0 obserwujących
15 notek
20k odsłon
237 odsłon

Ostatnie tango Prezesa

Kancelaria Sejmu / Krzysztof Białoskórski
Kancelaria Sejmu / Krzysztof Białoskórski
Wykop Skomentuj17

O godzinie 22 Jarosław Kaczyński uśmiechnął się lekko, nie dając jednak podwładnym poznać po sobie pełnego zadowolenia. To właśnie o tej porze PiS-owi udało się siłą i gwałtem przepchnąć głosowanie korespondencyjne, dzięki któremu wybory prezydenckie mogą odbyć się w maju. Prezes znowu wygrał. Ale było to jego ostatnie zwycięstwo.

Bądźmy poważni. Polska nie jest gotowa na przeprowadzenie pełnych, rzetelnych wyborów korespondencyjnych w niecały miesiąc. W czasie gdy ludzie zastanawiają się czy nie zamknąć interesu, co zrobić z narastającymi opłatami - posłowie debatowali jak przeprowadzić niemożliwe do wykonania wybory prezydenckie. Spójrzmy na liczby:

Uprawnionych do głosowania jest około 29 milionów ludzi. Poczta Polska, która ma dostarczyć karty do głosowania dla tych wszystkich ludzi dysponuje około 30 tysiącami listonoszy (mówi się o 26 tysiącach, ale zaokrąglimy do góry - usiłując zachować odrobinę optymizmu). Daje nam to około 9.660 osób, które musi zaopatrzyć jeden listonosz. Przy założeniu, że mamy 22 dni robocze, ten jeden biedny listonosz dziennie musi rozdać około 440 kart do głosowania. Liczby liczbami, ale wciąż nie wiemy jak rząd zapewni listonoszom bezpieczeństwo, chociaż w tej kwestii wypowiedział się Jacek Sasin, który ma nadzorować wybory korespondencyjne: "Listonosze cały czas chodzą po domach, przesyłki cały czas są dostarczane i jakoś nikogo to nie dziwi i nikt nad tym faktem nie biadoli. Sprzedaż internetowa w ostatnim czasie rozkwitła, kurierzy odwiedzają domy Polaków i nikogo to nie martwi. Natomiast kiedy miałyby zostać rozniesione pakiety wyborcze, to wtedy staje się to gigantycznym problemem i gigantycznym zagrożeniem dla listonoszy. Widać absurdalność w tej całej sytuacji".

A w jaki sposób zagłosuje Polonia za granicą? Nie wiadomo. Możliwe, że Prezes nie przewidział głosowania przez Polaków poza granicami Wielkiego Imperium. Mogliby przecież popsuć wynik.

Cała ta operacja z korespondencyjnym głosowaniem zostanie przeprowadzona przez nowego prezes Poczty Polskiej, Tomasza Zdzikota, który zastąpił Przemysława Sypniewskiego, który (najprawdopodobniej) został postawiony przed faktem dokonanym - masz przeprowadzić wybory korespondencyjne. Sypniewski zakładam, że nie widział takiej możliwości i złożył dymisję. Woda na młyn dla Prezesa! Przecież mamy zdolnych młodych członków partii! Zdzikot, bliski współpracownik Mariusza Błaszczaka i prezesa Kaczyńskiego w piątek 3 kwietnia błyskawicznie został wprowadzony jako członek do rady nadzorczej Poczty Polskiej, a kilka minut później został jej prezesem :-) Sialalala. Jeżeli nie zmieni się uposażenie, może liczyć na mniej więcej to samo wynagrodzenie co swój poprzednik - czyli bagatela - jakieś 49 tysięcy złotych miesięcznie.

Kaczyński swoim graślawym, niezdarnym krokiem tanecznym prowadzi nas w otchłań niebytu - i robi to wbrew opinii publicznej. Według sondaży Neurohm i BrandConsulting ponad 90% osób chce przełożenia wyborów. Ale prezes PiS ma to w dupie, bo wie doskonale, że za kilka miesięcy czekają nas chude lata, a patrząc na niefrasobliwość rządu w zakresie pomocy dla przedsiębiorców - będzie przejebane i być może Polacy już nie tak chętnie spojrzą na kandydaturę Andrzeja Dudy. Główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu - Janusz Jankowiak wspomniał w jednym z wywiadów, że może dojść do sytuacji, gdzie bezrobocie sięgnie nawet 15%, a euro może kosztować aż 5 zł.

Maciej Pach - konstytucjonalista z UJ również skomentował przepchnięcie wyborów korespondencyjnych przez PiS: "Wybory te - zgodnie z konstytucją - aby być legalne muszą być czteroprzymiotnikowe: muszą odbywać się w głosowaniu tajnym, być powszechne, równe i bezpośrednie. W dwóch pierwszych przypadkach, przy obowiązkowym głosowaniu korespondencyjnym w zaproponowanym kształcie, nie ma szans na zrealizowanie tych zasad (...) Mamy do czynienia z sytuacją, gdzie w jednej dużej kopercie będzie zarówno nasz "tajny" głos, jak i nasze dane osobowe. To jest jakiś absurd! (...) nie można wyjść na spacer do lasu czy umyć samochodu w myjni, bo grożą za to astronomiczne kary. I to mają być "zwykłe środki konstytucyjne"?! W takich warunkach mamy przeprowadzać wybory, które są solą demokracji?! Niedopuszczalne!"

Prezes PiS wygra to rozdanie, ale będzie to jego polityczne samobójstwo z opóźnionym zapłonem. Zyska 3 lata rozrywając Polskę na strzępy. To on poniesie całą winę za katastrofę ekonomiczną i zdrowotną Polaków. W tej chwili to jednak Polacy muszą tańczyć jak im zagra prezes.

Wykop Skomentuj17
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale