Przegląd świata
Ważny jest kontekst
3 obserwujących
15 notek
7271 odsłon
454 odsłony

Wielka Brytania na krawędzi...

Santone
Santone
Wykop Skomentuj8

Brexit obudził stare koszmary w Zjednoczonym Królestwie – problem tożsamości narodowej. Kilka lat temu zapytałem brytyjskiego dyplomatę, czy będzie oglądał eliminacyjny mecz Polaków z Anglikami. Przyznał, że nie. Jednak kibicuję polskiemu zespołowi - dodał. Kiedy zauważył zdziwienie na mojej twarzy dodał: jestem z Irlandii Północnej...Chociaż na początku tego wieku nikt poważnie nie rozważał rozpadu Wielkiej Brytanii, problemy w tym zakresie już wtedy zaczęły narastać. Nie dotyczą one tylko stosunku Brytyjczyków do wyjścia z Unii Europejskiej. Sięgają znacznie głębiej do genezy powstania Zjednoczonego Królestwa i odpowiedzi na pytanie: czy dalej chcemy być razem?

(Nie)Zjednoczone Królestwo...

 Koniec ubiegłego wieku przyniósł dwa istotne wydarzenia, które osłabiły spójność Wielkiej Brytanii: ustanowienie w 1999 roku Parlamentu Szkocji oraz porozumienie z Belfastu dotyczące konfliktu w Irlandii Północnej. Obie kwestie pozostawiały dalszą obecność Irlandczyków i Szkotów w Zjednoczonym Królestwie jako otwartą. W establishmencie angielskim zaczęto sobie coraz głośniej zadawać pytanie: a co z nami?

 Głosowanie w sprawie Brexitu pogłębiło podziały wśród Brytyjczyków: Szkocja i Irlandia Północna opowiedziała się przeciwko wyjściu z Unii Europejskiej, Walia – nieznacznie poparła ten pomysł. Przeważyli Anglicy i zagłosowali zdecydowanie za rozstaniem z Brukselą. Zatem koncepcja opuszczenia UE ma swoje źródła w poszukiwaniu przez angielską większość swojej tożsamości.

Być prawdziwym Anglikiem…

 ,,Bycie Anglikiem” posiada starą polityczną tradycję. Jednak większość bogatych mieszkańców południowo-wschodniej Anglii, klasy pracującej w części centralnej i północnej kraju nie miały z tym problemu w XX wieku. Siłą rzeczy ,,dobry Brytyjczyk musiał być Anglikiem”. Walka Szkotów i Irlandczyków o swoje miejsce w Zjednoczonym Królestwie osłabiła jednak to założenie. Anglicy zaczęli szukać swojego miejsca w państwie, które wcale nie musiało należeć do nich. Coś, co – jak uważali przez wiele lat – im się po prostu należało, zaczęło powoli wymykać się z rąk. W rzeczywistości jednak siły spajające Wielką Brytanie przez wieki ulegają stopniowemu osłabieniu.

Co jeszcze łączy Brytyjczyków…

 Można założyć, że wygoda była głównym elementem spajającym Wielką Brytanię. Trudno bowiem znaleźć inne wspólne cechy istnienia tego typu wspólnoty. Walia – kraj ze swoim językiem i tradycjami został przyłączony przez Anglików w 1536 roku. Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii powstało, kiedy w 1707 roku postanowiła dołączyć Szkocja. Irlandia zrobiła to samo w 1801 roku, ale większość tego kraju opuściła wspólnotę w 1922 roku. Warto zadać sobie pytanie w tych okolicznościach: dlaczego Wielka Brytania przetrwała tak długo?

 Trwała, gdyż wszystkie narodowości łączyły cztery istotne siły: religia, rewolucja przemysłowa, imperium brytyjskie oraz zagrożenie agresją militarną. Jako ostoja protestantyzmu wyspiarze czuli się izolowani od katolickiej Europy. Rozwój przemysłu miał kluczowy wpływ na nowy styl życia w szybko rozrastających się miastach. Istnienie imperium dowartościowało ambicje Szkotów, Irlandczyków i Walijczyków, którzy mogli poczuć się jednymi z ,,władców świata”. Wojny światowe scaliły tożsamość narodową Brytyjczyków w obliczu zewnętrznego zagrożenia egzystencjalnego.

 Jednak obecnie wszystkie te czynniki przestały mieć znaczenie. Wielka Brytania stała się państwem świeckim – tylko jedna trzecia to praktykujący protestanci, a ponad połowa – ateiści. Trudno mówić o brytyjskim przemyśle, kiedy ponad 80 % PKB pochodzi z sektora usług. Imperium nie istnieje, a spuścizna wojny w Iraku odbiła silne piętno na dalszym zaangażowaniu Brytyjczyków w konflikty zbrojne.

Czy rozpad Wielkiej Brytanii jest nieuchronny?

 W krótkiej perspektywie nie powinniśmy oczekiwać dezintegracji Zjednoczonego Królestwa. Rząd w Londynie będzie bardziej skłonny na poszerzenie uprawnień parlamentu w Edynburgu. Skoncentruje również swoje wysiłki na ograniczaniu podziałów w Irlandii Północnej wynikających z wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. W tym kontekście można spodziewać się przesunięcia części środków z budżetu centralnego na wyrównanie kosztów finansowych spowodowanych rozstaniem z Unią. Nie będzie to jednak proste dla Downing Street. Pamiętać bowiem należy, że angielska większość społeczeństwa wytycza drogę jaką dalej pójdzie Zjednoczone Królestwo. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku Brexitu...


Więcej o wydarzeniach na świecie na https://ciezkieczasy.pl


Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka