam?
Moim zdaniem zapisze tylko to dzięki czemu jestesmy lepsi albo to co robimy bo świadomie próbujemy być lepsi.
Nie zapisze pewnie ochłapu rzuconego z pogardą ani poczuciem wyższości - nie zapisze nominału pieniądza - zapisze to co zostalo w sercu.
@hoopsa
Dotknął Pan/Pani (proszę wybaczyć) sedna problemu. Czyli gdyby nie było tego terroru "pisowskiego" to poprostu dało by się facetowi w łapę i sprawa załatwiona a tak to osiem tysiączków leci z kasy firmy. Ja też tak odczytałem rozumowanie znajomego.
Problem nie polega na tym że funkcjonariusze tych organów boją sie "brać" - problem w tym że za zaniedbanie i wykroczenie na 15 złotych facet dostaje 8 tysięcy kary. To jest skandal i to właśnie spowoduje że łapownictwo będzie się szerzyć.
A taki system wprowadza obecna władza.
Ja na codzień ze zgrozą obserwuję to na przykładzie kolejnych nowelizacji Prawa Budowlanego - to jest terror. Obecnie za samowolę budowlaną - np za dobudowanie do własnego domu bez pozwolenia, wiatrołapu od strony podwórka kara wynosi ... 50 tysięcy złotych, za rozbudowę garażu czy magazynu choćby o pół metra ... 30 tysięcy. A mało kto wie że w projekcie nowego prawa proponowano karę o wysokości połowy wartości całego budynku! Ale przykłady mozna mnożyć - nowelizacja ustawy medialnej z grudnia 2010 roku czy ustawy o kontroli skarbowej z listopada 2009 - trzeba być ślepym zeby nie dostrzec tej tendencji.
No dobrze - powie mi Pan/Pani że tendencja surowej kary jest rodem z IV RP - i tu właśnie dochodzimy do sedna problemu. Wtedy ścigało się urzędnika czy szefa instytucji publicznej za ustawianie przetargów czy korupcję. Teraz ściga się obywatela za każde wykroczenie i chocby zaniedbanie. I tu jest różnica. Wmówiono społeczeństwu że silne państwo według idei IV RP to państwo miażdżące szarego obywatela, robiące mu krzywdę w imię chorej doktryny. Tymczasem było dokładnie na odwrót - to było państwo chroniące obywatela przed systemem republiki bananowej - teraz jest to państwo pokazujące obywatelowi pięść.
Ja piszę o atmosferze czyli odczuciach zwykłego "zjadacza chleba" -o tym jak zastraszono i zaszczuto ludzi po to zeby przyprawić PiS-owskiej ekipie gębę zbrodniarza. Żyjemy w państwie propagandy sprzedawanej bez zmrużenia okiem. Przykłady? - prosze bardzo. Wielki sukces "zielonej wyspy" i naszego 1,7 procent wzrostu PKB w 2010 roku. A wie Pan/Pani że te 1,7 osiągnęlismy po bodaj czwartym w Europie (po Islandii, Węgrzech, Rumunii i Słowacji - choć tam sytuacja była nieco inna z powodu akcyzy na papierosy) spadku PKB? Nasze PKB z powodu braku jakichkolwiek działań rządu "zjechało" o 5,1% i to że nie osiągnelismy recesji zawdzięczamy wyłącznie temu że kiedy PO przejmowała w 2007 roku władze to gospodarka szybowała w górę w tempie 6,8 procenta. A przecież podobno się staczaliśmy a każdy dzień rządów "braci K" spychal nas w nicość.
Żaden rząd po 1989 roku nie podniósł tak drastycznie kosztów pracy - a przecież mądre głowy przez 20 lat kiwały nam z ekranu że to właśnie podniesienie kosztów pracy jest butem gnebiącym naszą gospodarkę.
Ale kłamstwo ma zawsze krótkie nogi i tym razem znów atmosfera zaczyna się psuć ... .
@Miracle
@Sylwia Hetman
Ale czy to ważne?
"I choćbyś ciało swe wydał na spalenie a miłości byś nie miał - nic byś nie zyskał"
Pani zaufała, dala mu Pani dobrze życząc, próbując wyczytać coś w jego oczach, martwiąc się o jego syna.
Wszystko ma sens Pani Sylwio, choć nie wszystko się materialnie opłaca. A czasem właśnie dlatego...
A że ludzie odpowiadali mu pogardą, nawet ci którzy już nie liczą drobnych - tacy już jesteśmy ... nienawidzimy każdego kto móglby od nas czegoś potrzebować. I to niestety nie tylko wobec obcych.
Dziękuję za Pani kolejny ciepły, kobiecy wpis.
@RKatafrakta
Mam pewne wątpliwości, a widząc przed sobą cżłowieka ktory nie uległ żadnej propagandzie i kieruje się zdrowym rozsądkiem i prawomocnym raportem chciałbym Pana o coś spytać. Na stronie 63 raportu MAK napisano jak w pysk strzelił:
"podstawie wyników oblotu SSO ustalono, że w zależności od położenia i wysokości lotu, światła w odległości 400, 700
i 800 metrów od WPP 26 mogą być zacieniane przez rosnące wokół nich drzewa i krzewy./.../
Stwierdzono, że światła drugiej i trzeciej grupy (800 i 700
metrów od progu WPP 26) nie istnieją, znajdują się resztki lamp, kabel zasilający oberwany. Na światłach pierwszej grupy (900 metrów) były rozbite filtry świetlne, z trzech żarówek świeciła
jedna."
Proszę mi powiedzieć , ba ja się cholerka nie znam na tym całym lotnictwie - czy brak oświetlenia pasa np 800 czy 900 metrów przed progiem podczas mgły może być przyczyną katastrofy? No bo ja już sam nie wiem a Pan to tak wszystko logicznie, obiektywnie...
@waw75
Dziadekkazik
@RKatafrakta
p.s.
W stenogramie o godz 8:23:21 rozpoczyna się rozmowa mjr Protasiuka z kpt Grzywną. Rozmawiają o jakimś czterogwiazdkowym generale który lata za "wielką wodę" żeby sobie "wylatać" posadę.
Myśli Pan ze ta rozmowa Pilotów także była prowokacją? Że mrugali do siebie i "obrabiali tyły" któremuś ze swoich zwierzchników?
@Dziadekkazik
Tak - ma Pan rację - dokładnie tak jak zlikwidowano w dzisiejszej świadomości pojęcie patriotyzmu (zawężając je choćby do płacenia podatków) tak samo zlikwidowano pojęcie symbolu flagi narodowej.
Choć ja nie wkurzam sie na ludzi którzy taką flagę wieszają - podejrzewam że robią to z dobrej woli - problem w tym ze oni nie mają zielonego pojęcia co właściwie symbolizuje flaga narodowa.
Dla nich to tylko kolejna choragiewka na trybunach - ot my jesteśmy za bialoczerwonymi a oni za , ja wiem, powiedzmy żółtoniebieskimi.
Kroczek po kroczku na wielu płaszczyznach świadomość społeczeństwa cofa się do lat 60-tych, 70-tych: państwowe jest niczyje. Barw miasta z reklamą piwa nikt przy zdrowych zmyslach by nie powiesił, nawet barw klubowych z reklamą nikt by nie wyprodukował! - nie mowiąc już o powieszeniu. A flagę narodową... a czemu nie.
Pozdrawiam Serdecznie i Dziękuję za komentarz
@RKatafrakta
Ale żeby aż tak się nawzajem bajerował Pilot z 2-gim Pilotem...?
@RKatafrakta
Od chwili kiedy o 8:16:42 (cz.p.) 2Pilot mówi że jest mgła - Dowódca czyli mjr Protasiuk bodaj 8 razy (8:18:19; 8:25:02 - do wieży; 8:26:18 - 8:26:39; 8:32:57 - informacja o odejściu "na automacie") informuje że podejdą do wysokości decyzji (100 m) i jeśli nie będzie widoczności to odejdą. Po dojściu do wysokości decyzji (Nawigator: "sto" - 8:40:51) Dowódca w tej samej sekundzie (8:40:51) wydaje komendę "odchodzimy na drugie", o 8:40:53 (2 sekundy później) komendę potwierdza 2Pilot. Trzy sekundy później samolot schodzi poniżej horyzont radaru - "Korsaż" zaczyna dramatycznie ostrzegać.
Skoro podał Pan zwięźle, w punktach przebieg katastrofy - proszę przytoczyć choć jedną wypowiedź że piloci zdecydowali o lądowaniu. Równie dobrze mógłby Pan oskarżyć o tą decyzję np gen. Benediktowa który ROZKAZAŁ sprowadzać samolot do 100 metrów.
"10. Samolot znajduje się poniżej poziomu lotniska, piloci zauważają ziemię, ale jest już za późno."
Ostatni moment kiedy piloci mówią że widzą ziemię to godz. 8:11:11 czyli około pół godziny przed katastrofą. 2Pilot informuje że na razie ziemię widać i może nie bedzie tak źle. Od tej pory nie ma ani jednego sygnału ze piloci dostrzegli jakikolwiek ślad ziemi - choćby świateł APM-ów które podobno Rosjanie postawili 200 metrów przed pasem. Co więc według Pana skłoniło ich zmiany decyzji choć wcześniej ośmiokrotnie informowali że jesli nie zobaczą ziemi to nie bedą lądować?
p.s. według odczytów IES z Krakowa głos podający prawidłową i rzeczywistą wysokość nie był głosem gen Błasika a 2Pilota kpt Grzywny - piloci znali więc wysokość. Nie wydaje się Panu dziwne że podjeli decyzję o odejściu na drugi krąg .... poczem zaczeli w ciszy pikować w dół? A - i jeszcze o 8:30:45 2Pilot mówi ze wie że przed pasem jest "dziura" czyli obniżenie terenu.