Kobieta Świadoma
Prawda ponad wszystko
6 obserwujących
154 notki
55k odsłon
  121   0

Stres wielkiego miasta przyprawia nas o mdłości, chorzy mieszkancy dużych aglomeracji...


Nie jest żadną tajemnicą, że stres robi nas mniej odpornymi na zmęczenie, problemy, virusy, choroby psychiczne itp. Osoby mieszkające w mieście są bardziej narażone na choroby psychiczne tj. zaburzenia depresyjne i lękowe. Wciąż zatłoczone, brudne i hałaśliwe miasta powodują stres, o czym wiedzą doskonale mieszkańcy aglomeracji miejskich. Pamietajmy, że im większe miasto tym większe ryzyko zachorowania na choroby psychiczne, tak że ryzyko wzrasta wraz z liczbą mieszkańców danego miasta. Dotyczy to nie tylko Polski, ale całego świata. Jeżeli mieszkamy w dużym mieście, ryzyko wystąpienia depresji i zaburzeń lękowych wzrasta o okolo 40%. Osoby, które urodziły się w dużym mieście, spędzając tam również dzieciństwo, są narażone na zachorowania na schizofrenię nawet o okolo 300%. Najmniej zagrożone są osoby mieszkające całe życie na wsi, najbardziej natomiast osoby mieszkające całe życie w mieście.

Dlaczego tak sie zdarza? Na podstawie przeprowadzonych badań, stwierdzono że istnieje różnica w mózgu, aktywność ciała migdałowatego wzrasta znacznie bardziej pod wpływem stresu społecznego u mieszkańców miast niż u mieszkańców wsi. Ciało migdałowate kontroluje strach i agresję. Przypuszcza się, że gdy pacjent zmienia miejsce zamieszkania z miasta na wieś ciało migdałowate normalizuje się na dłuższą metę. Niektorzy fachowcy twierdzą, że możnaby zapobiec aż 30% zachorowań na schizofrenię, gdyby wszystkie dzieci w Europie rodziły się na wsi. Teoretycznie mieszkańcy miast maja lepszy dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej również lepiej zarabiają, powinni być zatem zdrowsi, jednak nie zawsze jest to prawdą.

Okazuje się, że mieszkańcy miast mają znacznie słabszą sieć ludzi, którzy mogliby im pomóc w razie potrzeby, czyli rodzina, przyjaciele,sąsiedzi, znajomi, w porównaniu z mieszkańcami wsi. Na wsiach wszyscy sąsiedzi się znają, przeciwnie jest w miastach. Mieszkańcy miast są narażeni na dodatkowy stres, z uwagi na olbrzymią ilość spotykanych codziennie nieznanych im osób. Ryzyko spotkań z ludzmi, którzy będą wchodzić z nimi w konflikt jest również wyższe. Od dawno wiadome jest, że obcowanie z naturą jest dobroczynne dla naszego dobrostanu psychicznego.Im bardziej zielono człowiek ma wokół siebie, tym lepiej się czuje, a to wpływa doskonale na jego psychikę. Dlatego ważne jest tworzenie zielonych oaz spokoju w miastach, które mają dobry wplyw na mieszkańców dużych aglomeracji.  

Powiedziałby ktoś " Jak tu żyć?" jak mamy tylko możliwość jedźmy w plener, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, tam gdzie powietrze pachnie trawą, a nie spalinami. Uciekajmy jak najczęściej z dala od hałasu i smogu, tam gdzie strumyk płynie i ptaki śpiewają w dolinie. Może wtedy zapomnimy choć na chwile o stresie , który towarzyszy nam każdego dnia.

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości