38 obserwujących
61 notek
440k odsłon
3121 odsłon

Usunąć Kurskiego, choćby na premiera.

Wykop Skomentuj36

W małym, zatopionym w półmroku saloniku, w skórzanych fotelach, z cygarem w jednej a kieliszkiem whisky w drugiej dłoni, trzech posępnych mężczyzn wpatruje się tępo w monotonny taniec płomieni balansujących na scenie marmurowego, pięknie zdobionego kominka. Milczą. Myślami tkwią w czasach gdy palone tu paczkami cygara skręcano na specjalne zamówienie w odległej Kubie, a luksusowe dziwki czekały na każde skinienie bywalców salonu. Niespełna pięć lat temu, to tu odbierano instrukcje dla rządu, to tu rozdawano koncesje, dzielono miliardowe kontrakty. Dziś z tamtych czasów pozostały tylko wspomnienia i pokaźny zapas owych cygar, jednakże których wyjątkowy smak ulotnił się wraz wonią bezgranicznej władzy unoszącą się tu przed laty.  A teraz jeszcze te wybory. Złowrogą, nazbyt długo trwającą ciszę przerwał siarczyście najstarszy z zebranych: "Kur*a! On ma zdechnąć w najczarniejszej dziurze! Jego ma kur*a nie być, rozumiecie? Nie interesuje mnie jak to zrobicie, ale wszyscy mają w niego od dziś napierd**ć ile sił. Póki tam będzie, nie ma szans na powrót, a osiem lat ciężkiej kur*a pracy pójdzie w ch*j. Każdy tylko nie on. Kto się wyłamie, w piach! Wykonać!"

Może tak, a może całkiem inaczej zrodziło się zlecenie na Jacka Kurskiego. Nie ma jednak wątpliwości, że takowe puszczono, bądź co bądź na człowieka, który przecież wygrał wybory dla Prezydenta. Bo z całym szacunkiem dla pracy i spotkań jakie odbył Andrzej Duda, nic by to nie dało gdyby nie osłona medialna jaką dała mu TVP. Z mediami można walczyć tylko mediami. Gdyby nie Kurski wystarczyłoby parę okładek jak ta z "Faktów", na której obok słów "wsadzał jej rękę w krocze" wyeksponowano lewą rękę Prezydenta (jest mańkutem),e ułożoną w sposób charakterystyczny dla opisywanej czynności, i byłoby po Pałacu. Zabrakło bardzo niewiele i oni dobrze wiedzą dlaczego.

Pomimo bezpardonowości charakteryzującej działania Kurskiego, trzeba przyznać, że w toku wyborczej walki nie sięgnął po leżącą na stole tym razem SBcką przeszłość matki Trzaskowskiego. Trzymał się tej zasady do końca, pomimo iż, po tamtej stronie nie było zmiłuj. Wywleczono więc najpierw na wpół przytomnego syna Gowina, potem plecącego coś o "Maryśce" brata Patryka Jakiego, by na koniec, choć ustał już huk dział, publicznie rozjechać żonę Kurskiego. Wciąż mam też w pamięci sposób w jaki rozprawiono się swego czasu z synem premier Beaty Szydło, który w efekcie strasznych insynuacji odszedł ze stanu kapłańskiego. Nie mogąc uderzyć samego Kurskiego, raz a celnie w punkt, przeprowadzono huraganowy ogień na bliskie mu osoby by choć w ten sposób go przygnieść. Sięgnięto też po syna.

Atak przygotowano starannie i w sposób przemyślany. Tu nie mogło być miejsca na błędy. Temat pedofilii wciąż rozgrzewa umysły co pozwala żyć nadzieją, że zainicjowana fala emocji zmyje każdą wątpliwość i pytanie budzące się względem sprawy wyciągniętej sprzed lat. Błądzi więc ten kto myśli, że wszystko to w trosce o dobro Magdy. Głównym i jedynym celem był od początku Kurski, któremu tą sprawą odjęto lauru zwycięstwa, a i być może zapowiadany fotel prezesa TVP. Wszak temat pojawił się na trzy dni przed posiedzeniem Rady Mediów Narodowych, podczas którego Kurski, jak powszechne sugerowano, miał zostać przywrócony na to stanowisko. W okolicznościach które mamy może to być marketingowo niezręczną a przez to niepożądaną decyzją, przynajmniej chwilowo. I o to chodziło. Jacek Kurski może być szefem Orlenu, może być nawet premierem, aby tylko nie prezesem telewizji. Na takie przesunięcie jest w gruncie rzeczy to zlecenie. 

Tam dobrze wiedzą, po drugiej stronie fosy, że Kurski to najsilniejsze działo obozu władzy. Nikt też nie ma tam wątpliwości, że póki on ma wpływ na to potężne medium, oni Polskiej Twierdzy nie zdobędą. Walka o polskie imponderabilia trwa od lat a Twierdza wciąż skutecznie odpiera koordynowane z zagranicy ataki współczesnych Hunów. Ale czasu, szczególnie po ostatniej bitwie, po tamtej stronie jakby mniej. Brak pożywienia i wody (zakręcono kurek państwowych pieniędzy) co raz bardziej doskwiera, co raz częściej wybuchają spory pomiędzy watażkami, które rychło mogą doprowadzić do rozpadu tego co nazywano Koalicją Obywatelską, a co wraz z najemnikami z zachodu stoi u bram. 

Przegrani w niedawnym starciu, walczą o przetrwanie nie mając już nic do stracenia. W takim układzie przykładowy atak to tylko zajawka tego co nas czeka. Szczególnie, gdy już Kurski otrząśnie się po uderzeniu, wyprowadzonym z premedytacją poniżej pasa .

Wykop Skomentuj36
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura