Moja historia - życie&medycyna
Reanimację zaczynaj od 5 głębokich oddechów... Swoich...
0 obserwujących
2 notki
4093 odsłony
68 odsłon

V jak Vendetta... Czyli moja Nemesis...

Wykop Skomentuj

- Nigdy nie chciałaś się zatrzymać i związać na serio?
- Tygrysku, czemu mi to mówisz? - zapytała zdziwiona
- Bo... zaczynam się przywiązywać do Ciebie - wyszeptałem łamiącym się głosem
- Oj mój Ty Głuptasku umawiamy się bo jesteś Legendą... - wyćwierkała
Wówczas zrozumiałem,  że to Ona będzie moją Nemesis i za jakiś czas zrani mnie tak silnie, jak nikt nigdy dotąd...


"Sexappeal to w połowie to co posiadasz w połowie to co inni myślą, że posiadasz"...


Minęło 7 lat od kiedy napisałem ostatni post...

Kim wówczas byłem - młodym idealistą, który wierzył, że ma coś do przekazania swoim pisaniem innym... Dwadzieścia parę lat na karku i kilka książek motywacyjnych w ręku. Czyż może być piękniejsze przekonanie, że dotykając wiedzy mistrza sam się nim stajesz a następnie jesteś "oświecony" i możesz nauczać innych.

Zanim zacząłem pisać ten blog - byłem nieśmiałym chłopcem i wierzyłem, że uczę się zdobywać kobiece serca... tak naprawdę ucząc się jedynie rozmawiać bez stresu i podchodzić by rozpocząć rozmowę. Piękny okres kiedy poznałem wiele cudownych kobiet i a kilka z nich okazało się na tyle cudownymi, że postanowiliśmy być razem - czasem dłużej, czasem krócej... Kilka poważnych związków, kilka sytuacji, gdy niedopasowanie wyszło szybciej.
Dziękuję każdej z Was, którą poznałem i z którą miałem okazję porozmawiać i poznać się.

Gdy stałem się partnerem odkryłem magię "skrzydła", czyli pomocnika sprawiającego, by komu innemu udało się stworzyć okazję do poznania się z płcią przeciwną. Pomagałem wielu. Część uszanowała pomoc, część wykorzystała zakochaną w sobie kobietę... Działałem w klubach Katowic samemu w nagrodzie odbierając Cernego Kozla i okazję poznania grupy kobiet z której wyrywałem "tę jedyną" dla innego lub dostawałem szansę wytańczenia "tej drugiej". To był czas gdy przegadałem i prześmiałem  wiele wieczorów z kobietami całkiem nieerotycznie... Dziękuję Wam wszystkim za ten czas.

Wreszcie popełniłem błąd poznając Ją, poznałem ją gdy była z kimś... W odpowiedzi, gdy jej związek się zakończył wróciła jako moja Nemesis... Złamałem kiedyś  dwa z paragrafów karmy... Tym razem byłem niewinny,  nawrócony, lecz proces był ustawiony...  Wyrok zapadł sumaryczny... Bez możliwości odwołania... Bez kasacji... Zaocznie... 


Dlatego wracam dziś ... półżywy...


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości