0 obserwujących
95 notek
86k odsłon
1511 odsłon

Czerwona kartka dla demokracji?

Wykop Skomentuj41

Pierwszy raz od 20 lat spadł odsetek osób przekonanych, że „demokracja ma przewagę nad wszystkimi innymi formami rządów” - mówi w „Polityce” prof. Janusz Czapiński, który wraz z zespołem prowadzi badania „Diagnoza społeczna”. 

Należy podkreślić, że na deklarowany poziom entuzjazmu respondentów wobec demokracji jako systemu społeczno-politycznego, wpływają dwa elementy:

 

a)      sposób zadania pytania – zapewne niezmieniający się od wielu lat;

b)      poziom zadowolenia respondentów z bieżącej sytuacji społeczno-politycznej. 

Jeżeli chodzi o sformułowanie pytania – jego konstrukcja popycha respondentów do myślenia o demokracji jako o systemie, który działa lub nie działa lepiej od każdego innego systemu. Oznacza to, że odpowiedź twierdzącą wybierają jedynie te osoby, które – nakłonione do zerojedynkowego oceniania – przypiszą demokracji bezwarunkową przewagę nad alternatywami. Ktokolwiek ma w tej kwestii wątpliwości, wybierze odpowiedź przeczącą. Odpowiedź taka może być wybierana także przez osoby, które nie potrafiłyby wskazać godnej alternatywy względem demokracji, ale wyobrażają sobie, że może ona, hipotetycznie rzecz ujmując – zaistnieć. W związku z powyższym wysoki poziom dezaprobaty wobec demokracji ujawniony w badaniach Czapińskiego nie musi świadczyć o zdecydowanej negacji systemu przez obywateli, lecz o ich ograniczonym do niego zaufaniu, oraz o nadziei na istnienie odpowiednio atrakcyjnej alternatywy.

Wiara w istnienie systemu lepszego od demokracji wynika wprost z poziomu niezadowolenia, frustracji, bazujących na obserwacji obecnego stanu rzeczy. Jak się okazuje, satysfakcja obywateli związana z życiem w kraju demokratycznym, ulega, statystycznie rzecz biorąc, redukcji. Tu dochodzimy do signum specificum wyników najnowszych (z roku 2013) badań. Respondenci nie oceniają przecież demokracji jako abstraktu prezentowanego w ujęciu akademickim. Oceniają ją natomiast najpewniej przez pryzmat obserwowalnych, społecznych, politycznych i ekonomicznych rezultatów funkcjonowania (zwłaszcza tych, które mają wpływ na ich życie) a te są dla nich wysoce rozczarowujące.


Reasumując, tegoroczne wyniki badań, ale i z lat poprzednich, należałoby interpretować jako odzwierciedlenie poziomu zadowolenia lub niezadowolenia obywateli ze swoich warunków życia, konstytuowanych między innymi przez uwarunkowania systemowe, wzór demokracji i jej ekonomiczne, społeczne i polityczne korelaty. Tak pojęty poziom „życia w demokracji” jest, jak wynika z omawianych badań, coraz niżej oceniany. Z oczywistych względów wyborcy partii rządzącej charakteryzują się mniej kontestacyjnym a zatem bardziej pro-systemowym oglądem status quo. Nie ma też niczego dziwnego w fakcie, że system jest w znacznie większym stopniu kontestowany przez mieszkańców miast dotkniętych bardzo wysokim poziomem bezrobocia a zatem – inaczej mówiąc – dotkniętych przez poważne i namacalne skutki dysfunkcji systemu demokratycznego w jego obecnie obserwowanym wydaniu.

Rafał Garpiel -  socjolog, ekspert Instytutu Kościuszki

twitter

facebook

Wykop Skomentuj41
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale