Codziennie rano, z informacji serwowanych, czy to w czasopismach, czy internecie dowiaduję się, że znalazłem się w zupełnie innym kraju. Ten, podawany w wiadomościach całkowicie odmienny jest od tego rzeczywistego. Nie tylko PIS i inne partie opozycyjne, ale i większość kształtujących opinię zwykłych ludzi mediów zdaje się żyć w świecie bardzo odległym od Polski. Z zachwytem znajdują każde potknięcie rządu premiera Tuska nie dostrzegając tego, jakie zmiany zaszły dookoła nas. Mieszkam w Białymstoku. To miasto, jeszcze parę lat temu szare, brudne bez perspektyw na przyszłość, prowincjonalna dziura, teraz zmieniło się nie do poznania. Tego co nie dało się zrobić przez 50 lat "ludowej władzy" i przez ponad 20 w wolnej Polsce zrobiono w ciągu 5 ostatnich lat. Kto nie wierzy, niech przyjedzie i zobaczy na własne oczy. Polacy, to dumny (durny?) naród kochający wiecznie płakać i narzekać. Cieszymy się z własnych niepowodzeń, a gdy ktoś próbuje dokonać zmian zasługuje na naszą nienawiść. Niestety, mieszkańcy naszego kraju wolą żyć w bezwładnym letargu. Nie chcą żadnych zmian, reform. Mamy mentalność zniewolonego człowieka. Nie potrafimy samodzielnie myśleć.Zbyt duży to dla nas wysiłek. Łatwiej i przyjemniej jest nam zdać się na opinię malkontentów, co sami nic nie potrafią zrobić i innym nie pozwolą. Stara polska śpiewka; "Nic nie zmienimy, lepiej nie będzie" wtłaczana kiedyś przez komunistów, dzisiaj przez miernoty polityczne, tak z lewa, jak z prawa stara się nas utrzymać w tym przekonaniu. Strach, tylko przed czym każe dziennikarzom widzieć same negatywne strony polityki rządu? Dlaczego boją się pisać o pozytywnych zmianach zachodzących dookoła? Obawa przed wyśmianiem przez "patriotów" tęskniących za latami dawno minionymi, wcale nie tak świetnymi i świetlanymi, często wręcz wstydliwymi, skrywanymi milczeniem. Dlaczego dajemy się manipulować, tym co dawną chwałę głosząc chcą cofnąć nas do mroków dawno przebrzmiałej epoki? Boimy się wyłamać z narzuconych stereotypów gnuśnego Polaka ":co w swojej zagrodzie równy wojewodzie", którzy tak naprawdę mają duże trudności w zalezieniu się XXI wieku. Europa? Oni nie zdają sobie sprawy, że Polska jest częścią tego kontynentu! Chcą zagubić się w koszmarnym śnie o Polsce pod władzą despoty. Króla? Mesjasza? Przebudźcie się ludzie, otwórzcie oczy. Jesteśmy u siebie, teraz właśnie, na początku nowego tysiąclecia. Stare nie wróci! No chyba że bardzo się przy tym uprzemy. POLAK, wiadomo, jak zechce, to potrafi. OSŁEM być, tylko czy warto?
331
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (7)