18 obserwujących
167 notek
156k odsłon
  1316   0

Kwestia ukraińska w I wojnie światowej

Scenka rodzajowa 1918
Scenka rodzajowa 1918

W końcu lipca 1914 r. ukraińscy politycy powołali we Lwowie swoje przedstawicielstwo pod nazwą Głównej Ukraińskiej Rady, która nie czekając na wypowiedzenie wojny Rosji zadeklarowała pełne zaangażowanie się społeczeństwa ukraińskiego w Galicji po stronie Austro-Węgier, stwierdzając że „im większa będzie klęska Rosji, tym rychlej wybije godzina wolności dla Ukrainy”. 6 sierpnia, w dniu wybuchu wojny,  utworzono Zarząd Wojskowy dla przeformowania organizacji paramilitarnych w Legion Ukraińskich Siczowych Strzelców. Rozwinięta w tym kierunku akcja nie dała jednak spodziewanych rezultatów, z powodu mniejszej niż oczekiwano ilości chętnych. Napływ ochotników we Lwowie jak i po przeniesieniu formacji do Stryja był stosunkowo niewielki i nie przekroczył 6 tys. osób, wobec ok. 20 tys. w Legionach Polskich. Stan bojowy jednostki według inspekcji na froncie karpackim ze stycznia 1915 r. wynosił 1122 żołnierzy. Elementem decydującym mogła być szybka utrata wschodniej Galicji, ale nawet po jej odzyskaniu, mimo, jakby się mogło wydawać, leczących z prorosyjskich sympatii rządów we Lwowie carskiego namiestnika Bobrinskiego, liczba ochotników w sumie nie przekroczyła 10 tys. Władze austriackie ruch, zwłaszcza kosztem polskiego, popierały – czego dowodem historia licznej grupy ochotników z Huculszczyzny, którzy zgłosili się do II Brygady polskiej podczas walk w tym rejonie w 1915 roku, a których Austriacy ciupasem odesłali do siczowców. Wierność dla państwa i dynastii, zwłaszcza wobec coraz większych kłopotów z niepokornymi Polakami, zapewnić miało mianowanie dowódcą Legionu Ukraińskich Strzelców Siczowych Habsburga, najmłodszego syna arcyksięcia Karola Stefana z Żywca, Wilhelma. Wywoływał u podkomendnych entuzjazm, nosząc ruską haftowaną koszulę, co u Polaków dało mu uszczypliwy przydomek „Wasyl Wyszywany”. Wartość bojową USS źródła oceniają różnie – od entuzjazmu piszących o tym Ukraińców, do dość enigmatycznej oceny gen. Karla von Pflanzer-Baltin, zwanego „Dzikim”, świetnego dowódcy, który zagadnięty w tej kwestii przez następcę tronu miał odpowiedzieć po chwili milczenia: „Bardzo ładnie śpiewają”. Było to jeszcze przed  bitwą pod Koniuchami w lipcu 1917, podczas ostatniej ofensywy rosyjskiej, kiedy to poddał się przeciwnikowi prawie cały pułk USS (uniknęło niewoli zaledwie 400 z 3000 żołnierzy).
Podstawowa masa galicyjskich młodych mężczyzn – ok. 220 tys. Polaków i 200 tys. Rusinów służyła jednak w szeregach regularnej armii austriackiej.

Po stronie rosyjskiej coś takiego jak kwestia ukraińska w pierwszych latach wojny nadal wydawało się nie istnieć. Pół miliona poborowych z południowo – zachodnich guberni Imperium dzieliło karnie losy jego armii. Jedyną wychodzącą stamtąd inicjatywą o nieco szerszym znaczeniu był utworzony 4 sierpnia 1914 we Lwowie przez politycznych emigrantów z Rosji Związek Wyzwolenia Ukrainy, na czele którego stali Dmytro Doncow i Mykoła Zalizniak. Zwłaszcza ten pierwszy odegrał ważna rolę, zapoznając swoimi pismami niemieckie kręgi polityczne z  kwestią ukraińską. Bliżej  tym z mało znanym dotychczas dla siebie pojęciem zetknęli się Niemcy zajmując w wyniku ofensywy 1915 roku znaczne obszary Wołynia.

Dominujące w coraz większym stopniu nad słabnącym austriackim sojusznikiem dowództwo niemieckie stawało, po wielkim militarnym, a później i politycznym tryumfie nad Rosją, wobec skomplikowanego splotu Wschodu. Polskie „Nie, to wszystko za mało” pomimo wielkiego ustępstwa, jakim był w niemieckim rozumieniu Akt 5 listopada 1916 roku, w połączeniu z nieustanną obawą o Prowinz Posen, zintensyfikowało szukanie alternatyw. Pierwszą zaczęli się stawać Litwini, druga rosła na południu.

Lutowa (3 marca 1917 europejskiego kalendarza) rewolucja rosyjska natychmiast ukazała, jak bardzo głębokie pęknięcia maskowała polityka twardej ręki imperium. Ludzi, dla których słowo „Ukraina” oznaczało cos więcej niż termin historyczny i geograficzny było nad Dnieprem jednak sporo. Już 17 marca  w Kijowie powstała Ukraińska Centralna Rada (na czele ze znanym nam już historykiem Hruszewskim), utworzona przez środowisko Towarzystwa Postępowców, o których pisałem w poprzednim odcinku. Wojskowi z rozpadającej się armii rosyjskiej utworzyli Ukraiński Klub Wojskowy im. Hetmana Połubotka - bardzo znamienna nazwa, odnosząca się do kozackiego autonomisty z początku XVIII wieku, który nie przyłączył się jednak do antyrosyjskiego ruchu Mazepy.  Zaczęły także powstawać grupy wojskowe pod nazwą Wolnego Kozactwa. 19 kwietnia Rada zwołała Ukraiński Kongres Narodowy. Funkcjonująca nadal rosyjska, już rewolucyjna administracja, nie przeszkadzała.
23 czerwca Centralna Rada ogłosiła swój I Manifest, w którym proklamowała powstanie autonomii ukraińskiej i powstanie autonomicznego rządu. W listopadzie 1917 roku, niemal w tym samych dniach, gdy w Piotrogrodzie dokonywał się bolszewicki przewrót,  w Kijowie utworzono pierwszy oddział Strzelców Siczowych – nowej wojskowej formacji, nawiązującej już wyraźnie do galicyjskich wzorców, ze sporym udziałem uwalnianych właśnie z niewoli Galicjan – byłych żołnierzy austriackich.

Lubię to! Skomentuj28 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura