26 obserwujących
32 notki
181k odsłon
1912 odsłon

Wybraniec Fortuny

Wykop Skomentuj23
Marek Aureliusz – kim był ten człowiek? Co to był za cesarz? Zastanawiam się nad tym, bowiem ostatnio czytam Rozmyślania Marka Aureliusza, zresztą po raz kolejny. Więc wróciło zainteresowanie ich autorem. Marek Aureliusz, dokładnie MARCUS ANNIUS CATILIUS SEVERUS urodzony 26 kwietnia 121 roku, zamarł 17 marca 180 roku. Władał światem, jako cesarz rzymski, od 7 marca 161 roku do swej śmierci, przez dziewiętnaście lat. Tyle informacje biograficzne. Choć Marek Aureliusz był wszechmocnym Panem i Władcą cywilizowanego świata, została po nim w zasadzie tylko jedna rzecz, jedna, dość cienka książka. No i pomnik, posąg na koniu, ale o nim później. Nie jest to mało skoro pamiętamy jego imię i czytamy jego Rozmyślania po prawie dwóch tysiącach lat. Które zresztą napisał dla samego siebie, bez żadnej myśli o ich publikacji, stąd ich oryginalny tytuł: Do siebie samego. Piękny tytuł i książka nadzwyczajnej piękności, napisana w języku greckim przez rzymskiego cesarza w niezwykłych okolicznościach. Który cesarz, król, sułtan, czy chan, czy inny wszechwładca zostawił po sobie taką piękną książkę? Wielu z tych władców, geniuszy polityki i mistrzów sztuki wojennej pisała słabo, albo i wcale nie umiała pisać, wystarczały im ustne rozkazy dowodząc jasno, że wartość tak zwanego wykształcenia jest mocno przereklamowana.  
   Dekrety, edykty, kontrybucje, nakazy dla poddanych, rozkazy wojskowe, czy rozkazy zagłady miast i ludów, masowe bądź indywidualne wyroki śmierci… to i owszem. Taka praca, taki los władcy. A i to często jedynie podpisywane przez władcę. Przychodzi mi na myśli tu jedynie inny Rzymianin, Juliusz Cezar, czyli GAIUS IULIUS CAESAR (102 - 44 p.n.e.), pierwszy cesarz Rzymu. On także pisał piękne teksty, jak: O wojnie galijskiej, czy O wojnie domowej. Zwięzły opis podbojów, zwycięskich kampanii, podbitych miast, pokonanych ludów, zniszczonych rywali. Napisane krystalicznie czystym stylem, klasycznymi dla swej prostoty i siły, opisane słowami, jak wykutymi w marmurze, jak odlanymi w spiżu. Idealne teksty cesarza, imperatora, zwycięskiego wodza.
   Książeczka Marka Aureliusza to całkowite przeciwieństwo pism Juliusza Cezara. Aż dziwne, że autorem tej książki jest również cesarz Rzymu i wódz, który przez całe swoje panowanie toczył ciężkie i w zasadzie zwycięskie wojny. Dwa stulecia różnicy i prawdziwa przepaść w wymowie. Juliusz Cezar twórca imperium, pisze o podobozach, o triumfach, o krwawych zwycięstwach. Marek Aureliusz, grabarz imperium – pisze o klęsce, nie o klęsce władcy, lecz o znacznie ważniejszej… o klęsce człowieka. I o tym, jak sobie z ta klęską radzić. Gdzie szukać ratunku. Gdzie widzieć nadzieję. Cóż, z tych dwóch wolę… książeczkę Marka Aureliusza, bowiem śmierć jest i mnie pisana, jak każdemu z stworzeń żyjących pod osłoną nieba. Jest to temat, który i mnie żywo dotyczy. Mniejsza o dwa tysiące lat różnicy. Dwa razy po tysiąc lat to nic wobec miliona, tryliona, czy…wieczności.
   Marek Aureliusz, cesarz filozof, ideał oświeconego władcy, ukochany archetyp władcy dla tak wielu… lecz nie tych, co żyli pod jego podawaniem, później żyjących wielbicieli: pisarzy poetów, historyków, filozofów. Z kolei jego syn i następca Kommodus (LUCIUS AURELIUS COMMODUS ANTONINUS, 161-192 r.n.e) to okrutny tyran, uosobienie zła, przemocy i szaleństwa w władzy. Cesarz Kommodus stawiany jest w jednym rzędzie obok takich okrutnych i zdeprawowanych cesarzy jak: Neron, Kaligula, czy późniejszy Karakalla. Dwa przeciwieństwa: ojciec i syn, dobro i zło, światło i ciemność… Historycy, czy pisarze nie znajdują dość mocnych słów, by opisać chwałę Marka Aureliusza i grozę panowania Kommodusa. Przytoczę słowa Adam Mickiewicza, który w wierszu „Pomnik Piotra Wielkiego” (Dziadów część III Ustęp) dobremu cesarzowi Markowi Aureliuszowi przeciwstawia władanie okrutnego tyrana - Piotra Wielkiego, cara rosyjskiego. Dokładnie zderza z sobą i porównuje sławny pomnik cara Piotra Wielkiego stojący w Petersburgu z jeszcze sławniejszym pomnikiem cesarza Marka Aureliusza stojącym w Rzymie.
Nie w tej postawie świeci w starym Rzymie
Kochanek ludów, ów Marek Aureli,
Który tam naprzód rozsławił swe imię,
Że wygnał szpiegów i donosicieli:
A kiedy zdzierców domowych poskromił,
Gdy nad brzegami Renu i Patolu
Hordy najezdców barbarzyńskich zgromił,
Do spokojnego wraca Kapitolu.
Piękne, szlachetne, łagodne ma czoło,
Na czole błyszczy myśl o szczęściu państwa;
Rękę poważnie wzniósł, jak gdyby wkoło
Miał błogosławić tłum swego poddaństwa,
A drugą rękę opuścił na wodze,
Rumaka swego zapędy ukraca.
Zgadniesz, że mnogi lud tam stał na drodze
I krzyczał: „Cesarz, ojciec nasz powraca!”
Cesarz chciał z wolna jechać między tłokiem,
Wszystkich ojcowskim udarować okiem.
Koń wzdyma grzywę, żarem z oczu świeci,
Wykop Skomentuj23
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura