26 obserwujących
52 notki
409k odsłon
226 odsłon

Aborcja formą zamachu na spadkobiercę

Wykop Skomentuj3

Trybunał Konstytucyjny uznał w dniu wczorajszym niekonstytucyjność zapisu ustawy, który dopuszcza aborcję z powodu wad genetycznych płodu. Dobrze. Życie niewinnych i bezbronnych powinniśmy chronić w sposób szczególny już nawet nie przez wzgląd na przykazanie "nie zabijaj", które obowiązuje każdego wierzącego, ale chociażby z racji wymogu cywilizacyjnego, który uzależnia rozwój ludzkości od wzrostu jej społecznej wrażliwości. Zaczynaliśmy od systemów społecznych mało wrażliwych na niedolę innych, by ostatecznie wspiąć się na poziom w którym poprzez różne instytucje potrafimy pochylić się nad bezdomnymi, głodnymi, chorymi. Ochrona życia jest naturalnie związana z osiąganiem kolejnych stopni rozwoju cywilizacyjnego, po prostu. Bez zrozumienia tego faktu, będziemy tylko jaskiniowcami w garniturach.

Można było przypuszczać, że werdykt jak zawsze wzbudzi duże emocje, wzbudzi też zapewne na nowo dyskusje o tym kiedy zaczyna się życie. Dla jednych będzie to moment poczęcia, inni by zdusić sumienie będą do chwili porodu rozprawiać o zlepku komórek. Swoją drogą rzecz to ciekawa, że temu zlepkowi tu na Ziemi odmawia się przymiotu "życia" podczas gdy jedna, choćby najprostsza komórka znaleziona na Marsie, pozwala naukowcom obwieścić całemu światu, że w Kosmosie znaleziono... życie. Wszechświat zbudowany jest w oparciu o twarde prawa logiki, przez co my z tą swoją jakże "uroczą" niekonsekwencją w podchodzeniu do definicji życia, nie mamy tam póki co czego szukać. 

I w sumie moglibyśmy w tym miejscu zakończyć nasze rozważania - bo jeśli komórka w Kosmosie według najtęższych głów tego świata to jednak życie - w dodatku forma życia poszukiwana z wytęsknieniem od bardzo wielu lat - to tym bardziej jest nim tu na Ziemi, a już w szczególności jest owa komórka życiem gdy rozwinie się w "zlepkiem komórek". Niemniej chciałbym dziś wykazać nie tyle, że życie zaczyna się od poczęcia (co poniekąd zrobiłem) ale dodatkowo pokazać Państwu, że jest ono już w tej początkowej formie chronione prawnie i to od czasów rzymskich. A że prawo cywilizacji zachodniej do której należymy, powstało w oparciu o tradycje rzymskie, także w naszych przepisach znajdujemy zapisy chroniące życie od chwili poczęcia. I znów na mocy owej uroczej niekonsekwencji postawiono w sprzeczności z tymi zapisami, zapisy Ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. To nie przypadek, że działania zwolenników aborcji burzą porządek i logikę, są wszelako sprzeczne z prawem naturalnym z którego wyniesiono prawo do życia dla każdego, także dla tych aborcjonistów.  

Nasciturus (łac. „mający się urodzić”) to termin wywodzący się z prawa rzymskiego, oznaczający dziecko poczęte, ale jeszcze nieurodzone. W prawie polskim instytucję nasciturusa przewiduje w szczególności prawo spadkowe – art. 927 § 2 k.c.: (...) dziecko w chwili otwarcia spadku już poczęte może być spadkobiercą, jeżeli urodzi się żywe.". Bam! Posypała się konstrukcja kłamstw misternie budowana latami przez zwolenników aborcji. Jeden krótki zapis i król jest nagi! Jeden ale jakże potężny w swej mocy? Po pierwsze pada tam hasło "dziecko poczęte" co sankcjonuje prawnie fakt, że od chwili poczęcia możemy mówić już nie tylko o życiu, ale i o dziecku. Po drugie, w konsekwencji tego jednego zdania dziecko od chwili poczęcia, od chwili połączenia się dwóch komórek, nabywa prawa - tu spadkowe, zaś §1 nadaje mu dodatkowo przymiot "osoby fizycznej", która nabywa uprawnienia do dziedziczenia bez względu na stan zdrowia czy rozwoju. Przepiękne!

A w takim razie - cofając się do tytułu tej notki - aborcja proszę Państwa jest zabójstwem ustawowo chronionego spadkobiercy, co z kolei ze względu na odpowiednie paragrafy Kodeksu Karnego jest czynnością zabronioną i karalną.

Ale myliłby się kto myśląc, że to wszystko. W polskim porządku prawnym, WSZYSKIE dzieci nienarodzone chronione są także zapisami Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który poza tym, że także potwierdza instytucję "dziecka poczętego" to od chwili poczęcia pozwala objąć je ochroną kuratorską, w trosce o zabezpieczenie jego prawo po narodzeniu. Art. 182 brzmi bowiem tak: "Dla dziecka poczętego, lecz jeszcze nieurodzonego, ustanawia się kuratora, jeżeli jest to potrzebne do strzeżenia przyszłych praw dziecka. Kuratela ustaje z chwilą urodzenia się dziecka.".

O tych regulacjach wie każdy prawnik, szczególnie ci którzy zasiadali i obecnie zasiadają w Trybunale Konstytucyjnym. A mimo to, nie bacząc na to, od lat rozstrzyga się o życiu niewinnych w oparciu o li tylko zapisy ustawy zwanej "kompromisem aborcyjny". Dlaczego skoro ten "zlepek komórek" jest w naszym prawie od chwili poczęcia nazwany tak życiem jak i dzieckiem - wyraźnie chronionym i posiadającym jasno określone prawa?

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka