Jak wynika z doniesień dziennika.pl Paweł Zyzak straci pracę w IPN. Krakowski oddział Instytutu nie przedłuży z nim umowy.
Dlaczego?
Bo napisał książkę która budzi kontrowersje, gdyż napisał m.in. że Wałęsa współpracował z SB i miał nieślubne dziecko?
Bo stała się ona powodem ataków na IPN, choć Instytut nie miał z nią nic wspólnego?
....
Taka postawa IPN, to niestety pełna żenada. Czyżby IPN wydawało się że jak schowa głowę w piasek, to przetrwa? Sądzę że wręcz przeciwnie, przy takiej postawie zginie jeszcze szybciej, bo albo i tak wymieniona zostanie kadra badawcza, albo stanie się żałosną namiastką idei Instytutu Pamięci Narodowej. Do czego jest na najlepszej drodze, czego dowodem jest skrzętne ukrywanie informacji o zamordowanych przez UB polskich patriotach, przy równoczesnym eksponowaniu innych informacji nie związanych z polską pamięcią narodową.
IPN winien bronić prawdy i wolności prowadzenia badań naukowych. I w zaistniałej sytuacji winien przedłużyć umowę o pracę Pawłowi Zyzakowi.
I jak przy takiej postawie władz IPN bronić tej instytucji?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)