chwasty w lesie
"jeśli trafiasz między wrony, masz szansę stać się białym krukiem"
1 obserwujący
26 notek
7422 odsłony
561 odsłon

Współczesne niewolnictwo - czyli rzecz o mobbingu w Lasach Państwowych odcinek 10

autor
autor
Wykop Skomentuj2

Był i nie ma. Odszedł w niesławie. Nie mobber leśny, Pan Dyrektor odszedł odwołany, przez duże De pan dyrektor. Tyle naobiecywał, jakie to prawe i sprawiedliwe Lasy będą, bez mobberów, oszustów. Sami przyzwoici obejmować stanowiska będą. Nie dotrzymał słowa. Życie, coś lub ktoś zakazał albo przekonał. Raczej przekonał. Otoczył się ludźmi o których "wszyscy wszystko wiedzą". Pasowało to towarzystwo do jego ego. O tym kiedy indziej bo rozprawka dotyczy mobbingu lub jak inni wolą szykan w leśnych ostępach. Pan Krzysztof vel "Pery", "Pinokio" lub "Lisek"  nadleśnik, obecnie w hełm uzbrojony, przysiadł i czeka. Czeka na nowe rozdanie zastanawia się z której strony podejść do Nowego. Ten Nowy już nie taki nowy. Kiedyś już był i Jemu zawdzięcza "Pinokio" obecne stanowisko. Nie tu gdzie jest, w Krasnym Yorku. Kolega studyjny "Koń" wysłuchał próśb małżonki i postanowił pomóc a, że miał wpływ na całe Lasy, trudne to nie było. Odwołano nadleśnika w Krasnym Yorku, postawiono do dyspozycji prokuratury i sądu a pan Krzysztof objął fotel, przystępując z rozmachem do naprawiania tego i owego. 

Kim jest pan Krzysztof, czego wcześniej dokonał, jaka była jego wcześniejsza ścieżka kariery? To pytania, na które trzeba spróbować odpowiedzieć, inaczej trudno będzie zrozumieć kreowanie mobbingu leśnego.

Pan Krzysztof już w szkole leśnej dał się poznać jako mały intrygant. Koledzy doceniali jego umiejętności i posługiwali się jego talentem wrodzonym. Zaskarbiał sobie wdzięczność silniejszej grupy a, że trzymał zawsze z silniejszymi dobrze na tym wychodził.

Po studiach trafił w rodzinne strony, tu błyskawicznie odbył staż i został..... Nadleśniczym Terenowym. Taki to talent albo jak inni twierdzą władza ludowa doceniła jego oddanie i zaangażowanie w wielu dziedzinach min. w Komisji Wyborczej. Tak, władza ludowa popierała młodych zdolnych. Zdolny i "pracowity" szybko zmienił stanowisko na Zastępcę Nadleśniczego." Łokietek" się opierał. Bezskutecznie. Próbował "Pinokio" różnych forteli by wysadzić "Łokietka" z fotela ale trafił swój na swego, kosa na kamień. Proweniencja podobna. Koledzy i związki szarej komunistycznej strefy, z służbami SB w tle.

Wydawało się, że pozostanie już tak do późnej starości. Pomyłka. Kolega "Koń" obejmuje wysoki stołek. Później poszło już z górki. Trafia do Krasnego Yorku i tu objawia swe wszystkie hamowane talenty.

Molestowanie, szykany, intrygi i pomówienia, plotki, oszczerstwa, kłamstwa, próby wymuszeń, "nadzór specjalny" nad pracami komisji przetargowych, dużo się tego nazbierało.......

To wszystko i nie tylko w następnej notce.

cdn

 

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale