Po co TVNowi ta mistyfikacja?
Po co to spoufalanie się z politykami?!
Dziennikarze mają demaskować niecne poczynania polityków, patrzeć im na ręce i być dla nich ciągłą niepewnością. Taki jest prawidłowy stosunek dziennikarza do polityka. Dziennikarz ma polityka ROZLICZAĆ! Nie tylko z czynów i słów, ale nawet z intencji! Jeśli jest choć cień podejrzenia, że dziennikarz podlizuje się politykom, spoufala się z nimi, lub choćby chce zyskać ich sympatię, to jest to szkodliwe dla tej profesji i obniża wiarygodność żurnalisty w oczach odbiorców.
Politycy - i owszem - powinni dbać o sympatię dziennikarzy. Bo to jest sposób na pokazanie się wyborcom i na szeroką prezentację swoich dokonań, zamierzeń, a przede wszystkim na okazanie wyborcom szacunku. Ale niech się wykazują mądrymi, korzystnymi dla kraju decyzjami, a nie umiejętnością kopnięcia piłki.
Jeśli TVN pokaże, jak Wierzejski będzie się po zdobyciu bramki obściskiwał z Olejniczakiem, to my, widzowie mamy uwierzyć, że oni obaj, wbrew temu, co codziennie prezentują, mają jednak ludzkie uczucia wobec siebie? A może to dowiedzie, że Wierzejski nie ma nic przeciw ściskaniu się osobników tej samej płci?!
Ja z dobrą wolą przyjmuję (choć bez przekonania), że i politycy są ludźmi. Może i są. Ale to osobny podgatunek, i nikt nie powinien osobników tego podgatunku nadmiernie ośmielać w stosunku do siebie. Lepiej, bez kija do nich nie podchodzić, bo wśród przymilnych uśmieszków zawsze mogą coś knuć.
A jaki interes mają dziennikarze w tym, że próbują razem z nimi udowodnić tę ryzykowną tezę? Zawsze w takim razie dziennikarz musi się liczyć, że jego intencje i oczekiwania nie będą odebrane, jako do końca w porządku.
Niech politycy udowadniają swoją przynależność do rzędu naczelnych, nie do parzystokopytnych - świń, czy innych gatunków i rzędów, w których mieszczą się krety, żmije, tchórze, szczury ... Niech udowodnią to poprzez swoje działania i decyzje, a nie tworząc ze sztucznymi uśmiechami, przed kamerami, fikcję ogólnej zgody w meczu piłki kopanej.
Dlaczego popularna stacja telewizyjna robi im za darmo taką reklamę?! Bo przecież nie płacą chyba za cenny czas antenowy? Jeśli stacja liczy na przychylność i wdzięczność, to może lepiej zawczasu ktoś powinien CBA zawiadomić?!
Nie podoba mi się ten pomysł. Zwłaszcza, że TVN już w programie „Kawa na ławę” dopuszcza do szczególnej komitywy bardzo spoufalonego z politykami Pana Rymanowskiego. Jak ja mam wierzyć w bezstronność przekazu i w szczerość politycznych zamiarów posłów, kiedy widzę rechoczących polityków walących do siebie na „ty”, walących się po plecach i żartujących przy omawianiu niezwykle istotnych problemów kraju. Problemów, o które z mównicy sejmowej wygłaszają takie tyrady i tak się biorą za łby, że nieraz widać lecące wióry. Po „Kawie na ławę” widać, że te sejmowe pyskówki są nic nie wartą demonstracją, kabaretem, cyrkiem.
Podobno w Stanach takie bratanie się prasy z polityką jest nie do pomyślenia. Słyszałem o pewnym wiekowym i bardzo znanym dziennikarzu, który szczycił się tym, że przez całą karierę zawodową nie zdarzyło się, żeby przeszedł na ty z jakimkolwiek politykiem.
Widać, wszyscy musimy się jeszcze dostosowywać do wyższych standardów.
Myślę, że ten nieszczęsny mecz lepiej zawczasu odwołać.
W piłkę to niech sobie TVN zagra lepiej z Polsatem.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)