Kobieta Świadoma
Prawda ponad wszystko
10 obserwujących
186 notek
112k odsłon
  235   0

Czym jest miłość i seksualność w małżeństwie chrześcijańskim?


Zarówno wierzący jak i duchowni na całym Świecie zastanawiają się od jakiegoś juz czasu: Czy nauczanie Kościoła katolickiego jest przestarzałe? W badaniach na ten temat około 10 000 wierzących z całego świata zostało zapytanych o miłość i seks. Wierzacy jak i ich Kościół nie zgadzają się w głównych kwestiach. Mianowicie, znaczna większość wierzących odrzuca oficjalne stosunki Kościoła do seksu i małżeństwa, jak i stosunek do osób rozwiedzionych i homoseksualistów.

Jednakże większość wierzących pragnie dalszego rozwoju nauczania Kościoła i większej otwartości na realia życia. Duża część katolików odrzuca fakt, że osoby rozwiedzione są wykluczone z komunii. Natomiast co do antykoncepcji, większość zapytanych nie kieruje się nauczaniem Kościoła, tylko wskazaniami medycznymi i praktycznymi. Większość stosuje sztuczną antykoncepcję , która jest zabroniona przez Kościół. Dlatego postrzeganie małżeństwa winno być zrewidowane.

Gdy mówimy o małżeństwie w aspekcie seksualności, mowimy o jego erotyzmie i wzajemnej sympatii. Obraz ten należy jednak ograniczyć. Seksualność jest kojarzona bowiem z wieloma okrucieństwami, ktirych nie możemy sobie nawet wyobrazić. Na przyklad przez wieki dziewczętom w Chinach okaleczano stopy w tym celu. Niestety seksualność stawia kobiety w bardzo niekorzystnej sytuacji. Podczas gdy mężczyzni mogą stracić życie w pracy lub na wojnie, kobieta ryzykuje życiem w każdym akcie seksualnym. 

Gdy kobieta zachodzi w ciążę, może tak samo umrzeć przy porodzie. Poza tym kobieta jest fizycznie dużo słabsza od mężczyzny. Przez tysiąclecia kobieta była zmuszona oddać się pod opiekę mężczyzny, który ją chronił, by nie zostać zgwałconą i wykorzystaną. Kobieta była pozbawiona możliwości osiągnięcia samorozwoju oraz jakiegokolwiek wykształcenia. Dopiero od niedawna mamy taką możliwość. Ponadto, jeśli kobieta była obmacywana lub maltretowana, uważano ją za nie honorową. Pomimo, że tego dopuszczał sie mężczyzna, ona ponosiła za to konsekwencje. Kobieta była w owych czasach pozbawiona jakichkolwiek praw.

Jeszcze gorzej wyglądało to w takich krajach jak Indie czy Somalia, gdzie małżeństwa byly aranżowane. Prowadzono w tym celu negocjacje, w których osoby, które miały wziąć ślub, były przesłuchiwane ze spuszczonymi oczami. Po takim przesluchaniu mogły ewentualnie wypić razem kawę, nic więcej. Jeszcze dziś połowa 15-letnich dziewczynek dotyczy aranżowane małżeństwo. Obserwując historię, małżeństwo zmieniało się również od starożytności do średniowiecza, które musimy sobie wyobrazić jako ogromną przerwę kulturową. Tu konsensus już nie dotyczyl małżeństwa, ale nocy poślubnej. 

Goście weselni stali wokół łóżka i obserwowali, jak doszło do pierwszego stosunku. Następnie należało pokazać prześcieradło z plamą krwi. Ponieważ kobieta musiała być nietknięta seksualnie. Mężczyzna, bedacy zwykle o wiele lat starszy, wcześniej mógł iść do burdelu. Mężczyźni przez wieki, mieli prawo do wlasnej seksualności, kobiety natomiast były zdane na łaskę i niełaskę mężów. Tak więc stare, archaiczne zasady i koncepcje honoru nadal obowiązywały, pomimo chrześcijaństwa. Jak się okazuje dalekosiężne procesy konwersji zachodzą bardzo powoli. Przez wieki kobiety były zależne od swych mężów.

Tak naprawdę małżeństwa z miłości istnieją od XV wieku; w tym celu jednak młodzi ludzie często musieli pogodzić się z wydziedziczeniem. Do dziś w wielu krajach islamskich chrześcijanie wciąż są prześladowani, a w niektórych przypadkach muszą liczyć się nawet ze śmiercią. Nasuwa się pytanie: Czy robiono to wszystko za zgodą kościoła? Papież Jan XXI, powiedział pod koniec XIII wieku, że w małżeństwie chodzi o pieszczoty, łaskotanie i całowanie. Opisał orgazm jako nobilissimum opus małżeństwa, jako jego najszlachetniejszą produkcję. Niestety wrogość Kościoła do ciała zawdzięczamy św. Augustynowi. 

Sam prowadził spokojne życie seksualne, ale w swoich pismach łączył pożądanie z grzechem pierworodnym. Jakiekolwiek naruszenie Szóstego Przykazania było uważane za grzech śmiertelny. Według aktualnej wiedzy potępienie masturbacji jest wynikiem błędnej interpretacji listu do Koryntian. Od pięciuset lat dręczyła ona mężczyzn, a efekty rozciągają się aż po teraźniejszość. Natomiast duchowni po prostu przestali mówić o seksualności. Masturbacja w okresie Oświecenia miala czynić zarówno szkody fizyczne jak i psychiczne u mężczyzn ją stosujących. Według Platona nasienie zawiera rodzaj homunkulusa i należy je wlać w bruzdę kobiety. 

Tomasz z Akwinu przyjął tę ideę: Kto temu zapobiega, działa wbrew naturze i popełnia swego rodzaju morderstwo. Dlatego Kościół zabronil przerywanego współżycia seksualnego, masturbacji i homoseksualizmu. Ale dzisiaj wiemy, że nie mamy do czynienia z homunkulusem, natomiast natura sama często marnuje nasienie mężczyzny. Tak więc cały stary argument o marnotrawieniu nasienia zniknął. Homoseksualizm jest stanowczo potępiony w Nowym Testamencie. Dziś nieco zmienil się do niego stosunek, ale jeszcze daleko do tolerancji w tej kwestii. 

Obecnie Ideałem miłości jest niepodważalnie miłość romantyczna, nawet jeśli realizacja tego ideału często zawodzi. Większość ludzi pragnie satysfakcjonującego związku.Trzeba przyznać, że romantyczne małżeństwo zmieniło coś bardzo istotnego. Zarówno dziewczęta jak i chłopcy wychowywani są tak samo, mają taki sam dostęp do edukacji. Umożliwia to nowy rodzaj porozumienia pomiedzy współmałżonkami, oparty na partnerstwie. Pozbawione jest przymusu, sprzyja natomiast miłości pomiedzy małżonkami.

Źródło: Arnold Angenendt Małżeństwo, miłość i seksualność w Chrześcijaństwie 

Lubię to! Skomentuj93 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości