Pan Poseł Janusz Palikot od dłuższego już nie pozuje do kamer ze sztucznym penisem i pistoletem. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,4085846.html
Innymi słowy przestał błaznować. Dlaczego? Moim zdaniem odpowiedź jest tylko jedna. Błaznowanie miało zwrócić uwagę na szeregowego posła PO i uczynienie z niego osoby publicznej. Ten cel został osiągnięty. Obecnie wszyscy w Polsce wiedzą kim jest Palikot. Jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w Polsce.
Problem w tym, że na dłuższą metę nikt nie będzie głosował na błazna. Spadające notowania Ruchu Palikotem dowodzą, że paliwo zebrane dzięki błaznowaniu już się wypaliło i samolocik zaczyna spadać w dół. Co robić w takiej sytuacji. Trzeba zatankować nowe paliwo. Czyli innymi słowy spece od public relations muszą teraz szybko wykreować błazna na męża stanu. Temu ma służyć sojusz z Kwaśniewskim i Siwcem. Obecnie Palikot chce uchodzić za odpowiedzialnego polityka, któremu wyborcy będą mogli bez obaw powierzyć władzę w Polsce.
Czy ten plan się powiedzie? Mam nadzieję, że nie ale wszystko zależy od tego czy wyborcy dadzą się nabrać na pijarowskie sztuczki.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)