KWINTESENCJA czyli politycznie
WIEDZA POLITYCZNA POLAKÓW. Jaki jest jej poziom? Czy jej dynamika zmienia się w zależności od okoliczności politycznych w kraju? Jaka jest pamięć polityczna Polaków? Dlaczego populizm przyciąga jak magnez? Dlaczego mentalnie walczymy z całym światem?
5 obserwujących
138 notek
15k odsłon
  268   0

KTO MIECZEM WOJUJE, OD MIECZA GINIE

Wszelkie spory, jakie dotąd wygenerował ten rząd, skutkują tylko jednym - płaceniem dotkliwych kar nałożonych na Polskę (czytaj: na Polaków). Ponieważ nie widać, by politycy rządzący wyciągali jakiekolwiek wnioski, ba, wręcz odwrotnie, dalej zadzierają nosa i prężą muskuły, wnioskuję, że kolejne ich decyzje również będą nas drogo kosztować. Na teraz mamy stan nie do pozazdroszczenia - pandemia, inflacja, drożyzna, gaz + prąd, Turów i grożące nam kary z tytułu odszkodowań, o jakie wystąpi strona amerykańska za Lex TVN. I ze swoimi pretensjami nie pójdzie do polskich Sądów, lecz zagranicznych. Nie jesteśmy bogatym państwem, by to wszystko lekceważyć. Nie stać nas na to. A jednak.

W sytuacji wiszącego nad nami konfliktu zbrojnego o Ukrainę, nie chodzi tylko o jej bezpieczeństwo. Apetyt Rosji na przywrócenie sobie dawnej strefy wpływów łącznie z Polską (drugi już raz) jako siedemnastą republiką (tak się kiedyś mówiło), grozi i naszemu bezpieczeństwu w kontekście suwerenności i niezależności, o których Kaczyński na okrągło gada. Gdy widzę jak bez żadnego skrępowania polski prezydent kolejnym swoim nieprzemyślanym wystąpieniem dolewa oliwy do ognia, to uważam, iż strona polska całkiem się już pogubiła. Polska nie jest mocarstwem równym Rosji. Daleko Jej do Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, a nawet pod względem militarnym daleko Jej do Ukrainy.

"Emocje dla dyplomaty są najgorszym doradcą. Powodują zagubienie i błędny dobór środków, formy i języka. Oczekujemy lepszego. I to niezależnie od przedmiotu dyskusji" – wymądrza się Jakub Kumoch, szef Biura Spraw Międzynarodowych przy prezydencie. No jakby mi w myślach czytał. Różnica tylko taka, że on te słowa kierował do Amerykanów, a ja odbijam tę samą piłeczkę w stronę polską. Pycha i zarozumiałość naszych polityków nie pozwala im dostrzec faktu, że słowa które wypowiadają walą w nich samych całym swoim ciężarem. No po prostu prezydent Putin z radością zaciera ręce patrząc na polski teatrzyk. Nie chodzi tylko o Lex TVN. Chodzi już o to, że w Polsce nie ma miejsca nie tylko na jakąkolwiek wolność, ale nie ma miejsca na cokolwiek.

Patrząc na Polskę i Unię Europejską, albo na Polskę i resztę Świata, nie widzę żadnego wspólnego mianownika. Gdziekolwiek nie spojrzeć czy ucho przyłożyć, zewsząd płynie tylko krytyka. Polska z nikim już nie ma wspólnego tematu. To jest ALARM! Jest jeszcze jakaś iskierka nadziei związana z zachowaniem Andrzeja Dudy - co zrobi z Lex anty-TVN? Zależy od niego to, czy Kaczyński zrealizuje np. swoje marzenie przeniesienia Budapesztu do Warszawy. Od decyzji prezydenta zależy wszystko. Szymon Hołownia powiedział, że manifestacje społeczne z tytułu wolności mediów, nie robią wrażenia na Kaczyńskim. Cokolwiek by to mogło być, to to, że Polacy wkurzając się na drożyznę wyjdą na ulice. W całej Polsce. Też to już przerabialiśmy.

Ciekawi mnie, kto w takim razie przekona skuteczniej opinię publiczną Świata o swoich racjach? Polska, która tylko traci punkty, czy Rosja, która te punkty zdobywa? Gdyby trafiło na japońskiego polityka, ten ze wstydu że stracił twarz, popełniłby sepuku. Polski polityk podnosi jeszcze wyżej swój dumny nos. I tak jak kiedyś sam Kaczyński pokazał niektórym Polakom, że stoją tam gdzie stało ZOMO, tak teraz w myśl własnego powiedzenia ustawił Polskę jako gorszy polityczny sort na tle Europy i Świata. Dziękujemy ci zbawco narodu. Już bez cudzysłowu. Jak tam pański miecz, panie prezesie, naostrzony? Pomocnik naczelnika podpisze Lex TVN? Bo jeżeli tak, to nawet sam Mark Brzeziński pogardzi ambasadorskim fotelem. A to tylko malutki kłopocik w morzu kłopotów.

Na całym świecie rządy przychodzą i odchodzą. Taka to nieuchronna prawda. Więc gdyby w przyszłości jakimś cudem z powodu tych roszad znalazł się ktoś nam przychylny, a PiS dalej by rządziło, to nigdzie nie jest powiedziane, że ten ktoś nowy od razu nas pokocha. Dlatego, że udowodniliśmy całą polityczną mocą, iż z nami nie opłaca się współpracować. Jesteśmy krnąbrni, cyniczni, stawiamy się, mamy o wszystko pretensje, odwracamy kota ogonem, każdą porażkę przekuwamy w sukces. Jesteśmy niemoralni, zaściankowi, nikogo i niczego nie szanujemy, liczy się tylko nasz czubek nosa, no i w końcu jesteśmy narodem wybranym - dlatego wszystko się nam należy. Po prostu jesteśmy rozwydrzonym bachorem. Czy to się komu podoba czy nie.

Kosztem każdego interesu Polski, rządzący robią to co robią tylko dlatego, by pokazać przede wszystkim swoim wyborcom jaką siłą dysponują. Szkoda, że cała ta ich energia marnowana jest na tak przyziemne podchody. Obawa przed utratą władzy pcha Kaczyńskiego ku najgorszym decyzjom. Woli stracić kolejnego sojusznika, postawić na szali bezpieczeństwo Polaków, niż np. poddać się decyzji TSUE. To najgorsza dotychczas polityka, która kieruje się tylko i wyłącznie interesem jednego człowieka i jego partii. Lekceważenie Racji Stanu, interesów strategicznych państwa, wykorzystywanie swoich działaczy jako dobrze naoliwionej maszyny do głosowania - to cechy charakteryzujące aktualną władzę. To negatywny wizerunek tej władzy. Jedyny jaki ma.

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale