Kobieta Świadoma
Prawda ponad wszystko
12 obserwujących
303 notki
171k odsłon
  283   0

Odzew na słowa Jarosława Kaczyńskiego o młodych Polkach.

Wypowiedź Prezesa PiS-u odbiła się  na świecie szerokim echem. Cytowano zarówno jego kontrowersyjną wypowiedź zdaniem innych, jak i opozycji. Oto kilka z nich.

Strajk Kobiet wyraził wściekłość na komentarz Jarosława Kaczyńskiego i wezwał ludzi do protestu przed jego warszawskim domem 28 listopada, w 104. rocznicę uzyskania przez polskie kobiety prawa do głosowania.

Powodem tego było wystąpienie lidera partii rządzącej, który wywołał gniew i wybuch żartów, twierdząc, iż niski przyrost naturalny jest częściowo spowodowany nadmierną konsumpcją alkoholu przez młode Polki.

Politycy opozycji i wielu innych krytyków oskarżało Jarosława Kaczyńskiego o brak kontaktu. Argumentują też, że 73-latek, najpotężniejszy polityk w Polsce od 2015 roku, jest częściowo odpowiedzialny za niski przyrost naturalny.

Oburzenie wywołały jego słowa:

"Naprawdę jestem szczerym zwolennikiem równości kobiet, ale nie jestem zwolennikiem kobiet udających mężczyzn i mężczyzn udających kobiety".

Powiedział w ubiegłą sobotę swoim wyborcom, że nie sprzyja "bardzo wczesnemu macierzyństwu", ponieważ kobieta musi dojrzeć, zanim będzie miała dzieci. Dodał jednak, że jeśli kobiety nadużywają alkoholu do 25 roku życia, to "to nie jest dobra prognoza w tych sprawa. Istnieje bowiem realne zagrożenie, że kobiety są już wtedy alkoholiczkami.

Posłanka lewicy Joanna Scheuring-Wielgus odrzuciła komentarze Kaczyńskiego jako "bzdury" i nazwała go "patriarchalnym staruszkiem”. Liberalna posłanka Katarzyna Lubnauer określiła wypowiedzi byłego szefa rządu jako "bzdury", które obrażają kobiety. Lewicowy polityk Robert Biedroń mówił o "haniebnych wypowiedziach".

Inna opozycyjna polityk, Aleksandra Gajewska, zastanawiała się, czy Kaczyński wypowiada się z jakiejś politycznej kalkulacji, czy nie.

"Czy Jarosław Kaczyński jest bezwzględnym, złośliwym cynikiem, czy jest chory psychicznie?" powiedziała.

 Z kolei influencerka sportowa i żona gwiazdy piłki nożnej Roberta Lewandowskiego, Anna Lewandowska, napisała na Facebooku:

"Dość – denerwuję się, gdy politycy niesłusznie obwiniają kobiety, zamiast dostrzegać prawdziwe problemy".

Trenerka fitness Ewa Chodakowska – jedna z najbardziej znanych influencerek w Polsce – mówiła o "szczycie nienawiści" wobec kobiet.

 Strajk Kobiet na Facebooku napisał: 

"Wyśmiewane, obrażane, lekceważone. Bite, szarpane i zamykane w aresztach. Nasze prababki skutecznie walczyły o to, co nam wydaje się oczywiste - o swoje i nasze prawa wyborcze. [...] Tamta władza myślała, że zdusi bunt parasolek. Tak samo, jak rządzący obecnie Polską pisowscy bandyci i złodzieje pod wodzą dyktatorka Kaczyńskiego, który przed buntującymi się kobietami zasłania się sznurem 80 radiowozów". 

Zapewne autorkom chodzi o Strajk Kobiet w sprawie aborcji. Nie bardzo rozumiem ich oburzenia w sprawie powziętych środków bezpieczeństwa. To zupełnie normalne na całym świecie, przy manifestacjach na wielką skalę. Piszą o lekceważeniu i obrażaniu kobiet, same to czyniąc:

"Tchórza, który kazał nas bić, gazować, zatrzymywać, zastraszać, ciągać po komisariatach i po sądach. Można się śmiać z jego obraźliwego ględzenia o tym, że kobiety nie rodzą dzieci, bo "dają w szyję". Można się zastanawiać, czy jest głupi, czy podły". 

Czy Strajk Kobiet ma prawo obrażać jedną z czołowych postaci polskiej areny politycznej? Czy zarzucane mu obrażanie kobiet jest czymś innym niż ich własne słowa w stosunku do niego? I owszem, Jarosław Kaczyński, stwierdzając fakt nadużywania alkoholu przez młode kobiety, nie używał obraźliwego języka, zwyczajnie stwierdził fakt. I najzabawniejszy i najbardziej irracjonalny argument Strajku Kobiet brzmi:

"Można też rozmawiać o faktach - o praktycznym zakazie aborcji, o braku dostępu do edukacji seksualnej, o braku dostępu do ochrony zdrowia, o w tym do badań prenatalnych, opieki okołoporodowej i procedur in vitro". 

No to jest niebywałe: przyczyną niskiej dzietności w Polsce jest zakaz aborcji według dorosłych kobiet?! A czy przypadkiem nie powinno być wtedy na odwrót?! Co do edukacji seksualnej jest ona ogólnodostępna, wystarczy włączyć komputer i wpisać interesujący nas temat w wyszukiwarkę. Brak ochrony zdrowia? Czyżby nie było lekarzy i szpitali w Polsce? Procedury in vitro są jednakowe na całym świecie. Troszkę nasze panie się zapędziły w swoich oskarżeniach.

"O inflacji, o braku mieszkań, o braku dostępu do żłobków i przedszkoli"

To bolączki całego świata, nie tylko Polski. 

"O tym, jak parszywa indoktrynacja czeka w polskich szkołach te dzieci, które się urodzą i o tym, co czeka te dzieci, które urodzą się osobami LGBT+".

Jeśli kobiety dokonają aborcji na życzenie, to te dzieci się nie urodzą i nic je nie będzie czekać..., 

"Kretyńskie słowa starego dziada o Polkach o tym, że kobiety nie rodzą dzieci, bo piją (a nie dlatego, że Polska jest piekłem), to tylko fragment naszej rzeczywistości. Rzeczywistości, która nas wkurwia. Codziennie. Po całości".

Przeraża poziom zarówno intelektualny, jak i kultury osobistej młodych kobiet, reprezentowanych przez Strajk Kobiet. Problem alkoholowy młodych Polek to nie kłamstwo, to rzeczywistość obecnych czasów.

Krytycy przekonują, że kobiety w Polsce niechętnie mają dzieci z powodów finansowych i bardzo ostrego prawa antyaborcyjnego. Zastanawiające i mało logiczne, skoro ktoś chce mieć dziecko, to nie interesuje go aborcja. To bardzo proste. Aborcją interesują się osoby, które nie chcą zostać matkami. Naszym aktywistkom brak logiki. Z drugiej strony, czy matka ma prawo decydować o życiu lub śmierci własnego dziecka? Skoro go nie chce, wystarczyło się zabezpieczyć. No, chyba że straciła kontrolę, nad tym, co robi...

W październiku 2020 r. polski sąd najwyższy, przy wsparciu polskiego rządu, również uznał aborcję poważnie wadliwych płodów za niekonstytucyjną i tym samym zaostrzył i tak już surowe prawo. Według Banku Światowego liczba urodzeń na kobietę w Polsce spadła z 3 dzieci w 1960 roku do 1,2 w 2003 roku. Jest więc czym się martwić. Wskaźnik urodzeń zaczął ponownie rosnąć nieco po 2003 r., a po zdobyciu władzy w 2015 r. rząd Kaczyńskiego wprowadził miesięczny zasiłek pieniężny w wysokości 500 zł na dziecko, mając nadzieję na zachęcenie rodzin do posiadania więcej dzieci. Jednak wskaźnik ten ponownie spada, a Prezes Kaczyński przyznał w zeszłym miesiącu, że program nie działa tak, jak powinien. Przyrost urodzeń wyniósł 1,32 dziecka na kobietę w 2021 r., zgodnie z polskimi statystykami państwowymi.

Zamiast obrażać się wzajemnie, może warto byłoby znaleźć jakieś rozwiązanie.


Źródła:

https://www.facebook.com/100068923131273/posts/pfbid027Gw4Gx4D4QsAbyFMaDRmY4QJgUGCLCfHCamuQGV75KUNGm6et8bseeszY2emky2cl/?app=fbl

https://m.economictimes.com/news/international/world-news/polish-leader-blames-low-birthrate-on-women-using-alcohol/articleshow/95359450.cms

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości