Blog
Przemyślenia z kraju dobrobytu
Firmus Piett
0 obserwujących 285 notek 257988 odsłon
Firmus Piett, 18 maja 2015 r.

Pyrrus tego nie przewidział

„Komorowski wygrał debatę” czytam dziś w większości mediów rządowych. „PiS już przegrał, został rzucony na kolana” dodają ludzie z obozu władzy i niektórzy (ci co zwykle) z naszej strony. Oglądałem tę debatę i o ile rację można przyznać obserwatorom, którzy twierdzą, że nie była pasjonująca, że Duda w paru momentach był zbyt spokojny, zbyt powściągliwy, że nie przywołał ważnych tematów (np. ProCivili) to twierdzenie, że Komorowski to wygrał wydaje mi się jakąś straszliwą niedorzecznością. Czym wygrał? Tym że od początku zachowywał się tak jak podrzędny kacyk z bantustanu, który jest panem życia i śmierci swoich poddanych? Że zaczął (i skończył) kompletnie bez kultury, że zmaterializował wszystkie najgorsze wyobrażenia o sobie z I części kampanii (skrajna buta, arogancja, narcyzm, cynizm, niesłuchanie innych, nieustanne ciosy poniżej pasa, ciągłe odwracanie pojęć, nieopisana bezczelność - czyli to wszystko za co tak nie lubimy PO), że jest jak mrożkowski  cwany Edek i że z przegranej w I turze jego sztab nie wyciągnął żadnych wniosków (poza jednym - jeszcze więcej agresji)? To ma stanowić o wielkim sukcesie? Teraz okazuje się nawet, że i te jego „ciosy” nie tylko łamały standardy cywilizowanej debaty, ale były też najzwyczajniejszymi w świecie kłamstwami. Strona www z której prezydent w zmanipulowany sposób czerpał „wiedzę o przeciwniku” okazała się zresztą projektem suto dotowanym przez publiczne i międzynarodowe instytucje a w jej władzach zasiada prezydencka córka. Kłamstwo jako źródło sukcesu? Tego cywilizowane państwa jednak nie znają.

Nie podzielam wizji świata w której debata jest jedynie cynicznym teatrem a znaczenie ma tylko to kto lepiej wypadnie w oczach spindoktorów i znudzonych, żądnych krwi analityków. Jednak przerywający, wchodzący w słowo, skrajnie niemerytoryczny, wymachujący pięścią a momentami bezczelnie łżący Komorowski był po prostu słaby. To, że łobuz wpada do sklepu i łokciami dobija się do kasy by ukraść z niej pieniądze nie znaczy, że ”wygrywa”, nadal jest tylko tanim bandziorem. Komorowskiemu udało się prostacko przekrzyczeć przeciwnika, tylko czy dla rzesz niezdecydowanych wyborców coś z tego wynika? Ci co przed I turą widzieli go jako żenującego aroganta i na przykład poparli Kukiza tylko się upewnili w swoich przekonaniach, wyborcy którzy od kandydatów oczekują ostrej walki po trupach (a oni przecież i tak od dawna głosują na PO) co najwyżej umocnią się w takim przekonaniu i tyle, nie ma mowy o żadnych nowych głosach. PO traci poparcie systematycznie, od lat (co zresztą widać z wyborów na wybory) nie dlatego, że jest za łagodna i zbyt merytoryczna, przeciwnie. Władza jest obecnie na takim etapie, że czy tego chce, czy nie chce odrzuca ją większość społeczeństwa. Agresja, pogarda, oszczerstwa nie są (i nie staną się już raczej nigdy) dobrą bronią do odwojowania dawno utraconych przez nią pozycji. Nie było to nawet zwycięstwo pyrusowe.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Kiedyś zwolennik Rebelii i UD potem UW i w końcu PO, dziś zwolennik zdrowego rozsądku i PiS. Nawróciłem się po wyborach z 2005 roku, kiedy to przez przypadek obejrzałem na żywo obrady ze spotkania liderów PiS i PO w sprawie tworzenia koalicji. Kiedy potem oglądałem telewizyjne relacje z których wynikało coś zupełnie innego niż wcześniej widziałem doznałem szoku i olśnienia. Zacząłem się zastanawiać nad swoją wcześniejszą "młodzieńczą" naiwnością, czytać literaturę którą wcześniej gardziłem i dziś jestem pewien kto stoi po właściwej stronie...

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @DRY IMACT Nikt nie mówi o sztucznym zawyżaniu pensji. Wystarczyło przez te 25 lat utrzymać...
  • @RETALIACJA Taki sam obowiązek miał 9 lat temu prezes TK pan magister Stępień, a jednak...
  • @WUJEK M Czyli konstytucja podważa jedną z naczelnych zasad prawa rzymskiego? Nie sądzę.

Tematy w dziale