30 obserwujących
58 notek
208k odsłon
  188   0

Mędrzec i władza

 Klaudiusz adoptował 13 letniego Nerona, odtąd Nero Claudius Drusus Germanicus, mimo że miał dwoje własnych dzieci: córkę Oktawię (wówczas 10 lat) i syna Brytanika (wówczas 9 lat).. Pozycja jego wychowawcy – Seneki na dworze rośnie. Oktawia i Brytanik były z pewnością dziećmi jego trzeciej żony Valerii Messaliny (17 – 48 rok n.e.) co do ojca… Nikt tego nie wiedział. Messalina, żona cesarza, słynęła z bajecznej rozpusty. Lista jej kochanków samych patrycjuszy, senatorów, czy obywateli rzymskich, bez bezimiennych niewolników lub wyzwoleńców, liczyła setki nazwisk. Jedno było pewne: Neron tak samo był synem Klaudiusza, jak Brytanik, czy Oktawia. Zdradzony, ośmieszony, upokorzony, wyśmiewany, zgorzkniały… Cesarz Klaudiusz, z największymi rogami w imperium, dlaczego miał nie adoptować już wówczas zdeprawowanego, Nerona, syna swej kolejnej żony? Jedna żona - kurwa, druga - morderczyni. Boski Klaudiusz nie miał szczęścia do kobiet. 

Zostając cesarzem, Neron ożenił się ze swą przybraną siostrą Oktawią. Jako pierwszego Neron każe zgładzić potencjalnego rywala, przybranego brata, Brytanika (ur. 41, zm. 11 styczeń 55 roku). Otruto go podczas uczty w pałacu, całkiem jawnie. Zabójstwo to, i inne, wytrawny filozof i subtelny myśliciel, jak filozof stoicki Seneka, łatwo usprawiedliwi względami natury wyżej, politycznej, racją stanu. Kosztem jednostek ocala się mnóstwo, chroniąc państwo od zamieszek i od wojny domowej. Kilka lat później, Neron rozwiedzie się z Oktawią (ur. 40, zm. 6 czerwca 62), skaże na zesłanie, wreszcie poleci zamordować. Jest ósmy rok jego panowania; Nerona ma nową kochankę Poppeę Sabinę, która pragnie zostać cesarzową. Odciętą głowę Oktawii przynoszą do pałacu i pokazują Poppei. „Ktokolwiek wypadki owych czasów z dzieł moich lub innych pisarzy poznawać będzie, niech wie z góry, że ilekroć cesarz wygnanie i mord nakazywał, tylekroć za to bogom dziękowano.” pisze Tacyt.

Czy w niedawnych czasach było inaczej? Im więcej Józef Stalin, czy jego siepacze, jak Bolesław Bierut w PRL-u, skazał ludzi na śmieć, zesłanie, czy wywózkę, tym więcej go miłowano, wychwalano, i czczono. Jedyna różnica, że bogów w to już nie mieszano. Poppea Sabina, Neron, Petroniusz, wreszcie Marek Winicjusz to postaci znane z „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza. Co to za cudowna powieść! I te postacie: barwne, miotane namiętnościami, jak żywe. Wymieszane razem: zło i dobro, piękno i brzydota, świętość i skrajne okrucieństwo i podłość.

Wcześniej Neron kazał zamordować swa matkę Agrypinę (15 – marzec 59 roku n.e.). Pierwszy zamach się nie udał. Gdy wiadomość o tym, że Agrypina nie utonęła, że żyje, dotarła do Nerona i jego zauszników, Seneka spytał się Burrusa, prefekta pretorianów: „czy twoi żołnierze wypełnią ten rozkaz?”. Według jednego z kronikarzy (Kasjusz Dion) to Seneka razem z Neronem wpadli na pomysł rozpadającego się statku. Ja raczej podejrzewałbym, że to Seneka – autor tragedii i wytrwany dworak znający na wylot cesarza i jego miłość do teatru – wpadł na ten mocny dramaturgicznie pomysł i tak zręcznie podsunął go Neronowi, że tan uznał go za swój. Seneka zatem nie był świadkiem, ale jednym ze współsprawców tego a zapewne i innych mordów. Był jednym z tych, co popychali rozbestwionego władcę do zbrodni, do przekraczania kolejnych granic… dla własnych korzyści. Całe odium winy spadało na Nerona, ci z cienia czerpali zyski. Olbrzymie zyski. Niektórym udało się zachować nawet dobre imię u potomnych i zyskać miano Filozofa. A Neron z każdą zbrodnią stawał się coraz bardziej pewny siebie, coraz bardziej zuchwały, coraz bardziej niepoczytalny. Neron, zabiwszy swoich wrogów prawdziwych, czy urojonych, obrócił się przeciw swoim „przyjaciołom” i pożerał ich jednego po drugim. Podstępnie, sprytnie, z wyrachowaniem i lubością.

 Wróćmy do kalendarza. W 49 roku Seneka z polecenia Agrypiny zostaje wychowawcą Nerona. W październiku 54 roku Agrypina truje Klaudiusza i Neron zostaje cesarzem. Praca pedagogiczna Seneki nad edukacją Nerona w tym momencie dobiega końca. Atoli to właśnie początek jego wielkiej politycznej kariery. Czego nauczył Seneka Nerona przez te pięć lat? Bowiem z pewnością nie ukształtował swego wychowanka w duchu surowych zasad filozofii stoickiej. Seneka doskonale poznał Nerona i wiedział, że niczego nie zdoła go nauczyć o ile on sam tego nie zechce. Jego praca polegała na rozbudzaniu wrodzonych zainteresowań i zdolności, oraz schlebianiu próżności nastoletniego Nerona. O wychowaniu, czy wpajaniu zasad moralnych mowy nie było. Seneka nauczył Nerona greki i miłości do grackiej literatury, zwłaszcza dramatu. Neron uwielbiał teatr, oraz aktorów i aktorki. Sam był całkiem dobrym aktorem, to zawsze przydaje się władcy. Występy cesarza na scenie budziły zgorszenie u Rzymian starego porządku. Później oponenci umilkli, albo z rozsądku, albo na zawsze. Nerom uwielbiał wszelkie widowiska, spektakle, zwłaszcza wyścigi rydwanów, w których był prawdziwym znawcą. Ciekawa rzecz, z początku Neron nie lubił amfiteatrów i walk gladiatorów. Robiło mu słabo na widok krwi. Potem przywykł. Lubił też wszelkie hulanki i orgie, coraz bardziej wyuzdane.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura