coś jakoś najpierw panu Korwinie-Mikke się trafiło wczoraj, dziś wywiad z p. Morawieckim czytałem, poniżej zebrane komentarze doń
[
powtórzyłem zadane pytania, wytłuszczyłem, jak to się ładnie mówi, oraz skomentowałem odpowiedź
bazowałem na http://kornel.salon24.pl/194985,wywiad-z-kandydatem-na-prezydenta-rp-dr-kornelem-morawieckim
]
"Jak Pan ocenia obecną sytuację polityczną w kraju – podział na obóz PO i PiS oraz samą kampanię prezydencką po katastrofie.."
" Uważam, że podział na te dwa obozy jest poważnym obciążeniem dla Polski. Stanowi on pewną barierę w relacjach pomiędzy ludźmi, warstwami społecznymi i pokoleniami. Bardzo mnie to niepokoi.".."Jestem w stanie zasypać wewnętrzne podziały. Mam moc jednoczenia. Społeczeństwo zjednoczone wokół istotnych wyzwań, pomysłów i symboli jest po prostu silniejsze."
każdy do tej pory twierdził podobnie, nie udało się chyba żadnemu, prawda?
a te pomysły i symbole.. ich zastosowanie to póki co metoda na sprowadzanie takich do poziomu bruku
"Dzisiejsza rywalizacja polityczna pomiędzy dwiema potężnymi partiami wymyka się już pod kontroli. Prowadzi to do niekorzystnej dla Polski sytuacji."
dlaczego nic pan nie piszesz o tych, dla których to korzystne?
takie postawienie sprawy bardzo skutecznie konfunduje/buduje konsternacje
a pan nic
ponadto, guzik pan formułujesz nt tego, jak zamierzałbyś p. walczyć z przeciwnikami rozwiązań korzystnych dla ojczyzny, ://
"Dlaczego zdecydował się Pan kandydować?"
"w liście wysłanym do prezesa Jarosława Kaczyńskiego i premiera Donalda Tuska stwierdziłem, że jestem w stanie ten dwupartyjny układ w kraju połączyć. W końcu formacje polityczne jednego i drugiego Pana mieszczą się w nurcie pookrągłostołowym, zaś o mnie tego się nie da powiedzieć. Moja kandydatura ma daleko głębsze korzenie – wolnościowe i solidarnościowe."
rozumiem że wykazał pan interes tychże panów/ugrupowań, który im na ewentualne zaledwie próby łączenia pozwala?
czy jest on jawny?
"Skoncentrujmy się na debacie."pan potrzebujesz mediów do tej debaty
mediów, którym będzie to na ręke, zaś dla obecnie istniejących - jak widać - w żaden sposób nie będzie to korzystne
ponadto potrzebujesz pan odbiorców debaty.. może jednak masz pan na myśli tępe monologi?
"Jaką ma Pan wizję własnej prezydentury i czy coś by Pan zmienił w konstytucyjnych kompetencjach prezydenta"
myrdanie partii kaczyńskiego i platformy (przecież nawet nie idzie napisać "i partii komorowskiego") troche głupkowatym, to zupełnie inne twory
tak bym ogólnie podsumował tylko, że kiedy brak delikwentowi w temacie praktyki i doświadczenia, przyjaznym zaproponować mu nabieranie doświadczenia w podglądaniu cudzej praktyki
ciekaw jestem, jak pan rozumiesz pojęcie polityki historycznej
rozmawiałem niedawno z platformersem, byłym radnym miejskim, który całkiem dobrze rozumiał historię europy, ale ni w ząb wspomnianego pojęcia, zaś szczerze krytykował wspomniają w wykonaniu nieżyjącego prezydenta
wręcz trudno było mi się co do tego pojęcia dogadać, ://
"Jaki wynik wyborczy uzna Pan za swoją osobistą porażkę, a jaki za sukces?"
"traktuję tę kampanię jako próbę zwrócenia uwagi na te wartości i idee, z których sam się wywodzę – czyli idee Solidarności i Solidarności Walczącej. Chciałbym uświadomić młodemu pokoleniu, że to było coś ważnego i powinno być stale obecne w przestrzeni publicznej, tak żeby młodzi Polacy mieli się do czego odwoływać."
to takie jakieś chyba standardowe w polsce
niepokojącym, iż kolejni .. śmiałkowie, którzy podejmują się powyższego w kolejnych wyborach, nie organizują się w jakąś grupę, że nie współpracują ze sobą, nie wymieniają doświadczeń
z każdymi niemal wyborami jakieś nowe nazwiska, nowe ugrupowania, wsio od zera
i potem wychodzą zera, tj jego dodatnie okolice
proszę może rozważyć, czy uświadomienie tego, iż społeczność ruchu "solidarność" winna mieć znaczenie, że sam ruch winien być znany i rozumiany młodym polakom, jak zrozumiałem p. literki, ma coś wspólnego z prezydenturą?
"Obawiam się, że ta kampania będzie za krótka i zbyt spolaryzowana pomiędzy dwoma partiami abym mógł z tego cienia w pełni się wydostać. " i nikt panu nie powiedział, cóż z tym począć? wiedzą np. rosjanie, wiedział kościół wielokrotnie, choć pan mu budowania uniwersytetów nie zarzucasz w wiekach średnich, wiedziały i cywilizacje sprzed naszej..
pan na pewno wiesz, jednak z jakiegoś powodu żeś się pan nie zdecydował, aby rozegrać cytowane na swoją korzyść
"obecność Polski w Unii Europejskiej i zmiany wewnątrz samej Unii ocenia Pan jako szansę czy zagrożenie"
ten tekst wygląda na preparowany pod pytanie
brak mu wyciągania wniosków, związków przyczynowo-skutkowych, co gorsza można by niektórymi fragmentami dezawuować inne
zabrakło też jakiejś puenty, co dziwne wobec wrażenia preparowania
ta nienamacalność kasty eurokratów i ich zapędów ma to do siebie, że trudno ją krytykować, zatem łatwiej im ichną unię (owszem, jakąś ichną unię) budować
skoro świadom pan być próbujesz istnienia chin, winieneś i postrzegać sensowność takiego postępowania
natomiast jako kandydat powinieneś się pan doń ustosunkować, jako do bardzo istotnej kwestio kształtu rozwoju państwa, pan zaś guzik
"..w Magdalence w 1989 r"
"Mój udział w wyborach prezydenckich, to szansa na przełamanie tej ponad dwudziestoletniej wewnątrzokrągłostołowej koalicji."
szansa czy zmarnowana szansa? jakieś propozycje projektów w oparciu o inicjatywę ustawodawczą? może w sendo pan się udważysz uderzyć? pan może zaproponujesz uwolnienie mediów? natychmiastowe? a najlepiej cofnij się pan w czasie, za dwa lata będzie po zawodach, zaś wszelkie pieśni minionej chwały w pańskim czy innych byłych "coś tam" nigdy już nic dobrego nie będą mogły zrobić
pan jednak niczego takiego nie propunoujesz, choć literalnie dowodzisz, że dostrzegasz pan problem
dziwne to
"Jednak ta ugoda na szczęście się nie utrzymała, ponieważ wypowiedział jej posłuszeństwo naród." niewiele lat w '89 miałem, acz w czasach, kiedy to posłuszeństwo naród mógłby wypowiadać, niczego takiego nie widziałem
"sprawiedliwszy, zrównoważony rozdział osobistych dochodów i bogactwa"
tak krótko podsumowując
panie, pan bzdury jakieś opowiadasz,.. niestety
co dziwne, p. jesteś/byłeś naukowcem, obecnie w wieku roztropnym, zaś doświadczenie akademickie nauczyło mnie, iż tacy najlepsze wnioski posiadają/ takimi się kierują
(:)), np., moi wykładowcy uczelni różnych w wieku zaawansowanym cenili kontrkombiujących, choćby myślących, gardzili zaś nawet czasem tymi obecnymi, młodzi zaś - odwrotnie)
tyle tytułem dzień dobry
Czyli jak rozumiem jest Pan zwolennikiem progresji podatkowej?
zasadniczo nie udzielił pan odpowiedzi
polecam p. kolegom, koleżankom z, długopis - felietony, nowelki, książeczki
następnie współpraca z młodymi (czyt. studenci) grafikami, reżyserami, kombinatorami, itd.
progresja podatkowa:
"powinniśmy wszyscy zrozumieć"na podstawie czego? cóż, bez tego "zrozumienia" cała odp jest durną zaledwie
"W szczególności troską należy otoczyć młodzież, aby kończąc studia mogła dostać odpowiednią pracę a nie borykać się ze strukturalnym bezrobociem."
tak? a co z absolwentami, czemu ich nie otoczyć opieką, by mogli dawać pracę?
cóż, mnie US otoczył opieką, i nawet go do rejestru dłużników zapisać nie mogę
"Mamy np. jednych z najlepszych informatyków na świecie" - nie, to oni się mają, nam nic do tego
gorzej, to oni się starali, bo tam gdzieś mogli mieć dobrze
zaś tym, którzy chcą mieć "tutaj dobrze", pan chcesz podatki podnosić.. pan jesteś idiotą?
"Niechbyśmy im zaoferowali połowę tego co mają w Ameryce" tia, za podatki ojca pan będziesz finansował pensje syna, który w ten sposób nijak nie dowie się, że na emeryturę ojca trza skądś pieniądze brać i.. oleje tegoż
pan o generation gap nie słyszał? czy jedynie w zakresie nauki angielskiego?
"aby sukces poszczególnych ludzi przełożył się na sukces zbiorowy." trza tym, którzy się napracują/nakombinują zabrać owoce ich potu - nie, dziękuje
"państwo musi mieć środki na rosnące potrzeby edukacyjne, infrastrukturę, kulturę, służbę zdrowia" aha!!, rozumiem, to państwo potrzebuje wymienionych, mi zaś ani zdrowia, ani pracowników, którzy coś beze mnie umieją zrobić, czy tak? gorzej, nawet jak trafię do teatru na denne przedstawienei, to go skrytykować nie mogę, nijak zwrotu zarządać, nic, państwowa kultura to bowiem..
infrastruktura? sam bym sobie śmigłowiec zbudował, nawet całą bandę takich ludziom najmował, ale oczywiście nie mogę/nie wolno, za to mam po państwowych pseudo ścieżkach rowerowych zaiwaniać, coby mnie zabili łatwiej i szybciej, byle tylko przed emeryturą..
pan szacunku dla własnej szczęki nie posiadasz?
reasumując, kształtowanie choćby trywailnych układów regulacji w oparciu o uchyb, dostarczany przez sprzężenie zwrotne, panu fizykowi kompletnie obce?



pan miast pokazać pozostałe uliczki, zamiast referować ichne różnice, miast odwoływać się do minionych doświadczeń, pan wiesz, twierdzisz
"solidarność" była odpowiedzią na konkretne warunki ludzkiego bytowania
obecnie warunki te są inne, trudno więc o solidarności (bez cudzysłowiu) zastosowanie
"Młodzi ludzie szukają awansu w pracy za granicą, gdzie i tak są spychani na margines. Trudno im awansować do elit europejskich. Są ciągle traktowani jako obywatele drugiej kategorii i tania siła robocza."
dlaczego zatrudniając ukraińców miałbym ich traktować inaczej? odwracając zaś - skoro polacy nie tworzą własnych elit i nie wprowadzają ich do eu, miejsce polakom w europie budują ci, którzy ich potrzebują - ja np. potrzebowałbym ukraińców, nie polaków
"drugą dźwignię rozwoju ludzkości, w każdym jej wymiarze, jaką jest współpraca. To się przejawiało właśnie bardzo wyraźnie w Solidarności"
tam była potrzebna, obecnie zaś? wskazał p. potrzeby współpracy? by którymś tam było lepiej? mi się bardzo dobrze głoduje od pół roku
"ogólnoświatowy kryzys" bierze się raczej z działań wspólnotowych i braku konkurencji - pan chcesz lokować pieniądze w zadłużonym banku? a kiedy regulator doprowadza do niezdrowego zadłużenia wszystkie banki? wówczas pan wspólnotę zadłużonych proponujesz.. tak postępuje się właśnie z kryzysem światowym
"Polska jest przykładem zbyt dużego rozwarstwienia społecznego, niezależnie od tego co pokazują oficjalne wskaźniki. Polaków niepokoi rosnąca rozpiętość płac. Stanowi to obciążenie dla rozwoju. " rozpiętość płac regionalna czy funkcjonalna? regionalna samodzielnie się niweluje i nie będzie obciążeniem, o ile ktoś jej w tym nie przeszkadza, zaś polska władza .. lubi taką zabawę
funkcjonalna jest już gorsza, szmodzielnie regulować się będzie, o ile funkcjonalnie rynek będzie wolny, nie tylko przeszkadza jej regulacja, ale i nierówne uwarunkowania - chyba w dużej mierze godziłbym się nań
"wzmóc konkurencję, która zwiększy rozwarstwienie" - skąd gdzie jak? przy wrogiej regulacji raczej
"Z kolei nadmierne rozwarstwienie może przyczynić się do osłabienia państwa z powodu profitów związanych z wysokim statusem materialnym niektórych grup społecznych. To w efekcie będzie hamować wzrost gospodarczy całości. Wówczas rozbudować należy sferę socjalną, tak aby rozwój był zharmonizowany. " może niektróre grupy społeczne winny być lepiej sytuowane? może aktor powinien zarabiać na tych, którzy dobrze zarobili trudniąc sę inżynierią w zakładzie przemysłowym - zarobi dobrze, o ile zakład zarobi dobrze
albo inaczej, jeśli rozbudowała się grupa choćby oszustów, któzy dobrze zarabiają na państwie, pan nie zamierzasz ich osadzić (oszuści) ale opodatkować, zaś zysk przeznaczyć dla ucziwych? głupie to? może lepiej eliminować tych mniej uczciwych, zaś dochodowych wspierać i stawiać za przykład?
jako przedsostatnie - szaleństwo - przykła "Chin" jest najgłupszą rzeczą, jaką można było zapodać, pani fizyk, bowiem chiny rozwijają si dzięki nieuczciwej dla konkurentów wewnętrznej regulacji oraz niezrównoważonym przez pozostałych graczy na rynku manewrom prawnym i gospodarczym
"Właściwa polityka gospodarcza i podatkowa musi uwzględniać postawy i zachowania społeczne. Powinna je tak kształtować, aby wzmacniać państwo."
niby pełna zgoda, tak tylko coś czuję, że pan mi będziesz chciał zabronić otwarcia szpitala dla biednych, leczenia ich, zaś w ramach zrównoważenia, wykorzystywania podleczonych we własnych fabrykach
dodam, że oczywiście te szpitale nazwałbym własnym imieniem, zaś po przecinku pisałbym - "na pochybel państwu"
krytyków poprzedniego fragmentu uprzedze o świadomości losu bezdomnych oraz o znajomości kilku, którzy odeszli z powodu niemożności kupna pierdol nych tabletek za dwadzieścia złotych, tudzież przymusowych wywózek policyjnych