Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
88 obserwujących
1387 notek
510k odsłon
  352   0

Bartosiak, Dugin; Chiny a Polska

Ostatnio przeczytałem wywiad Górnego z Duginem na temat Polski z 1998 roku i trafiłem na wywiad z Bartosiakiem dotyczącym Chin i ich roli w dzisiejszym świecie.

https://www.salon24.pl/u/epkun/1121639,zychowicz-bartosiak-chiny-i-jak-drwa-poleca

www.fronda.pl/a/dugin-co-z-polska-my-rosjanie-i-niemcy-rozumujemy-w-kategoriach-ekspansji-i-nigdy-to-sie-nie-zmieni,158907.html

Ciekawe jest porównanie wątków dotyczących Polski – to dlatego, że zarówno Bartosiak jak i Dugin ogarniają swym myśleniem problemy globalne, a zatem ich przewidywania nie dotyczą tylko bliskiej przyszłości, ale też długofalowych celów politycznych. Z tego znana jest zarówno dyplomacja chińska jak i rosyjska.

Właściwie określając te cele polityczne można z dużą trafnością przewidywać działania rzeczywiste.

W tle takiego ujęcia możemy dostrzegać możliwą do odegrania rolę Polski. A Polska, mimo, że jesteśmy małym relatywnie państwem, jest znaczącym potencjalnie graczem na tej scenie i to nie z racji położenia, ale przede wszystkim zdolności do odbudowy kształtu relacji współżycia, który określam jako Cywilizacja Polska.

Zauważalne jest, że Dugin (warto pomyśleć dlaczego) stara się pomniejszać rolę Polski, aż do całkowitego jej zmarginalizowania i eliminacji, gdy w myśli chińskiej stanowimy potencjalnego partnera reprezentującego region europejski.

Chcę tu zwrócić uwagę na to, że oba wywiady różnią się perspektywą – Dugin w większym zakresie widzi problematykę od strony cywilizacyjnej – ideowej, gdy Bartosiak, przynajmniej w tym wywiadzie, koncentruje się na stronie technicznej relacji. Tu istotną rolę odgrywa koncepcja nowego Jedwabnego Szlaku, gdy za czasu wywiadu Dugina ta kwestia nie była tak silnie stawiana.

Chyba dla każdego samodzielnie myślącego człowieka jest oczywistym, że zbliża się koniec dominacji USA. Stan tego państwa można porównać do Cesarstwa Rzymskiego początku III w. naszej ery; jeszcze potęga, ale bliska upadku i już niezdolna do ekspansji.

Chiny przewyższają USA wielkością produkcji przemysłowej i dorównują już w dziedzinie wszelkich technik innowacyjnych. Militarnie – USA ma większą zdolność uderzeniową, ale nie mają zaplecza. Czyli są zdolne do jednorazowego wysiłku, ale nie są w stanie prowadzić dłużej trwającej wojny. Kwestia populacji i wyszkolonych kadr zaplecza ma tu decydujące znaczenie.

Im bardziej w czasie przesuwana jest konfrontacja, tym szanse USA są mniejsze na jakiś korzystny wynik. I chodzi o teatr wojenny nie tylko w Azji, ale też w Ameryce.

Istotnym jest więc pytanie do jakiego modelu funkcjonowania świata dążą Chiny, gdyż ich dominacja wydaje się być oczywistym następstwem.

Drugim, równie ważnym pytaniem jest jak przebiegać będzie proces przemian.

Zacznę od porównania modelu cywilizacyjnego Chin. Należy bowiem dostrzec, że chińska strategia nie uległa zmianie. Ona jest jedynie dostosowana do istniejących okoliczności ze szczególnym uwzględnieniem strony technicznej. To dalej jest Państwo Środka.

Chiny w XV wieku były najpotężniejszym państwem świata. Podjęły nawet próbę ekspansji (wyprawy floty chińskiej), ale zdecydowano o izolacji i ograniczeniu kontaktów. W efekcie „przeoczono” techniczno-militarny rozwój Europy. Dotyczy to zwłaszcza morskich technik komunikacyjnych.

Początkowo statki europejskie tylko „z łaskawości cesarza” mogły zawijać do portów chińskich. Szybko jednak został wymuszony dostęp do eksploatacji chińskich zasobów.

Obecnie Chiny, nauczone doświadczeniem, zwracają uwagę na kontrolę szlaków komunikacyjnych. To jest spostrzeżenie Bartosiaka.

Wcześniej, co warto odnotować, kontakty z Zachodem (mowa zarówno o Europie jak i Indiach, czy Bliskim Wschodzie – to wszystko zachód), odbywały się głównie poprzez Jedwabny Szlak. I Jedwabny Szlak był w pełni kontrolowany przez Chińczyków w granicach cesarstwa.

I też uwaga: Chińczycy nie byli kupcami. Oni jedynie sprzedawali swoje towary i kontrolowali trasy kontaktów. Kupcami były inne nacje – na Jedwabnym Szlaku głównie Żydzi.

O ile kontakty lądowe były pod chińską kontrolą, to droga morska była otwarta.

Obecnie projekt Jedwabnego Szlaku dotyczy tylko fragmentu struktury komunikacyjnej, gdyż oprócz tras lądowych jest też droga morska, a do tego dochodzi przepływ informacji. Tu rozdzielić można informację na techniczną i ideową.

Warto zauważyć, że o ile chodzi o informacje techniczne – mają one „otwartą drogę”. Jednak przepływ idei jest silnie kontrolowany. (To chyba uzupełniające spostrzeżenie względem tego co przedstawił Bartosiak).

Można twierdzić, że obecnie celem chińskim jest nie tylko kontrolowanie kanałów komunikacyjnych na granicy cesarstwa, ale przesunięcie tej kontroli na „drogi podejścia”.

Jednak nie można mówić, że Chiny są ekspansywne; to jedynie środki ochrony ŚRODKA. Czyli jest to strategia „przyciągania”, a nie ekspansji. Chiny są nastawione na WŁASNĄ DOSKONAŁOŚĆ U SIEBIE i tą doskonałością (także swoimi produktami) mogą jedynie obdarzać mniej rozwinięte (w ich mniemaniu) narody.

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka