Jest dobrze...
Rektor UJ wydał wczoraj oświadczenie i powiada że uczelnia "z radością przyjmie komisję akredytacyjną, bo nie ma nic do ukrycia".
"Bardzo żałuję, że UJ został wciągnięty w akcję polityczną, staram się uczelnię trzymać jak najdalej od bieżących spraw politycznych i mam nadzieję, że niedługo wrócimy do równowagi."
Dziekan Wydziału Historycznego prof. Andrzej Banach, informuje że on osobiście nie dopuściłby takiego tematu pracy. i zapowiada ewentualne wyciągnięcie konsekwencji wobec promotora i recenzenta pracy.
Usprawiedliwia, jakby z żalem, że "ani rektor uczelni, ani dziekan wydziału nie mają wpływu na powstające prace magisterskie. - Prof. Nowak jest samodzielnym pracownikiem naukowym, nie jest kontrolowany, jakie prace magisterskie dopuszcza"
Chwali się przy tym, że do niego nie można mieć pretensji, bo "przecież nasz wydział nie przyjął Zyzaka na studia doktoranckie. To o czymś świadczy".
Dziekan Wydziału Historycznego UJ, w wypowiedzi dla GW, radzi: Najlepiej by było, gdyby prezydent Wałęsa pozwał autora..


Komentarze
Pokaż komentarze (21)