Przegląd świata
Ważny jest kontekst
3 obserwujących
18 notek
21k odsłon
594 odsłony

Panika na giełdach – czy działa hipoteza rynku efektywnego ?

Wykop Skomentuj9

Kiedy rozmawiam ze znajomymi z rynków kapitałowych, odbywających coraz częściej kwarantannę w domu, słyszę podobne rady jak od niektórych przedstawicieli rządów walczących z koronawirusem – najważniejsze to uniknąć paniki…Wszystko wskazuje jednak na to, że wkradła się ona – niczym COVID-19 przez kolejne granice – na giełdy w ubiegłym tygodniu, a w Warszawie pojawiła się dzisiaj wywołując masowe wyprzedaże akcji. Według analiz Bank of America, w ciągu ostatnich dziewięciu dni kapitalizacja giełd światowych zmniejszyła się o ponad 9 bilionów USD. Zgodnie z moim wcześniejszym wpisem OPEC+ nie doszedł do porozumienia i ropa spadła w ostatni piątek o prawie 10% zbliżając się do granicy 40 USD/b. Inwestorzy uciekają na ,,bezpieczne obszary” lokując środki w obligacje rządowe, których oprocentowanie spadło do najniższych wartości od 120 lat. Rynki światowe przestały ,,wyceniać” epidemię jako zjawisko stricte chińskie, postrzegając jego przyszłe konsekwencje w wymiarze globalnym. Brak wyraźnych rezultatów w walce z koronawirusem w kolejnym kwartale spowoduje recesję w najważniejszych gospodarkach świata. Powyższe zjawiska i dynamika zmian wszystkich wskaźników makroekonomicznych wskazują, że uczestnicy rynków kapitałowych codziennie są zaskakiwani nowymi informacjami dotyczącymi epidemii COVID-19. Oznacza to, że nie są przygotowani na przypływ kolejnych wiadomości w sprawie koronawirusa. Chociaż skala tego zjawiska ciągle narasta, to trwa ona jednak już trzeci miesiąc. Zatem, czy nie działa w tym przypadku – kluczowa dla świata papierów wartościowych – hipoteza rynku efektywnego?

Twierdzenie – ,,najważniejsze to uniknąć paniki” – jest istotne w każdych okolicznościach. Szczególnie zaś wtedy, gdy mamy do czynienia ze zjawiskiem epidemii. Nie jest istotne czy ma ona charakter zdrowotny czy też finansowy. Stąd założenie o ,,zachowaniu zimnej krwi” ma utwierdzić uczestników rynków finansowych, że znaczne wahania cen papierów wartościowych (akcji, obligacji rządowych, etc.) mają charakter przejściowy. Tak naprawdę bowiem – liczy się dłuższa perspektywa. W niej nie ma miejsca na panikę, bowiem ,,średnio” gracze giełdowi i ich klienci ,,wyjdą na swoje”. Takie opinie często słyszę od znajomych maklerów.

Statystyka to ważna dziedzina matematyki. Ekonomiści jednak często powtarzają, że jest jak krótka spódniczka: pokazuje wiele, lecz ukrywa najważniejsze… Zatem w przypadku silnych wahań na rynkach giełdowych należy być ostrożnym powołując się na średnie wartości statystyczne. Niemniej jednak uzasadnieniem uśredniania cen akcji jest fakt, że ,,średnia” bardziej wiarygodnie odzwierciedla ,,prawdziwą bazową wartość firmy” niż bieżąca cena rynkowa. Obliczona wartość będzie oczywiście zależała od długości okresu na podstawie którego wyliczamy średnią cenę akcji. Ustalenie, czy uśrednianie to dobry pomysł, wymaga zrozumienia zależności między informacjami posiadanymi przez inwestorów, a ceną akcji. Zależność ta stanowi tzw. hipotezę rynku efektywnego (HRE).

HRE jest jednym z fundamentów współczesnych finansów. Rynek efektywny to taki, na którym cena papierów wartościowych odzwierciedla wszystkie publicznie dostępne informacje. Istnieją trzy formy tej hipotezy. Pierwsza – słaba – zakłada, że wszystkie informacje dotyczące notowań papierów wartościowych w przeszłości (łącznie z wolumenem i ceną) są odzwierciedlane w bieżącej cenie rynkowej. Średnia forma mówi, że wszystkie publicznie dostępne informacje są odzwierciedlone w bieżącej cenie rynkowej walorów. Do takich informacji zalicza się dane ogłaszane przez spółki, w tym wyniki okresowe. Z kolei forma silna zakłada, że bieżąca cena odwzorowuje wszystkie informacje (również niejawne).

W świetle epidemii koronawirusa problem bardziej się komplikuje, gdyż dotyczy on czynników niezwiązanych z ekonomią. Nasuwa się zatem pytanie, czy można prawidłowo wycenić w takich uwarunkowaniach ceny akcji w sytuacji, kiedy ekonomiści muszą oceniać czynniki z dziedziny, w której nie są ekspertami (skuteczność systemu opieki zdrowotnej) Czy nie trzeba zatem być jasnowidzem? Efektywność rynku jest jednak daleka od jasnowidztwa. HRE zakłada, że rynek przetwarza wszystkie dostępne informacje tak samo. Nie przyjmuje jednak, że rynek analizuje wszystkie dane bezbłędnie i może trafnie przewidzieć, co się stanie pod wpływem kolejnych wydarzeń. Hipoteza rynku efektywnego dopuszcza możliwość, że zarówno rynek, jak i dobrze poinformowani inwestorzy się pomylą. Mówi również, że średnia prognoz i wycen rynkowych będzie przynajmniej tak dokładna, jak dokładne są prognozy dokonywane przez pojedynczych – nawet najlepszych – inwestorów. Jednak w świetle epidemii CODIV-19 widać, że zmiana czynników makroekonomicznych jakie wywołuje koronawirus jest absolutnie nowa dla rynków kapitałowych. Burzy to zaufanie i podsyca strach. Jeśli stan taki zostanie podtrzymany w drugim kwartale 2020 roku, to możemy oczekiwać balansowania rynków kapitałowych na krawędzi paniki i gospodarek popadających w stan recesji…


Więcej o wpływie epidemii COVID-19 na gospodarkę światową:

Rosja: stagnacja gospodarcza w kontekście ,,wojny cenowej” na rynku ropy i epidemii COVID-19

Krach na rynku ropy – ,,wojna cenowa” Arabii Saudyjskiej z Rosją

Koronawirus przegania bankierów do ,,dzielnic biedoty”…

Kryzys podaży i recesja gospodarcza ,,w wannie”

Spór Rosji z OPEC w cieniu epidemii koronawirusa






Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka