0 obserwujących
95 notek
86k odsłon
1392 odsłony

Energetyczna pobudka Premiera Donalda Tuska

Wykop Skomentuj15

Bratysława, 15 maja 2014 r.: Premier Donald Tusk zachęcał dziś podczas Global Security Forum 2014 w Bratysławie do powołania Europejskiej Unii Energetycznej. Tymczasem Unijny komisarz ds. energetyki Günther Oettinger (Niemiec) odrzucił na łamach gazety "Frankfurter Allgemeine Zeitung" pomysł Unii Energetycznej. Również wśród międzynarodowych ekspertów na #GLOBSEC2014, dominuje przekonanie, że główny postulat Donalda Tuska jest bardzo trudny do realizacji. Stworzenie de facto kartelu odbiorców gazu, ich zdaniem jest niezgodne z interesami prywatnych firm europejskich, ideą liberalizacji rynku energii oraz prawem UE.

„Biorąc pod uwagę europejską realpolitik, która pokazuje nam dziś, że przed pięknymi hasłami o solidarności europejskiej zawsze kroczą interesy narodowe oraz ogromne pieniądze korporacji ponadnarodowych, Premier Donald Tusk powinien oprzeć bezpieczeństwo energetyczne Polski na mądrych decyzjach swojego rządu. W szczególności przyjęcia i wdrożenia w życie nowej strategii bezpieczeństwa energetycznego Polski opartej na produkcji prądu z polskiego węgla, zmniejszenia importu gazu poprzez zwiększenie wydobycia konwencjonalnego i rozwinięcia wydobycia gazu łupkowego. Działania, które prowadzi w UE są słuszne, idą w dobrym kierunku, ale nie mogą zastąpić właściwych procesów inwestycyjnych polskich, narodowych championów energetycznych. Na wspólne zakupy gazu z Rosji nie ma realnych szans w UE, natomiast koncepcja Unii Energetycznej wzbudza obawy, iż przyśpieszy realizację Wewnętrznego Rynku Energii Elektrycznej, który może doprowadzić Polskę do jeszcze większego importu prądu z Niemiec (trzeci rok z rzędu Polska zwiększyła import) – tym samym rujnując polski sektor energetyczny i górnictwo ” - komentuje uczestnicząca w GLOBSEC2014 Izabela Albrycht, prezes Instytutu Kościuszki.

- Dla Unii Europejskiej uzależnionej energetycznie w 53,8 % od dostaw zewnętrznych surowców energetycznych, w tym w dużej mierze od gazu, ropy z Rosji jest to pobudka do podejmowania działań zmierzających do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego i przemyślenia na nowo strategii energetycznej. Pomysł lansowany przez Donalda Tuska jest właśnie taką kompleksową koncepcją – uważa prezes IK. Szefowa Instytutu Kościuszki dodaje, że także dla Polski to dobry moment na energetyczne przebudzenie, ale nie tylko w wymiarze relacji w ramach Unii, ale także budowy swojej własnej strategii energetycznej. Pomimo stosunkowo niskiego na tle średniej unijnej poziomu zależności energetycznej Polski 33,6 % (głównie dzięki produkcji energii z krajowego węgla) - trzeba zauważyć, że Polska popełnia od wielu lat błędy, które mogą sprawić, że w niedługiej perspektywie czasowej dorównamy do średniej unijnej. To jej zdaniem przede wszystkim spowolnienia procesów inwestycyjnych w elektroenergetyce (elektrownie węglowe), zaniechania reformy polskiego górnictwa oraz nieprzemyślane i zbyt powolne działania związane z sektorem poszukiwania i wydobycia gazu ziemnego.

Koncepcja Europejskiej Unii Energetycznej Donalda Tuska wg. dokumentu non-paper pt. "Mapa drogowa na rzecz Unii Energetycznej dla Europy" oparta jest na sześciu filarach.

Pierwszy filar - infrastrukturalny, adresujący wyzwania zależności energetycznej UE zakłada "usunięcie białych plam i wąskich gardeł na mapie infrastruktury energetycznej w Europie. Problem, który jest tu adresowany to zależność od importu gazu i ropy jako wyzwanie stojące przed UE. Polska proponuje, aby w związku z tym UE przyspieszyła budowę i finansowanie projektów wspólnego europejskiego zainteresowania (ang. Projects of Common Interests), aby zaadresować wysoką zależność od importu gazu i ropy oraz rozwinąć sieć połączeń wzajemnych rynku wewnętrznego (w tym połączeń z państwami Wspólnoty Energetycznej)".

W ocenie Instytutu Kościuszki pierwszy filar wydaje się jednym z najważniejszych. Infrastruktura jest bowiem krwiobiegiem dla wspólnej polityki energetycznej i realnie wzmacnia możliwość realizacji wspólnych celów czy mechanizmów solidarnościowych. Istotne jest aby Polska wspierała te projekty, które jak najszybciej wzmocnią także jej bezpieczeństwo energetyczne, do takich należą nie tylko interkonektory, ale także gazociągi dystrybucyjne w Polsce, które zmniejszą "jamałocentryzm" polskiej sieci gazowej. Istniejące interkonektory osiągnęły przepustowość, która pozwala zasilić polski system wolumenem porównywalny do tego, który importowany jest z Rosji, natomiast wąskim gardłem uniezależnienia się od tego kierunku dostaw jest brak infrastruktury dystrybucyjnej od interkonektorów.

Drugi filar zmierza do zwiększenia mechanizmów solidarnościowych. I tak według propozycji Polski w "sytuacjach kryzysowych UE powinna wykorzystywać swoją skumulowaną siłę oddziaływania. Powinno to obejmować środki zapobiegania i reagowania na wypadek sytuacji nadzwyczajnych dostosowane do potencjalnych scenariuszy zakłócenia dostaw. W sytuacji kryzysowej żadne państwo członkowskie nie powinno być pozostawione same sobie". Instytut Kościuszki ocenia, że mechanizmy solidarnościowe istnieją i zostały wypracowane chociażby w Dyrektywie SOS ważne jest teraz aby stworzyć takie warunki infrastrukturalne by można było je bez przeszkód realizować.

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale