29 obserwujących
58 notek
207k odsłon
  97   0

Było, będzie

Nowy rok skłania do refleksji nad minionym rokiem, ale i do snucia prognoz na przyszłość. Bieżący, to jest nowy, rok będzie z pewnością wyjątkowy, zresztą jak każdy rok. Zwróciliście uwagę na matematyczne piękno tej liczby? 2022, trzy razy 2 i raz zero. Ciekawa data tego roku, ciekawa matematycznie ze względu na pełną symetrię, to dwudziesty drugi luty bieżącego roku, czyli 22.02.2022, w polskiej notacji pisania dat (dd.mm.yyyy). Lubię liczby i lubię symetrię. Symetria to podstawa piękna. Twarz symetryczna jest piękna, twarz niesymetryczna z pewnością nie jest piękna. Podobnie kwiat, róży, storczyka, czy innej rośliny, bez symetrii byłby szkaradny. Wystarczy porównać kwiat w rozkwicie i kwiat, z którego opadło kilka płatków, bodaj jeden. W matematyce jest dział opisujący piękno, to jest symetrie. Wszelkie możliwe symetrie – matematycy jak zwykle wszystko uogólniają. Nosi nazwę teorii grup, zaawansowana matematycznie, ale też piękna… matematycznie.

 Od daty przeszedłem do matematyki, a przecież miało być o minionym roku i przyszłym. Co było najważniejszym wydarzeniem w minionym roku? Wiadomo, pandemia wirusa SARS-COV-2 i choroby COVID-19. Co będzie najważniejszym wydarzenie nowego roku? Też wiadomo, pandemia choroby COVID-19. Ileż można pisać o pandemii? No i czytać. Przyjmijmy prostą zasadę. Jedni umrą – na szczęście nieliczni, ta pandemia nie jest szczególnie zjadliwa – reszta czyli olbrzymia większość przeżyje. I jedni i drudzy albo nie chcą o tym czytać, lub nie mogą. Tyle zatem o pandemii. Co jeszcze? 

 Miniony rok był dla mnie rokiem ujawniania, odkrywania tego, co ukryte. Spokoju? Nie, Z pewnością miniony rok nie był spokojnym rokiem. Był to rok narastającego chaosu. Choćby sprawa usa, byłego supermocarstwa. Po klęsce w Iraku, która przeszła niezauważona, nastąpiła druga, jeszcze gorsza, upokarzająca klęska usa w Afganistanie. Klęska, na którą ameryka sobie rzetelnie zasłużyła. Ameryka, jak każde upadające mocarstwo, rozpoczęła wojnę licząc na szybkie zwycięstwo, a zakończyła klęską. Trochę historii. Po klęsce w wojnie w Wietnamie (połowa lat 70-tych XX wieku) potrzeba było dwudziestu, trzydziestu lat na odbudowę potęgi ameryki, czasy Reagana. W czym znakomicie pomógł rozpad Związku Sowieckiego i ekonomiczna anihilacja państw byłego bloku sowieckiego. Czy ameryka wygrała zimną wojnę, bo jej przeciwnik, Związek Sowiecki z satelitami się rozpadł? Dziś jesteśmy świadkami nowej klęski usa, gorszej niż w Wietnamie. W analizie techniczne na rynkach akcji takie dwa szczyty, litera M, to znak zmiany trendu.

 Rosja szła podobną drogą. Pierwszy szczy potęgi to mniej więcej połowa XIX wieku. Pamiętajmy, że w 1814 roku wojska rosyjskie wkroczyły do Paryża! Przed wojną krymską i zjednoczeniem Niemiec. Drugi szczyt to Rosja sowiecka i zdobycie Berlina, połowa XX wieku. Pamiętne i straszne czasy wąsatego Gruzina, słoneczka postępowej ludzkości. Od tego czasu, od połowy XX wieku, Rosja jest w trendzie spadkowym. Obecnie cofnęła się do granic z początku XVII wieku! Władimir Władimirowicz, ten złodziej – czekista, obecny jej władca, niczego tu nie zmieni, choćby się zes…ł! Może tylko nadymać się, puszyć, kłamać, blefować, i kraść, co też czyni z wielkim talentem. Jak dobrze kradnie, tak dobrze blefuje – trzeba Władimirowi Władimirowiczowi te zalety przyznać.

 Pól wieku, dzielące dwa szczyty potęgi usa, to około połowa dzieląca dwa szczyty Rosji. Niestety, zły to znak. Upadające mocarstwo, mocarstwo w fazie schyłkowej jest najbardziej niebezpiecznie i nieobliczalne. Podobnie jest z wielkim domem widocznym z daleka. Gdy stoi, to stoi, nikomu nie grozi, lecz gdy ten kolos na glinianych nogach wali się… Lepiej nie stać w pobliżu. A my wszyscy jesteśmy w pobliżu, i nie możemy uciec, bo nasza Ziemia to bardzo mała planeta. Ledwie z pół godziny lotu rakiety balistycznej. Rosjanie znieśli utratę statusu mocarstwa. To jeden, spójny naród. Można ich lubić, lub nie, ale Ruscy to twardzi ludzie przyzwyczajeni do bólu i poniewierki, do nędzy i głodu, i do tego, że władza, każda władza wali ich po łbach, po tyłkach ile wlezie. Amerykanie to zupełne przeciwieństwo: są miękcy, rozkapryszeni, rozpuszczeni przez powodzenie i dobrobyt, wręcz rozhisteryzowani. Jak nieznośne bachory. Dodatkowo są głęboko podzieleni. Trudno im się dziwić, to w co wierzyli okazało się być kłamstwem, a prawda jest gorsza od kłamstwa. Przykład? Początek zeszłego roku to szturm demonstrantów na Kapitol. Miejsce pokazywane tyle razy z nieznośną powagą, tyle że teraz zamiast prezydenta usa, senatorów czy kongresmanów pałętali się jacyś dziwaczni i niezrównoważeni osobnicy. Co się stanie z ameryką, gdy usa przestaną byś supermocarstwem ze wszystkimi benefitami, jakie z tego płynęły dla przeciętnych amerykanów? Tego nie wiadomo, ale może być różnie. W ameryce są potężne naprężenia, potężne siły odśrodkowe. Gdy siły odśrodkowe równoważone są przez siły dośrodkowe panuje równowaga. Jeśli ta równowaga zostaje zachwiana? Najcięższą wojną w dziejach usa była wojna cywilna, wojna domowa między północnymi a południowymi stanami.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale