Nagroda Fundacji na rzecz Nauki Polskiej nazywana potocznie "polskim noblem" przyznawana jest już po raz 16. Ma ona opinię najpoważniejszej nagrody naukowej w Polsce, którą - jak infomuje Fundacja - dostają "uczeni za osiągnięcia i odkrycia z ostatnich czterech lat, stanowiące istotny wkład w życie duchowe i postęp cywilizacyjny naszego kraju oraz zapewniające Polsce miejsce w nauce światowej".
Tegorocznym laureatem tej nagrody w dziedzinie nauk humanistycznych i społecznych został prof. Karol Modzelewski z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego za "badania nad historią powstawania tożsamości europejskiej, odkrywające znaczenie tradycji przedchrześcijańskiej i wielokulturowej dla współczesnego pojęcia Europy, przedstawione w dziele +Barbarzyńska Europa+".
Tyle z komunikatu w mediach. Faktycznie, odkrycie znaczenia tradycji przechrześcijańskiej dla współczesnego pojęcia Europy godne jest przynajmniej "polskiego nobla", skoro Nobel pokojowy został już wręczony Al Gorowi, równie wiarygodnemu (w tym zakresie) lauratowi.
I to ledwie tydzień od wyborów, a już taka dobry wybór (dodajmy że nagroda jest także finansowa - 200 tys. zł).


Komentarze
Pokaż komentarze (2)